Loża szyderców 5

Od poniedziałku PGP, InPost do spółki z wynajętą agencją PR (tak, tak, zamiast pieniądze z kontraktu przeznaczyć na urealnienie wirtualnych placówek, są one wydawane na PR-owskie twierdzenia, że białe jest czarne) przystąpiły do kontrataku. Ponieważ uczestniczymy niejako w tej dyskusji i żenującym doręczeniowym spektaklu (w tym drugim przypadku mimo naszej woli, gdyż nie mamy wpływu na wybór operatora obsługującego przesyłki sądowe, a siłą rzeczy i z racji wykonywanego zawodu musimy często z niego korzystać w pogoni za naszymi listami), nie możemy milczeć w przedmiocie „argumentów” podnoszonych przez agencję PR oraz samych zainteresowanych (zapewne też instruowanych przez agencję PR).

Najwidoczniej uznano, że najlepszą obroną jest atak, więc większość postów stanowi atakowanie przeciwnika głównego – czyli Poczty Polskiej, oraz przeciwników pomniejszych i pobocznych, czyli krytykujących. Ale manipulacje zdementujemy po kolei…

Na wstępie podajemy link do dokumentów przetargowych, pod którym można zweryfikować podawane przez nas informacje:

http://www.czdsigb.gov.pl/zamowienia-publiczne/71-zamowienia-publiczne.html

SIWZ wymagały odpowiedniej ilości placówek

Przypominamy istotne elementy SIWZ:

Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) przewiduje następujące postanowienie:

„W celu potwierdzenia, że oferowane usługi odpowiadają wymaganiom określonym przez Zamawiającego przedłożyć należy oświadczenie Wykonawcy, w którym stwierdza, iż:

  1. Posiada on co najmniej po jednej placówce pocztowej, licząc średnio w skali kraju, przypadającej na 6000 mieszkańców na terenie gmin miejskich i gmin miejsko – wiejskich.
  2. Posiada on co najmniej jedną placówkę pocztową, licząc średnio w skali kraju, przypadającą na 85 km2 powierzchni w gminach wiejskich.
  3. W każdej gminie posiada co najmniej jedną stałą placówkę pocztową.
  4. Wskazane w lit. a-c placówki pocztowe czynne będą we wszystkie dni robocze, z wyjątkiem sobót, co najmniej 5 dni w tygodniu, a jeżeli w tygodniu przypada dzień ustawowo wolny od pracy, liczba ta może być odpowiednio niższa”.

Załącznik nr 10 do SIWZ ma zaś następujące brzmienie:

„Przystępując do postępowania prowadzonego w trybie przetargu nieograniczonego na:

ŚWIADCZENIE USŁUG POCZTOWYCH W OBROCIE KRAJOWYM I ZAGRANICZNYM W ZAKRESIE PRZYJMOWANIA, PRZEMIESZCZANIA I DORĘCZANIA PRZESYŁEK POCZTOWYCH ORAZ ZWROTU PRZESYŁEK NIEDORĘCZONYCH.

Ja niżej podpisany/My niżej podpisani, reprezentując Wykonawcę:

…………………………………………………………………………………………………………………….

/nazwa Wykonawcy/

oświadczamy, iż:

  1. Posiadamy co najmniej po jednej placówce pocztowej, licząc średnio w skali kraju, przypadającej na 6000 mieszkańców na terenie gmin miejskich i gmin miejsko – wiejskich.
  2. Posiadamy co najmniej jedną placówkę pocztową, licząc średnio w skali kraju, przypadającą na 85 km2 powierzchni w gminach wiejskich.
  3. W każdej gminie posiadamy co najmniej jedną stałą placówkę pocztową.
  4. Wskazane w lit. a-c placówki pocztowe czynne będą we wszystkie dni robocze, z wyjątkiem sobót, co najmniej 5 dni w tygodniu, a jeżeli w tygodniu przypada dzień ustawowo wolny od pracy, liczba ta może być odpowiednio niższa”.

A jak to wygląda w praktyce?

Tak, jak na przykład komentarze pod artykułem na wyborcza.pl: http://wyborcza.pl/1,75968,15341415,Polecony__poniedzialek_2016_r_.html

Wyb 1

Autor tego komentarza pisał niewątpliwie o Łodzi, ponieważ jeden ze współtwórców tego bloga ma też problemy ze słynnym magazynem i rampą. O wirtualnych punktach, w tym w Łodzi, pisaliśmy tutaj:

https://palestrapolska.wordpress.com/2014/01/20/internet-wre-o-pgp/

Ale, ale – do naszych mistrzów internetowego PR-u i głównych autorów mamy pytanie w związku z komentarzem na wyborcza.pl. CZY TO PRAWDA, ŻE W ŁODZI (3. co do liczby mieszkańców, po Krakowie i Warszawie) działają 2 punkty odbioru? Na pewno nie działa 6 punktów w okolicach Piotrkowskiej na odcinku od Al. Mickiewicza do Górniaka, bo trzeba jechać na ul. Fabryczną (i nie A, tylko E-F). Czy to samo dotyczy innych łódzkich bytów wirtualnych?

