sąd najwyższy

„Bezczynny tryb życia żony-lalki może w zasadzie wywołać rozkład pożycia. Przy ocenie jednak tego związku przyczynowego należy mieć na uwadze całokształt stosunków materialnych i psychicznych małżonków (…). Należało rozważyć, czy „sybarycki” tryb życia pozwanej nie był zgodny z wolą powoda, w takim przypadku bowiem należałoby uznać za wadliwy wniosek, że postępowanie pozwanej zgodnie z wolą męża mogło wywołać rozkład pożycia. W szczególności wymaga ustalenia, czy powód wymagał od żony, by zmieniła dotychczasowy tryb życia, by zaniechała zabaw i przyjęć, a zajęła pracą zarobkową oraz czy i w jaki sposób starał się wpłynąć na pozwaną w tym kierunku, jedynie bowiem ustalenie, że postępowanie pozwanej, jej bezczynne życie spotkało się z wyraźną dezaprobatą powoda, mogłoby prowadzić do wniosku, że stan ten był ważnym powodem rozkładu.” (orzeczenie SN z dnia 18 sierpnia 1955 r., II Cr 1082/54, PiP 1956, z. 2, s. 393).

Zachowanie się małżonka, który będąc zdolnym do pracy, bez dostatecznego usprawiedliwienia nie pracuje lub pracuje w stopniu wysoce niedostatecznym, może być uznane za ważny powód rozkładu pożycia małżeńskiego (…).” (orzeczenie SN z dnia 9 marca 1956 r., IV CR 36/55, OSN 1956, poz. 110).

„Nie ulega wątpliwości, że gdy jeden z małżonków stwierdzi, że jego małżonek, którego uważał za człowieka bez skazy, wysoce moralnego, popełnił przed zawarciem małżeństwa czyn w wysokim stopniu niemoralny, to stwierdzenie takich faktów wywołując rozczarowanie, może pociągnąć za sobą niechęć do małżonka i nawet zupełny rozkład pożycia.” (orzeczenie SN z dnia 31 maja 1949 r., C 583/49, PiP 1950, z. 8-9, s. 176).

„Naruszenie obowiązku wzajemnej pomocy, jeżeli wywołało stały rozkład pożycia małżeńskiego, może być uznane za wystarczającą podstawę do orzeczenia rozwodu. Zakres obowiązku wzajemnej pomocy, podobnie jak i zakres innych obowiązków z małżeństwa wynikających, nie może być mierzony obiektywną miarą, jak zakres obowiązku „staranności”, o którym mowa w przepisach prawa materialnego; jeżeli jedno z małżonków wskutek wyjątkowej okoliczności znalazło się bez swej winy w sytuacji szczególnie ciężkiej, jak na przykład wskutek pobytu w więzieniu niemieckim, obowiązek pomocy ze strony drugiego małżonka powinien być oceniony bardziej rygorystycznie, niżby to odpowiadało pojęciom przeciętnie myślącej kobiety lub przeciętnie myślącego mężczyzny.” (orzeczenie SN z dnia 23 lutego 1950 r., WaC 298/49, PiP 1950, z. 10, s. 145).

„Opuszczenie przez żonę z dziećmi wspólnego domu, stanowiące reakcję na poważne zagrożenie ze strony męża bezpieczeństwa osobistego i wspólnych dzieci, nie jest moralnie naganne i nie może być uznane za zawinione spowodowanie rozkładu pożycia małżeńskiego.” (orzeczenie S. N. z dnia 28 listopada 1997 r.,  II CKN 457/97, M. Praw. 1998, nr 5, s. 4)

„Nieusprawiedliwiony poważnymi względami wyjazd jednego z małżonków do innej miejscowości z zamiarem stałego w niej pobytu nie tylko nie pociąga za sobą obowiązku wyjazdu drugiego małżonka, ale może być uznany za zawinione jego opuszczenie.” (orzeczenie SN z dnia 15 listopada 1951 r., C 1003/51, OSN 1953, poz. 17).

„Jednostronne zerwanie przez małżonka związku małżeńskiego należy uznać za czyn zawiniony także w przypadku, gdy powodem tego zerwania było głębokie uczucie miłości względem osoby trzeciej.” (orzeczenie SN z dnia 8 maja 1951 r., C 184/51, PiP 1951, z. 7, s. 165, oraz OSN 1952, poz. 21).

