Sąd Najwyższy opublikował uzasadnienie do uchwały o której pisaliśmy tutaj:

https://palestrapolska.wordpress.com/2014/01/31/go-win-czyli-sposoby-na-przekucie-blamazu-w-sukces-z-serii-you-do-it-wrong/

w kontekście stworzenia i opublikowania na swoim blogasku oraz stronie którejś ze swoich partii przez byłego Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina pseudonim „Duch Praw” vel „Kłamczuszek Sprawiedliwości” –  „czarnej listy sędziów”.

Uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego znajduje się pod tym linkiem:

http://www.sn.pl/sprawy/SiteAssets/Lists/Zagadnienia_prawne/EditForm/2014.01.28.Uchwala.pelnego.skladu.SN.pdf

Artykuł Gazety Prawnej na ten temat:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/784931,sad-najwyzszy-reforma-gowina-zagrazala-standardom.html

Oprócz działań ex ministra sprawiedliwości Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na negatywne konsekwencje wynikajace z wyroku Trybunału Konstytucyjnego, otwierające Ministrom Sprawiedliwości drogę do wywierania wpływu na sędziów oraz bieg i wynik toczących się spraw i wskazał na skalę zjawiska:

(str. 16 uzasadnienia):

„Negatywna ocena unormowania zawartego w art. 75 Pr. o u.s.p. uległa zaostrzeniu po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku z dnia 27 marca 2013 r., K 27/12 (OTK- A 2013, nr 3, poz. 29), który otworzył Ministrowi Sprawiedliwości drogę do dokonywania – w drodze aktu podustawowego i bez konieczności uwzględniania opinii Krajowej Rady Sądownictwa – dowolnych zmian organizacyjnych w systemie sądów powszechnych, włącznie z likwidacją w zasadzie nieograniczonej liczby sądów każdego rzędu. Minister Sprawiedliwości uzyskał w ten sposób pełną swobodę w zakresie zmiany miejsca służbowego sędziów, co nie tylko deprecjonuje kompetencję Prezydenta ustalającego siedzibę sędziego, ale przede wszystkim umożliwia Ministrowi realny wpływ na obsadę sądów, a tym samym – pośrednio – na bieg i wynik toczących się spraw.
(…)
str. 21:
Znosząc 79 sądów rejonowych z dniem 1 stycznia 2013 r. na podstawie rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 października 2012 r. w sprawie zniesienia niektórych sądów rejonowych (Dz.U. z 2012 r., poz. 1121) i z dnia 25 października 2012 r. w sprawie ustalenia siedzib i obszarów właściwości sądów apelacyjnych, sądów okręgowych i sądów rejonowych (Dz.U. z 2012 r., poz.1123), wydano 545 decyzji o przeniesieniu sędziego na inne miejsce służbowe, przy czym żadna z nich nie została wydana przez Ministra Sprawiedliwości. Z kolei jak wynika z informacji Ministra Sprawiedliwości zawartej w piśmie z dnia 11 października 2013 r., MS – 070 – 3/13/1, w ramach pięciu spośród łącznie trzydziestu dziewięciu reorganizacji sądów przeprowadzonych w latach 2001 – 2012 doszło do przeniesienia ponad 2300 sędziów, ale także żadna z decyzji w tym przedmiocie nie została wydana przez Ministra Sprawiedliwości. Skala problemu jest zatem znacznie szersza niż wynikająca ze zmiany organizacyjnej przeprowadzonej w 2012″

Uzasadnił bardzo obszernie decyzję o „petrospektywności” (za SN) działania uchwały:

uzasadnienie uchwaly SN reforma Gowina

Oraz wyliczył liczne zasługi Jarosława Gowina, na str. 30 konkludując:

uzasadnienie uchwaly SN reforma Gowina 2

Odnośnie zaś „czarnej listy sędziów” stworzonej przez Gowina, jego żądań, aby sędziowie zwracali pieniądze, SN wypowiedział się następująco:

uzasadnienie uchwaly SN reforma Gowina 3

Ciekawe, czy Gowin nadal będzie tak butny w mediach jak po opublikowaniu „czarnej listy sędziów”  i czy nadal będzie udawał, że Sąd Najwyższy nie powiedział tego, co już  wielokrotnie powiedział?

Panie Gowin, jak to tam z Panem jest?

Może masz Pan takie samo motto życiowe jak mistrz sweet foci z Majdanu, czyli Jacek Kurski?

Ciemny lud wszystko kupi?

Może i tak.

Bo wątpliwe, aby ludność Polski przeczytała uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego czy choćby samą tezę uchwały oraz by zrozumiała z tego cokolwiek.

Łatwiej i przyjemniej zasiąść przed telewizorem i bezmyślnie, bezrefleksyjnie, bez wysiłku – ćpać te bujdy wylewające się przedwyborczo z jam gębowych naszych „złotoustych” kandydatów do koryta.

Niestety konkluzja jest smutna.

Ani Trybunał Konstytucyjny wyrokiem w sprawie K 27/12 otwierając politykom (jakimi są Ministrowie Sprawiedliwości pochodzący przecież z nadania politycznego) drogę do wywierania wpływu na sędziów, bieg i wynik spraw, ani ex Minister Sprawiedliwości – podejmując decyzje z Konstytucją RP za „pan brat” nie byli.

Nie pierwszy i nie ostatni raz.

Niemniej autorzy bloga chcą wyrazić stanowczy sprzeciw przeciwko części uchwały SN. Uważamy, że żaden sąd ani trybunał nie powinien ratować władzy publicznej z opałów. Jak władza nabroiła, to niech władza ponosi konsekwencje. Władza (wykonawcza, ustawodawcza) nie może działać w przekonaniu, że cokolwiek by nie zrobiła, jak bardzo by nie nabałaganiła i nie nałobuzowała, ostatecznie w wyroku zostanie przyjęta linia, która spowoduje, że szanowne cztery litery władzy spadną na miękką podusię. W ten sposób – Szanowni Sędziowie – uczycie naszą władzę, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności,  że za nic nie odpowiada. Że może robić co chce i – w przeciwieństwie do obywatela – sąd zawsze uratuje ją przed totalną katastrofą. W ten sposób władza nigdy nie będzie miała motywacji, żeby szanować prawo, czy chociaż w minimalnym stopniu zachowywać jakąś przyzwoitość.

Żeby natomiast Sędziom Sądu Najwyższego nie było przykro, że robimy przytyk tylko im, podkreślamy, że dotyczy to wszystkich sądów i trybunałów. Z tych samych przyczyn uważamy, że Trybunał Konstytucyjny nie powinien za wszelką cenę ratować budżetu, ograniczając konstytucyjne prawa obywateli (orzeczeń ratujących budżet było ostatnimi czasy kilka, wspomnijmy chociażby waloryzację kwotową rent i emerytur). Na co dzień mamy wystarczająco przykładów niegospodarności rządów, dosyć luźnego traktowania dyscypliny finansów publicznych, zwłaszcza w sferze wydatków władzy na samą siebie, jak i na igrzyska oraz zabawy (niesłynne finansowanie koncertu Madonny). Pieniądze uciekają z budżetu strumieniami i władza nie ma motywacji, żeby przestać w ten sposób pieniądze marnotrawić. Bo w sumie i po co? Jak będzie się budżet sypał, to przecież Trybunał zgodzi się na błyskawiczną podwyżkę jakichś danin lub sprzeczne z konstytucją ograniczenie świadczeń na rzecz obywateli. Dla władzy ograniczeń nie będzie, sama się wyżywi.