Umowa obejmuje przesyłanie akt sądowych

 

Kolejna linia obrony Najlepszego z Najlepszych Doręczycieli, jak można przeczytać w artykule na gazeta.pl (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15340004,Akta_sadowe_zamiast_do_bieglej_trafily_do__sasiadki.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt):

gazeta 1

Naprawdę, naprawdę umowa nie obejmuje akt? Załącznik nr 5 do SIWZ obejmuje opis przedmiotu zamówienia. W punkcie 3 czytamy, że przez przesyłki pocztowe, będące przedmiotem zamówienia, rozumie się:

1)   Przesyłki kurierskie o wagach:

a)    do 2 kg

b)   od 2 kg do 5 kg

c)    od 5 kg do 15 kg

d)   od 15 kg do 30 kg

e)    od 30 kg do 50 kg

Przy czym w rozumieniu SIWZ przesyłka kurierska to: przesyłka listowa będąca przesyłką rejestrowaną lub paczka pocztowa, przyjmowana, sortowana, przemieszczana i doręczana w sposób łącznie zapewniający: a) bezpośredni odbiór przesyłki pocztowej od nadawcy; b) śledzenie przesyłki pocztowej od momentu nadania do doręczenia; c) doręczenie przesyłki pocztowej w gwarantowanym terminie określonym w regulaminie świadczenia usług pocztowych lub w umowach o świadczenie usług pocztowych.

Skoro więc, zdaniem prezesa PGP, umowa nie obejmuje akt, to czy mógłby on nam, osobom o najwidoczniej zbyt małej wyobraźni, napisać, jakie to przesyłki sądowe mają ważyć do 50 kg? Wezwanie na termin czy wyrok z uzasadnieniem (nota bene, należałoby współczuć adwokatowi, który od 50-kilogramowego wyroku musiałby napisać apelację w terminie 14 dni…).

A dlaczego prezes PGP mówi, co mówi? Bo okazuje się, że akta wysłane biegłemu wcale nie muszą do biegłego trafić, mogą się np. znaleźć u sąsiada. Za tym samym artykułem na gazeta.pl podajemy:

gazeta 2 popr

UE nie wymusiła PGP

Wyłącznie na wzmiankę (a i to aż nadto) zasługuje artykuł w wydaniu elektronicznym Rzeczypospolitej pt. Reżyser pocztowego „spektaklu” (źródło: http://prawo.rp.pl/artykul/1080664-Rezyser-pocztowego–spektaklu-.html), autorstwa nikogo innego jaj pełnomocnika PGP przed KIO. Cóż, stronniczość można mu wybaczyć, ale nie można wybaczyć podawania błędnych informacji co do prawa unijnego:

RP 1 popr

Z całą stanowczością przypominamy, że Unia Europejska nie wymaga liberalizacji rynku pocztowego w zakresie doręczeń sądowych – ani nie wymaga tego jej prawo, ani orzecznictwo TSUE. Pisaliśmy o tym tutaj:

https://palestrapolska.wordpress.com/2014/01/19/ue-nie-wymusila-pgp/

To nie krytyka, tylko czarny PR Poczty Polskiej

 

W tym tygodniu dowiedzieliśmy się również, że fala krytyki to działalność Poczty Polskiej i jej „agentów”, a w dodatku czarny PR i generalnie różnych ciekawych rzeczy, między innymi z artykułu na rp.pl (http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1082065-Goliat-rozdepcze-Dawida.html):

RP 2 popr

Wypowiedź tę można co najwyżej traktować jako twierdzenia z kategorii: „Nie znam się, to się wypowiem”.

Po pierwsze, nie uprawiamy żadnego PR na rzecz Poczty Polskiej. Sami składaliśmy często reklamacje usług pocztowych i wiemy, że Poczta Polska nie jest idealna. Nasza krytyka nie jest też oparta na jakimś mitycznym przekonaniu, że państwowe jest lepsze.