„W przypadku powstania rozkładu pożycia małżeńskiego wskutek opuszczenia męża przez żonę z powodu jego kategorycznego oświadczenia, że z żoną żyć nie będzie, i wezwania jej do  opuszczenia domu, należy uznać, że rozkład nastąpił z winy męża; w takim przypadku żona nie ma obowiązku powrotu do męża, dopóki ten nie okaże, że żałuje spowodowania zerwania wspólnego pożycia i że jego zamiar kontynuowania tego pożycia jest szczery i przemyślany” (orzeczenie SN z dnia 8 lutego 1952 r., C 609/51, NP 1953, nr 5, s. 82).

„Fakt ciężkiego pobicia powoda przez pozwaną uznany być musi za ważny powód rozkładu pożycia małżeńskiego stron zawiniony przez pozwaną.” (orzeczenie SN z dnia 7 listopada 1950 r., C 262/50, PiP 1951, z. 8-9, s. 425).

„Poniżanie przez męża godności osobistej żony, polegające na odmawianiu jej równego poziomu życia, póki nie pracowała zarobkowo oraz na szykanowaniu jej, gdy podjęła pracę, winno być uważane za ważną przyczynę powstania rozkładu pożycia małżeńskiego z winy męża” (orzeczenie SN z dnia 9 kwietnia 1953 r., II C 2911/52, PiP 1954, z. 1, s. 180).

„Notoryczne zaniedbywanie przez żonę wychowywania małoletnich dzieci, połączone z bezczynnym trybem życia, stanowić może powód do powstawania rozkładu pożycia małżeńskiego.” (orzeczenie SN z dnia 18 sierpnia 1955 r., II Cr 1082/54, PiP 1956, z. 2, s. 393).

„Osoba, która zawiera związek małżeński z osobą posiadającą nieletnie dzieci z poprzedniego małżeństwa, jakkolwiek nie sprawuje prawnej pieczy nad nimi, powinna wspólnie ze współmałżonkiem starać się o ich utrzymanie i wychowanie. Uchybia tym obowiązkom małżonek, który zachowaniem swoim stwarza warunki utrudniające drugiemu małżonkowi wypełnienie obowiązku troski o fizyczny i duchowy rozwój dzieci tego małżonka z poprzedniego małżeństwa, w szczególności gdy bez uzasadnionych powodów nie zgadza się na pobyt dzieci we wspólnym domu lub doprowadza drugiego małżonka do oddania dzieci na wychowanie poza wspólnotę rodzinną.” (orzeczenie SN z dnia 7 marca 1953 r., C 2031/52, OSN 1953, poz. 123).

„Małżonek ma względem dzieci drugiego małżonka pochodzących z poprzedniego małżeństwa, przebywających razem z nim we wspólności rodzinnej, szereg obowiązków moralnych. Nie byłoby jednak zgodne z zasadami współżycia społecznego nałożenie na tego małżonka obowiązku pozostawania we wspólnocie rodzinnej z dziećmi współmałżonka, jeżeli postępowaniem swoim narusza on w sposób rażący reguły tego współżycia. W przypadku takim usprawiedliwione może być opuszczenie przez niego rodziny, jeżeli jego starania o wychowanie dzieci nie dały pomyślnego rezultatu.” (orzeczenie SN z dnia 3 maja 1955 r., II CR 1221/54, OSN 1956, poz. 95).

„Uzależnienie pożycia z mężem od „przepisania” mieszkania na imię żony i darowania jej mebli – może być uznane za współwinę żony w pogłębieniu powstałego już rozkładu wskutek nieusprawiedliwionego opuszczenia żony przez męża.” (orzeczenie SN z dnia 15 listopada 1951 r., C 1003/51, OSN 1953, poz. 17).

„Małżeństwo, które nie przystępuje do wypełnienia obowiązków, jakie nakłada zawarcie związku małżeńskiego (…), jest od samego początku martwe i nie spełnia swych zadań społecznych (…). Sama odmowa rozpoczęcia współżycia przez jednego z małżonków może być uznana za ważny powód rozkładu pożycia małżeńskiego, a jej motywa miałyby znaczenie dla oceny winy w spowodowaniu rozkładu tego pożycia.” (orzeczenie SN z dnia 2 maja 1952 r., C 1096/51, NP 1953, nr 5, s. 81; identycznie orzeczenie SN z dnia 2 maja 1959 r., CR 219/58, RPE 1960, nr 3, s. 286).

„Wzajemne denuncjowanie się małżonków przed władzami okupacyjnymi świadczy o ich wzajemnej głębokiej nienawiści i jest objawem zawinionego przez obie strony zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego.” (orzeczenie SN z dnia 20 października 1952 r., C 42/52, OSN 1954, poz. 30).

„Złożenie zeznań przed organami wymiaru sprawiedliwości w sprawie przeciwko mężowi, chociaż przepis prawa zezwala na ich odmowę, nie stanowi ważnej przyczyny rozkładu.” (orzeczenie SN z dnia 5 kwietnia 1952 r., C 926/5, NP 1953, nr 5, s. 81).

„Oskarżenie męża przez żonę o kradzież przedmiotu ze wspólnego mieszkania i spowodowanie tym przeciwko niemu postępowania karnego zakończonego wyrokiem uniewinniającym stanowi w zasadzie wyraz rozkładu pożycia małżeńskiego.” (orzeczenie SN z dnia 18 września 1951 r., C 479/51, OSN 1952, poz. 30).

„Nielojalne prowadzenie przez stronę procesu (…) może powodować powstanie lub pogłębienie rozkładu pożycia. Przykładem nielojalności może być świadome stawianie fałszywych zarzutów, przedstawiających małżonka w złym świetle.” (orzeczenie SN z dnia 14 sierpnia 1952 r., ŁC 297/52, NP 1953, nr 10, s. 94).

„Istotą małżeństwa są, między innymi, stosunki płciowe między małżonkami, z wyłączeniem takich stosunków z osobami trzecimi; zatem małżonek postępujący z własnej woli wbrew tej zasadzie małżeństwa popełnia umyślnie czyn z punktu widzenia przyjętych zasad współżycia niedozwolony, a tym samym musi być uznany za winnego rozkładu małżeństwa, jeśli czyn jego do rozkładu się przyczynił (…). Niejednokrotnie konflikt pomiędzy uczuciem a więzami małżeństwa jest tak silny, że prowadzi do zjawisk społecznie niepożądanych. Uznanie jednak w takim przypadku braku winy małżonka zrywającego więzy małżeństwa, żeby iść za uczuciem, oznaczałoby faktycznie zezwolenie na jednostronne odstąpienie od związku małżeńskiego w przypadku miłości do osoby trzeciej, która z reguły jest uczuciem silnym; w konsekwencji stanowiłoby to wyrażenie zasady, że małżeństwo jako stosunek prawny jest usprawiedliwione tylko tak długo, póki obie strony się kochają” (orzeczenie SN z dnia 8 maja 1951 r., C 184/51, OSN 1952, poz. 21).

„Naruszeniem wierności małżeńskiej jest nie tylko zdrada polegająca na cudzołóstwie, ale także wszelkie zachowanie się małżonka wobec osoby trzeciej płci odmiennej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości”. (orzeczenie SN z dnia 24 kwietnia 1951 r., C 735/50 (NP 1951, nr 12, s. 14)

„Zamieszkiwanie kobiety zamężnej w jednej izbie z innym mężczyzną w warunkach stwarzających pozory zdrady małżeńskiej, i to trwające stale, przez dłuższy okres czasu, może być uznane za zawinioną przez nią przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego, bez potrzeby zakwalifikowania tego jako cudzołóstwo”. (orzeczenie SN z dnia 19 grudnia 1950 r. C 322/50 (OSN 1953, poz. 7).

Dochowanie wierności nie podlega dyspozycji stron i wobec tego cudzołóstwo stanowi podstawę rozkładu pożycia nawet wtedy, gdy doszło do tego za zgodą współmałżonka” (orzeczenie SN z dnia 7 września 1954 r., II C 1255/53, NP 1955, nr 7-8, s. 188).

„Postępowanie żony, która dawała mężowi uzasadnione podstawy do podejrzeń o zdradę oraz nawiązanie przez żonę, bezpośrednio po rozejściu się stron – współżycia z innym mężczyzną usprawiedliwiają w pełni przypisanie żonie winy rozkładu” (orzeczenie SN z dnia 21 kwietnia 1960 r., 4 CR 631/59, OSPiKA 1961, poz. 161).