Otóż my – oraz Koleżanki i Koledzy Adwokaci – od początku tego roku smakujemy tego prywatnego miodu, na razie nim plujemy, ale kto wie, co będzie, kiedy miarka się przebierze? Nasze wypowiedzi nie są oparte na jakichś przekonaniach, ale na własnych, osobistych doświadczeniach z Super Hiper Ekstra Nowym Doręczycielem – i w dużej mierze nie są to doświadczenia pozytywne: od braku deklarowanych punktów odbioru awiz poczynając, na wydawaniu pism osobom przypadkowym kończąc. Było o aktach dla biegłej u sąsiadki? Było. Do tego dołożymy taki kwiat (za artykułem na gazetaprawna.pl: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/773297,kolejna-wpadka-pgp-kontrakt-na-przesylki-sadowe-moze-zostac-zerwany.html):

GP 1 popr

Najlepszą obroną jest atak

Ale, ale, miało być o obronie poprzez atak. Więc tak, stało się, Poczta Polska podniosła ceny swoich usług. Najbardziej z tego dworuje oraz podgrzewa atmosferę nasz ulubiony frontman Rafał Z., razem z drugim frontmanem Rafałem B. (ten drugi tutaj: http://www.forbes.pl/wojna-rafala-brzoski-z-poczta-polska,artykuly,170141,1,2.html):

RZ 1 poprF1

O tym, że niby PP nas prowokuje do ataków na PGP już pisaliśmy, ale napiszemy jeszcze raz i dużymi literami: NIE MAMY NIC WSPÓLNEGO Z P.P.

Po prostu na własnej skórze codziennie doświadczamy tego, jaki był poziom usług i ich dostępność w PP, a jak jest z PGP. Czy to tak trudno zrozumieć? Chyba nie powinno to być problemem dla kogoś z dr przed nazwiskiem…

Co do samej podwyżki cen – mnie nie dziwi i nie powinna dziwić nikogo, kto chociaż pobieżnie zna zasady ekonomii rządzące funkcjonowaniem przedsiębiorstwa i patrzy na problem szeroko. Wiadomo, hasło „podwyżka cen” zaraz podgrzeje atmosferę przeciwko PP, ale nie wszyscy się na takie hasło dadzą populistycznie nabrać.

Po pierwsze, PP jako operator wyznaczony ma obowiązek utrzymywania placówek nierentownych – dotyczy to głównie małych miejscowości. Nakazuje mu to prawo polskie, prawo UE – które mniej dotyczy liberalizacji usług, a więcej tego, że usługi te mają być jak najbliżej odbiorców. Utrzymywanie placówek nierentownych było czynione m.in. z kontraktu sądowego, a skoro jego nie ma, to trzeba z czegoś ustawowy obowiązek (którego PGP na mocy ustawy nie ma, ale nie zapominajmy, SIWZ wymusza na PGP odpowiednią gęstość placówek) wykonywać.

A co mówi dyrektywa 97/67/WE? Po części definicyjnej (art. 1 i 2) dyrektywa w art. 3 wskazuje swoje cele:

1. Państwa Członkowskie zapewnią, by użytkownicy korzystali z prawa do usług powszechnych obejmujących ciągłe świadczenie usług pocztowych o określonej jakości we wszystkich punktach na swoich obszarach, po przystępnych cenach dla wszystkich użytkowników.

2. W tym celu Państwa Członkowskie podejmą działania w celu zapewnienia, by gęstość punktów kontaktowych i punktów dostępu uwzględniała potrzeby użytkowników.

3. Podejmą one działania w celu zapewnienia, by operator/operatorzy świadczący usługi powszechne gwarantował/gwarantowali w każdy dzień roboczy i nie mniej niż pięć dni w tygodniu, poza okolicznościami lub warunkami geograficznymi uważanymi, przez krajowe organy regulacyjne, za wyjątkowe, jako minimum:

– jedno przyjmowanie,

– jedno doręczenie do domu lub siedziby każdej osoby fizycznej lub prawnej lub, w wyniku derogacji, na podstawie warunków ustalonych przez krajowy organ regulacyjny, jedno doręczenie do odpowiednich instalacji.

O jakimkolwiek wyjątku lub derogacji przyznanej przez krajowy organ regulacyjny zgodnie z niniejszym ustępem należy powiadomić Komisję oraz wszystkie krajowe organy regulacyjne.

Itp. itd. całość aktu znajduje się tutaj: http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:31997L0067:PL:NOT

Powszechność usług ma większe znaczenie w przesyłkach sądowych niż w prywatnych (bo co władza ma do tego, jakiej dostawy zażyczy, jak sobie zażyczy sobie klient sklepu internetowego, może to być i mało operatywny kurier, jak tak – niech ten klient jedzie z dalekich zakątków do miasta powiatowego czy wojewódzkiego – tu jest dobrowolność, w sądówkach – przez instytucję fikcji doręczenia – jest niestety pewien przymus). Powszechność – na skutek braku placówek PGP zgodnie z SIWZ po prostu nie występuje (chyba że mówimy o bytach wirtualnych).

Jakie to ma przełożenie na działanie przedsiębiorstwa? Sięgnijmy do absolutnych podstaw teorii ekonomii – teoria przedsiębiorstwa. Nikomu chyba nie trzeba przypominać, że przedsiębiorstwo prowadzi się po to, żeby przynosiło zysk. Kiedy występuje zysk? Ano wtedy, kiedy przychód (czyli ilość sprzedanych dóbr lub usług x cena) przekraczają koszt całkowity (=koszty stałe + koszty zmienne). W przypadku PP na skutek utraty przetargu spadł przychód. A co z kosztem całkowitym? Koszty stałe pozostały bez zmian, a tutaj należy zaliczyć koszty utrzymania wszystkich placówek (których PP nie ma prawa – na gruncie obowiązujących ustaw i prawa UE likwidować), więc koszty stałe się nie zmieniają. Utrzymanie placówek to utrzymanie budynków, podatki od nieruchomości, wynagrodzenia pracowników – jak nierentowne te placówki by nie były (fajny to wolny rynek, kiedy jeden z jego uczestników jest ustawowo zobowiązany do prowadzenia części działalności ze stratą, jak to będzie: „zyski nasze, koszty wasze?”). Zostają koszty zmienne, czyli ewentualnie to, co PP zaoszczędzi stricte na niewykonywaniu przetargu sądowego (ponownie: placówek zlikwidować nie może, znaczną część zatrudnienia z tego powodu PP musi utrzymać). Na skutek regulacji ustawowej PP jest więc w sytuacji, gdy koszty może obniżyć minimalnie, natomiast zabrano jej dużą część dochodu. W tak krótkim okresie (2 lata kontraktu na obsługę sądów i prokuratur) popyt na pozostałe usługi PP jest względnie stały, ani znacznie nie wzrośnie, ani też znacznie nie zmaleje. Z czego więc PP ma wziąć pieniądze na wykonywanie obowiązku, który jest nałożony tylko na nią? (na PGP wymóg dużej ilości placówek jest nałożony umownie, był w SIWZ, wykonanie wygląda, jak wygląda – mamy byty wirtualne, czyli bezpłatne). Zostaje podwyższenie ceny. Naszemu ulubionemu frontmanowi należy więc zarzucić co najmniej olbrzymi cynizm (bo chyba nie można mu zarzucić braku znajomości tak prostych kwestii, jak koszty, przychód, zysk, strata?). Wolny rynek polega też podobno na tym, że każdy może dać dowolną cenę, natomiast decyduje klient. Otóż u nas wolny rynek nie dotyczy PP, ponieważ jej cennik zatwierdza UKE i z każdej podwyżki PP musi się wytłumaczyć i nie może jej wprowadzić bez zgody urzędnika. Inne firmy pocztowe cennik mogą kształtować dowolnie.

O innych kwestiach ekonomicznych pisać nie będę (wystarczy wpisać w Google: „Inpost praca” – wyskoczą ogłoszenia na „pełen etat na umowę zlecenie” + „wynagrodzenie motywacyjne” (niech zgadnę: od ilości doręczonych listów?) + warunek: „własny samochód” (z podkreśleniem warunek konieczny) – jeżeli tak mają wyglądać te tańsze usługi pocztowe, to może zaproponujmy PP zmianę umów na te z warunkami InPostu.

Tak np. wygląda ogłoszenie InPostu (wykonującego kontrakt sądowy razem z PGP) na stronie gazetapraca.pl (http://gazetapraca.pl/ogl/1681238/dor%C4%99czyciel?utm_source=jobrapido.pl&utm_medium=AutopromoGW&utm_content=wyniki_sponsorowane&utm_campaign=p_jobrapido):

GazPr 1 popr

A tak na gumtree.pl (http://www.gumtree.pl/cp-kierowcy-i-kurierzy/srodmiescie/inpost-kurier-559467399):

GT 1 poprAle wszystkie ogłoszenia przebija to umieszczone na ogloszenia.trojmiasto.pl (http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/inpost-zatrudni-doreczycieli-popludniowych-ogl7849300.html):

Praca 1 poprPrzypominamy tutaj treść art. 22 k.p.:

§1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

§11. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

§12. Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.