Przy uzależnieniu od alkoholu ważną rolę w dochodzeniu do trzeźwego życia odgrywa pomoc osób najbliższych dla alkoholika, a wśród nich szczególnie drugiego małżonka (art. 23 k.r.o.). Ze względu na drastyczność zachowywania się małżonka uzależnionego od alkoholu, nie można – na płaszczyźnie prawa i konkretnych okoliczności sprawy – wymagać od drugiego małżonka dalszego pożycia z nim, jeżeli sprzeciwia się temu dobro rodziny, a w szczególności dobro małoletnich dzieci stron. Niewątpliwym zatem jest, że alkoholizm czyli nadużywanie alkoholu praktyka sądowa od lat traktuje jako przyczynę powstania i utrwalenia rozkładu pożycia. Nałóg alkoholowy powoduje unicestwienie więzi rodzinnych, gdyż osoba uzależniona w miarę postępowania nałogu wykazuje coraz mniejsze zainteresowanie rodziną i jej bytem, w szczególności materialnym. Nałóg wywiera także bardzo negatywne wpływy na wychowanie małoletnich dzieci, dla których postawa rodzica jest złym przykładem. Przy nałogu dochodzi także często do agresji w rodzinie i innych zjawisk patologicznych. Sama choroba alkoholowa, nie musi stanowić jednak jedynej przesłanki, stanowiącej o zawinieniu rozkładu pożycia małżeńskiego. Sam kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wyodrębnił specjalnej konstrukcji winy. Dla jej określenia należy posługiwać się więc instytucją winy według pojęć kodeksu cywilnego wypracowanych na gruncie art. 415 w zw. z art. 425 k.c. (kodeksu cywilnego). Przy takiej konstrukcji prawnej winy, nie można zawinienia przypisać osobie, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli (choroba psychiczna), chyba że osoba taka uległa zakłóceniu czynności psychicznych wskutek użycia napojów odurzających albo innych podobnych środków (poza sytuacją, gdy stan zakłócenia został wywołany bez winy tej osoby). Można zatem stwierdzić, że działanie małżonka w stanie po spożyciu alkoholu, stanowić będzie działanie zawinione, choć sama choroba alkoholowa nie musi stanowić takiej przesłanki. „ (orzeczenie S. N. z dnia 09.11.2001 roku, sygn. akt I CKN 438/00)

WYROK

Sądu Najwyższego

z dnia 28 stycznia 2004 r. IV CK 406/02

Za zawinione, na gruncie przepisów rozwodowych, uznaje się działania lub zaniechania małżonka będące wyrazem jego woli, które stanowią naruszenie obowiązków wynikających z przepisów prawa małżeńskiego (art. 23 k.r.o., art. 24 k.r.o., art. 27 k.r.o.) lub zasad współżycia społecznego i prowadzą do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia. Nie jest przy tym konieczne, dla przypisania małżonkowi winy, objęcie jego zamiarem spowodowania, poprzez określone działania lub zaniechania, rozkładu pożycia prowadzącego w ostatecznym rezultacie do rozwodu. Wystarczy możliwość przewidywania znaczenia i skutków takiego działania lub zaniechania. Możliwość przypisania małżonkowi winy w rozkładzie pożycia jest wyłączona w razie jego niepoczytalności, a także w wypadku przemijających nawet zakłóceń psychicznych, jeżeli w tych stanach dopuścił się on działania lub zaniechania, które doprowadziło do powstania zupełnego i trwałego rozkładu pożycia.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Mirosław Bączyk (przewodniczący)

SSN Jan Górowski

SSN Iwona Koper (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Mirosławy D.

przeciwko Zygfrydowi D.

o rozwód,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 28 stycznia 2004 r.,

kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 11 września 2002 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powódka Mirosława D. domagała się rozwiązania przez rozwód jej małżeństwa zawartego z pozwanym Zygfrydem D. z winy pozwanego, powierzenia władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem stron Piotrem ur. 16 października 1998 r. obojgu rodzicom, z ustaleniem jego miejsca pobytu przy matce, zasądzenia alimentów na rzecz małoletniego w kwocie po 350 zł miesięcznie i na jej rzecz w kwocie po 400 zł miesięcznie oraz uregulowania sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania stron.

Pozwany wniósł o orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie stron, powierzenie mu władzy rodzicielskiej nad synem z jednoczesnym zawieszeniem władzy rodzicielskiej powódki, zobowiązując się do ponoszenia w całości kosztów jego utrzymania oraz o odstąpienie od orzekania o sposobie korzystania z mieszkania.