Ale cóż, najwidoczniej PIP ma inne rzeczy do roboty. Natomiast „weselsza” jest dalsza część ogłoszenia:

Praca 2 poprWięc – droga Poczto Polska – chcesz obniżyć ceny, w tym i tą przetargową – przerzuć koszty działalności na swoich pracowników (tylko uprzednio zamień ich umowy na zlecenie/dzieło”). Ot i sukces gwarantowany. Patrząc na datę ogłoszenia, przygotowanie kadrowe PGP do wykonywania kontraktu jest widoczne jak na dłoni.

Oczywiście można jeszcze zaproponować cięcie kosztów poprzez likwidację placówek (niech człowiek lata za listem tak, jak w PGP) – ale to prawnie niemożliwe, bo PP – jako operator wyznaczony – ma obowiązek te placówki utrzymywać nawet poniżej kosztów.

Jedyne, o co można się przyczepić do PP, to brak obniżenia wynagrodzeń na tzw. stołkach na górze i o tym kierownictwo PP powinno pomyśleć (podkreślam: obniżyć sobie, a nie szeregowym pracownikom!).

Ale punktów ataków jest kilka. Najzabawniejsze jest zrobienie zdjęć kilku placówkom PP (słownie czterem). Możemy je znaleźć tutaj: http://www.forbes.pl/wojna-rafala-brzoski-z-poczta-polska,artykuly,170141,1,2.html. Umieszcza je nie kto inny, jak frontman nr 2 – Rafał B.

Jakie tam mamy placówki – na pierwszy rzut oka widać, że wszystkie mieszczą się w budynkach (a niekoniecznie w budach typu „kiosk ruchu”).

I np. frontman B. nabija się z UP w Orzynach – oto zdjęcie:

F2 popr;

Wpisujemy w wyszukiwarce PGP „Orzyny”. Otrzymujemy taki komunikat:

Orzyny

Ale nic to, spróbujemy po kodzie pocztowym (12-120):

Orzyny kod

Sądząc po kodzie, najbliższy punkt awizo jest w Dźwierzutach, czyli – bagatela – 8.7 km.

GM 1

Wchodzimy na stronę PP – placówki są w obu miejscowościach. Cóż, jaka by ta placówka w Orzynach nie była, coś jest nieskończenie wiele razy lepsze od niczego.

PP 1

Dalej frontman B. atakuje placówki w Łodzi, przy ul. Legionów (chyba chodzi o Kasprzaka) oraz Pomorskiej. Patrząc na mapę PGP, to w tych konkretnych okolicach Łodzi jej punkty – o ile istnieją w realu, a jest niewykluczone, że nie istnieją – raczej będą wyglądać podobnie (chyba że będą to budy typu „kiosk”). W tych okolicach obstawiam również, że jednak lokal w kamienicy jest ciut bezpieczniejszy, niż buda typu „kiosk”.

Ale przypomnijmy – tak wygląda centrala PGP (InPostu) w Łodzi:

Rampa

Może frontman B. porówna to z łódzką pocztą główną (czy to nową – na Włókniarzy, czy starą – na Tuwima)?

Ale nie znęcajmy się już nad tą rampą. Nasz Najnowszy i Najlepszy Doręczyciel ma również placówkę w Łodzi, przy ul. Legionów 56 oraz 150 – jak wskazuje w swoim wykazie 🙂 (może to być bowiem również tylko byt wirtualny):

PGP Legionow 1

Nr 56 wygląda tak:

PGP Legionow 2

Zaś 150 tak:

PGP Legionow 3

A tak wygląda placówka, którą frontman krytykuje:

PP Legionow 1Ale doceńmy, doceńmy. PGP ma też ładne opakowania – Żupnicza 17 w Warszawie:

DG 2Ale żeby nie było za różowo – tak wygląda środek (to się nazywa porządek artystyczny):

DG 1

Wróćmy do naszego ulubionego frontmana. Rzecze on:

RZ 2Faktycznie, kłamstwo powtarzane milion razy…:

Klamstwo 1 popr(źródło: http://www.salon24.pl/user/23098,rafal-zgorzelski,5)

Klamstwo 2 popr

(źródło: http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/poczta-polska-zaskarzyla-wyrok-w-sprawie-obslugi-sadow-i,1980739,4199)

Klamstwo popr(źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,15344166,Sad__umowa_na_doreczanie_przesylek_sadowych_bedzie.html)

Klamstwo 4 popr(źródło: http://spedycje.pl/logistyka/33471/obsluga_sadow_i_prokuratur__wszystkie_zasady_jak_dotychczas.html)

Jak jeszcze kilka razy PGP i jej frontmeni powtórzą bajkę o 7500 placówek, to może 38 milionów ludzi w tym nadwiślańskim kraju w nie uwierzy. Chyba że liczą się byty wirtualne.

Gadżet na Tropie