Sąd Okręgowy ustalił co następuje.

Strony zawarły małżeństwo w dniu 29 grudnia 1973 r. W dniu 14 grudnia 1974 r. urodziła się córka stron Monika. W połowie 1975 r. zaczęły się między stronami nieporozumienia, powódka zarzucała pozwanemu przedmiotowe traktowanie, uchylanie się od ponoszenia kosztów utrzymania rodziny. W tym stanie stosunków między małżonkami powódka opuściła pozwanego i wyjechała z dzieckiem do swojej rodziny do Poznania. Pozwany odwiedzał żonę, nakłaniał ją do powrotu, lecz mimo otrzymania przez niego w 1979 r. nowego mieszkania, powódka nie zdecydowała się na to. Z uwagi na narastający konflikt pozwany zdecydował się na wniesienie sprawy o rozwód we wrześniu 1981 r. Rozwód został orzeczony wyrokiem z dnia 1 czerwca 1984 r., ale zanim doszło do jego uprawomocnienia się, pozwany, za zgodą żony, cofnął pozew. Strony zdecydowały się kontynuować związek, podjęły pożycie, w 1998 r. urodził się syn Piotr. Niebawem jednak powódka zaczęła wyjeżdżać do Poznania i przebywała tam przez dłuższe okresy, czemu pozwany był przeciwny. W sytuacji pogłębiającego się konfliktu zachowywanie stron przybierało postać agresji słownej i fizycznej, a małżonkowie posądzali się wzajemnie o zaburzenia psychiczne. Pozwany kilkakrotnie uderzył powódkę, powódka podrapała męża, niszczyła jego ubrania, wypowiadała się o mężu obraźliwie do jego współpracowników. W 1992 r. strony zerwały pożycie małżeńskie, ale nadal prowadziły wspólne gospodarstwo. Konflikt objął sprawy małoletniego syna, które rodzice rozgrywali dla własnych celów. Nie umieli się porozumieć w zasadniczych dla jego wychowania i opieki kwestiach. W 1996 r. ograniczona została przez sąd władza rodzicielska stron nad synem między innymi przez ustanowienie nadzoru kuratora. Z czasem konflikt przeniósł się całkowicie na płaszczyznę wychowania syna. W 1997 r. u powódki rozpoznano ostrą psychozę paranoidalną połączoną z czynną agresja w stosunku do innych osób. Powódka przebywała od 10 marca do 1 kwietnia 1997 r. w Klinice Psychiatrii Dorosłych w Poznaniu z rozpoznaniem przebytej krótkotrwałej psychozy reaktywnej. Ponownie została przyjęta do szpitala dla psychicznie i nerwowo chorych 4 czerwca 1998 r. z rozpoznaniem obserwacji w kierunku ostrych, przemijających zaburzeń psychotycznych. Po pobycie powódki w Klinice pozwany wyprowadził się z synem do swojej siostry. W 1999 r. Sąd Rejonowy zawiesił władzę rodzicielską powódki nad synem. Według ustaleń tego Sądu, powódka nie podjęła leczenia, gdyż uważa się za osobę zdrową.

Na tej podstawie uznał Sąd Okręgowy, że miedzy stronami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, strony nie dążą do kontynuowania małżeństwa. Rozkład zawiniły obie strony. Małżeństwo było od początku nieudane. Sztywna i nieprzejednana postawa obojga małżonków nie pozwoliła im osiągnąć kompromisu dla rozwiązania konfliktu na tle miejsca ich zamieszkania, co doprowadziło do pierwszej sprawy rozwodowej. Jednak strony wybaczyły sobie nieporozumienia z tamtego okresu i pojednały się. Powstały następnie konflikt przyjął formę wzajemnej agresji słownej i fizycznej. Strony nie umiały ze sobą rozmawiać, razem decydować o wspólnych sprawach, nie rozważały możności ustępstw, do konfliktu wciągnęły syna, co doprowadziło do rozbicia rodziny.

Z tych względów wyrokiem z dnia 13 stycznia 2000 r. rozwiązał z winy obu stron ich małżeństwo, powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnim Piotrem ojcu, ograniczając ją przez ustanowienie nadzoru kuratora, zawiesił władzę rodzicielska matce, obciążył pozwanego kosztami utrzymania syna, zasądził na rzecz powódki alimenty po 400 zł miesięcznie, odstąpił od orzekania o sposobie korzystania z mieszkania stron.

Wyrok zaskarżyła w całości powódka, osobiście sporządzoną apelacją. Domagała się jego zmiany przez orzeczenie rozwodu z winy pozwanego, przywrócenia jej władzy rodzicielskiej nad synem i ustalenie jego miejsca pobytu przy matce, zasądzenie od pozwanego na rzecz obojga alimentów w łącznej kwocie 1000 zł miesięcznie, wydania orzeczenia o sposobie korzystania z mieszkania.

Zaskarżonym obecnie wyrokiem z dnia 11 września 2002 r. Sąd Apelacyjny, w częściowym uwzględnieniu apelacji, zmienił wyrok Sądu Okręgowego w zakresie orzeczenia o władzy rodzicielskiej w ten sposób, że jej wykonywanie powierzył pozwanemu, przy którym ustalił miejsce pobytu syna, oraz ograniczył władzę powódki do prawa współdecydowania o istotnych sprawach dziecka dotyczących jego zdrowia i wykształcenia, wykonywanie władzy rodzicielskiej przez oboje rodziców poddał nadzorowi kuratora oraz orzekł o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania; w pozostałej części apelację oddalił.

Sąd ten, z powołaniem się na postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2000 r., które zapadło w opisywanej uprzednio sprawie opiekuńczej i zgodnie z treścią dokonanych w niej ustaleń stwierdził, że po stronie powódki nie występuje obecnie choroba psychiczna, ani zaburzenia osobowości, które stanowiłyby przeszkodę w wykonywaniu władzy rodzicielskiej. Ze sporządzonej na potrzeby tamtej sprawy opinii biegłych lekarzy psychiatrów wynika natomiast, że powódka prezentuje cechy zaburzonej osobowości pod postacią osobowości paranoicznej, a w przeszłości występowały u niej zaburzenia psychiczne o obrazie ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych bez objawów schizofrenii. Podzielając tę opinię, Sąd Apelacyjny wyraził przekonanie, że stan zdrowia psychicznego powódki nie uzasadnia zawieszenia jej władzy rodzicielskiej. Taki stan rzeczy, jak stwierdził, potwierdza także przeprowadzony w postępowaniu apelacyjnym dowód z opinii sądowo-psychiatrycznej. Równocześnie wskazał, że przesłanka dobra małoletniego nakazuje respektować trwały związek dziecka z ojcem i rozłąkę z matką trwającą od 13 lat, co przy braku zastrzeżeń do opieki sprawowanej przez ojca uzasadnia podjęte rozstrzygnięcie w przedmiocie władzy rodzicielskiej. Uznał racje skarżącej co do potrzeby orzeczenia o sposobie korzystania przez strony ze wspólnego mieszkania. Podtrzymał stanowisko Sądu Okręgowego co do o współwiny powódki za rozkład pożycia z przyczyn wskazanych przez ten Sąd. Jak stwierdził, w przebiegu konfliktu miedzy małżonkami, reakcje powódki na naganne postępowanie pozwanego przekraczały usprawiedliwione okolicznościami granice.

Kasacja, wniesiona przez adwokata ustanowionego z urzędu dla powódki, zaskarża wyrok w części dotyczącej orzeczenia o współwinie powódki za rozkład pożycia i wnosi o jego uchylenie w całości oraz przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem kosztów postępowania kasacyjnego. W oparciu o podstawę naruszenia przepisów postępowania formułuje zarzuty:

1) naruszenia art. 382 k.p.c., polegającego na zaniechaniu orzeczenia w zaskarżonym zakresie na podstawie materiału dowodowego;

2) ewentualnie – obrazy art. 233 k.p.c., polegającej na przypisaniu powódce winy na rozkład pożycia małżeńskiego, pomimo że poczynione ustalenia co do przebytej choroby psychicznej psychozy reaktywnej oraz okoliczności towarzyszące jej powstaniu powinny skłonić sąd do uznania, iż nie ponosi ona winy za rozkład pożycia.

W uzasadnieniu sformułowanych zarzutów podnosi się w kasacji nieuwzględnienie przez Sąd Apelacyjny, bez jakiegokolwiek ustosunkowania się do nich, dowodów z dokumentacji lekarskiej stwierdzających u powódki psychozę reaktywną, a w konsekwencji poniechanie rozważenia jej jako okoliczności wyłączającej winę powódki za rozkład pożycia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Za zawinione, na gruncie przepisów rozwodowych, uznaje się działania lub zaniechania małżonka będące wyrazem jego woli, które stanowią naruszenie obowiązków wynikających z przepisów prawa małżeńskiego (art. 23 k.r.o., art. 24 k.r.o., art. 27 k.r.o.) lub zasad współżycia społecznego i prowadzą do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia. Nie jest przy tym konieczne, dla przypisania małżonkowi winy, objęcie jego zamiarem spowodowania, poprzez określone działania lub zaniechania, rozkładu pożycia prowadzącego w ostatecznym rezultacie do rozwodu. Wystarczy możliwość przewidywania znaczenia i skutków takiego działania lub zaniechania. Możliwość przypisania małżonkowi winy w rozkładzie pożycia jest wyłączona w razie jego niepoczytalności, a także w wypadku przemijających nawet zakłóceń psychicznych, jeżeli w tych stanach dopuścił się on działania lub zaniechania, które doprowadziło do powstania zupełnego i trwałego rozkładu pożycia.

Zasadnie podnosi się w kasacji naruszenie przez Sąd Apelacyjny przepisu art. 233 § 1 k.p.c., polegającego na poniechaniu przy ocenie dowodów wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, co mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku. Podstawą oceny dowodów jest materiał dowodowy jako całość, ocena wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów musi mieć bowiem odniesienie do pozostałych dowodów. Zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd apelacyjny orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym, co oznacza, że dokonuje także oceny wskazanej w art. 233 § 1 k.p.c. Jeżeli pomija przy tym bezpodstawnie część zebranego materiału, a uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy, to uzasadnia to zarzut naruszenia art. 382 k.p.c.

Z istoty postępowania apelacyjnego, jako postępowania rozpoznawczego wynika, że sąd apelacyjny nie może poprzestać na badaniu zarzutów apelacyjnych, lecz powinien poczynić własne ustalenia i samodzielnie ocenić je z punktu widzenia prawa materialnego. Jest zobowiązany do usunięcia stwierdzonego naruszenia przez sąd pierwszej instancji prawa materialnego, bez względu na to czy zostało ono objęte zarzutami apelacji. W przedstawionych okolicznościach przedmiotowej sprawy fakt, że powódka nie powoływała się w apelacji na przesłankę wyłączającą jej winę w postaci choroby psychicznej nie zwalniał Sądu Apelacyjnego od obowiązku dokonania koniecznych w tym zakresie ustaleń oraz ich oceny prawnej pod kątem właściwego zastosowania art. 57 § 1 k.r.o.

Zaskarżenie zawartego w wyroku rozwodowym orzeczenia o winie, które wchodzi w skład orzeczenia o rozwiązaniu małżeństwa, oznacza zaskarżenie tego wyroku w całości (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 1948 r., C III 12/48, PN 1948, t. 2, z. IX-X, s. 315). Nie stają się więc prawomocne żadne zawarte w tym wyroku orzeczenia (art. 58 k.r.o.). Nie do przyjęcia bowiem byłaby bowiem sytuacja w której, orzeczenia te (następcze w stosunku do orzeczenia rozwodu) uzyskałyby status ostatecznego rozstrzygnięcia w zakresie objętych nimi kwestii, mimo trwającego nadal – bez pewności co do sposobu jego zakończenia – postępowania o rozwiązanie małżeństwa. Aktualny pozostaje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 12 października 1970 r., III CZP 6/70, (OSNCP 1971, nr 7-8, poz. 117), odnoszący zasadę integralności wyroku rozwodowego do zawartego w nim rozstrzygnięcia o winie. W nawiązaniu do sformułowanej w niej tezy uprawnione jest, w obecnym stanie przepisów postępowania przyjęcie, iż w razie uwzględnienia kasacji skierowanej przeciwko zawartemu w wyroku rozwodowym rozstrzygnięciu o winie, jeżeli nie jest możliwa jego zmiana na podstawie art. 39315 k.p.c., Sąd Najwyższy uchyla wyrok w całości (podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 listopada 1999 r., III CKN 468/98, OSP 2000, nr 7-8, poz. 117).

/opracowanie: adw. Ewa Stępniak/