Społeczna szkodliwość czynu – wybór orzecznictwa

Art. 1 § 2 k.k.
Art. 1. § 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.
§ 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.

Art. 115. § 1 k.k.
Art. 115. § 1. Czynem zabronionym jest zachowanie o znamionach określonych w ustawie karnej.
§ 2. Przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia.

Art. 17. § 1 k.p.k.
Art. 17. § 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:
1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia,
2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa,
3) społeczna szkodliwość czynu jest znikoma,
4) ustawa stanowi, że sprawca nie podlega karze,
5) oskarżony zmarł,
6) nastąpiło przedawnienie karalności,
7) postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone albo wcześniej wszczęte toczy się,
8) sprawca nie podlega orzecznictwu polskich sądów karnych,
9) brak skargi uprawnionego oskarżyciela,
10) brak wymaganego zezwolenia na ściganie lub wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej, chyba że ustawa stanowi inaczej,
11) zachodzi inna okoliczność wyłączająca ściganie.
§ 2. Do chwili otrzymania wniosku lub zezwolenia władzy, od których ustawa uzależnia ściganie, organy procesowe dokonują tylko czynności nie cierpiących zwłoki w celu zabezpieczenia śladów i dowodów, a także czynności zmierzających do wyjaśnienia, czy wniosek będzie złożony lub zezwolenie będzie wydane.
§ 3. Niemożność przypisania winy sprawcy czynu nie wyłącza postępowania dotyczącego zastosowania środków zabezpieczających.

sąd najwyższy

W k.k. z 1997 r. przyjęto analogiczną jak w k.k. z 1969 r. ideę, że przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu (poprzednio: społecznego niebezpieczeństwa czynu) należy mieć na uwadze zarówno stronę przedmiotową, jak i podmiotową. Sąd Najwyższy wskazywał też, że na społeczną szkodliwość czynu składają się nie tylko czynniki obiektywne z nim związane, jak i subiektywne (VI KRN 154/78, OSNKW 1978, nr 10, poz. 112)

Elementy przedmiotowe, które wpływają na stopień społecznej szkodliwości czynu to:

  1. rodzaj dobra, w które godzi przestępstwo,
  2. charakter i rozmiar szkody wyrządzonej lub grożącej dobru chronionemu,
  3. sposób działania sprawcy,
  4. czas i miejsce popełnienia czynu (tylko o ile ta konkretna okoliczność jest istotna dla oceny ciężaru przestępstwa)

Elementy podmiotowe składające się na stopień społecznej szkodliwości czynu to:

  1. rodzaj winy,
  2. w przypadku przestępstwa popełnionego z winy umyślnej: umyślność i jej „odcienie” (np. premedytacja albo zamiar nagły),
  3. w przypadku przestępstwa nieumyślnego: stopień lekkomyślności lub niedbalstwa,
  4. we wszystkich rodzajach przestępstw: motywacja, pobudki i cele sprawcy

(vide: uchwała Połączonych Izb Karnej i Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 1971 r., VI KZP 26/69, OSNKW 1971, Nr 3, poz. 33, analogicznie: uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1991 r., WRN 45/91, OSNKW 1991, nr 10-12, poz. 49, str. 25).
W  uchwale Połączonych Izb Karnej i Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 1971 r., VI KZP 26/69, OSNKW 1971, Nr 3, poz. 33 – SN wskazał ponadto, że „przy określaniu stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu istotne znaczenie maja podmiotowe okoliczności czynu. Może tu chodzić zwłaszcza o pobudki i cel działania sprawcy – mogą one zasługiwać na względy, ale także na potępienie.
Na korzyść sprawcy będzie przemawiać np. działanie pod wpływem groźby, przymusu lub obawy. Na niekorzyść sprawcy przemawia upór w dążeniu do osiągnięcia przestępnego celu, premedytacja, bezwzględność w działaniu”.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 27 stycznia 1988 r. w sprawie sygn. akt V KR 365/87 (OSNKW 1988, nr 5-6, poz. 36) stwierdził:
Stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu jest integralnym elementem przestępstwa (art. 1 k.k.), a przestępstwo uważa się za popełnione w czasie, w którym sprawca działał (art. 4 § 1 k.k.), a zatem zarówno w płaszczyźnie przedmiotowej (szkodliwość czynu) jak i podmiotowej (stopień zawinienia sprawcy) nie można odrywać oceny stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu od konkretnych warunków, w jakich został on dokonany
(…)
Okoliczności podmiotowe, aczkolwiek nie są bez znaczenia  dla oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, to jednak same przez się nie mogą uzasadniać oceny o znikomym stopniu tego niebezpieczeństwa., gdyż wynika ono głównie z elementów przedmiotowych. a nie podmiotowych czynu, przy czym dla tej oceny znaczenie mają przede wszystkim te okoliczności podmiotowe, które znamionują stosunek sprawcy do czynu, jak:

  • rodzaj i stopień winy,
  • zamiar,
  • pobudki,
  • motywy,
  • i cele działania,

a nie te, które dotyczą osoby sprawcy, jak: wiek, stan zdrowia, sytuacja rodzinna i majątkowa, wykształcenie, zawód.
W postanowieniu tym Sąd Najwyższy wskazał, że okoliczności: dotychczasowej niekaralności sprawcy, dobra opinia środowiskowa, czy zawodowa, trudna sytuacja rodzinna, albo zły stan zdrowia – przemawiają na korzyść oskarżonych oraz mogą i powinny być uwzględniane w ramach ich odpowiedzialności karnej w takim aspekcie, jednak nie prowadzą do wniosków w zakresie art. 26 k.k. z 1969 r., gdyż stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu, obejmujący w myśl art. 50 § 2 k.k. z 1969 r. także rodzaj i rozmiar wyrządzonej czynem szkody nie zależy od tego, czy sprawca był lub jest aktualnie chory, ile ma lat, ile ma dzieci i jaką cieszył się opinią, choć mogą stanowić dodatkowy argument przy ocenie tego niebezpieczeństwa jeśli popełniony czyn byłby drobny (a przynajmniej nie stałby temu na przeszkodzie).
Same przez się jednak nie mogą prowadzić do takiej oceny.

SN podkreślał także (na gruncie k.k. z 1969 r.), że „skoro na społeczne niebezpieczeństwo czynu składają się łącznie jego elementy przedmiotowe i podmiotowe, to o znikomości społecznego niebezpieczeństwa czynu można mówić wtedy, gdy owa znikomość występuje w sferze zarówno przedmiotowych, jak i podmiotowych elementów konkretnego czynu” (Rw 483/82, OSNKW 1983, nr 1-2, poz. 8).
Wniosek o znikomości społecznego niebezpieczeństwa czynu musi być oparty łącznie na okolicznościach przedmiotowych i podmiotowych.
Jeżeli zarówno efekt przedmiotowy czynu, jego szkodliwość społeczna, jak i wina sprawcy są nikłe, to wypadkowa obu składników, wyrażająca się w stopniu społecznego niebezpieczeństwa czynu, spada poniżej tego poziomu, którego osiągnięcie w konkretnej sprawie stanowi o przestępności czynu” (V KRN 346/72, OSNKW 1973, Nr 2-3, poz. 31).

Sąd ma obowiązek dokonywać analizy stopnia społecznej szkodliwości czynu celem udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy społeczna szkodliwość danego konkretnego czynu jest większa niż znikoma – biorąc pod uwagę elementy wymienione w art. 115. § 2 k.k.
Gdyby jednak w trakcie takiej analizy sąd doszedł do przekonania, że dany konkretny czyn jest pozbawiony całkowicie cechy społecznej szkodliwości – to znaczy nie zawiera jej nawet w stopniu znikomym – to rozumowanie takie mieści się w art. 1 § 2 k.k. Skoro bowiem nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma, to tym bardziej nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony całkowicie pozbawiony społecznej szkodliwości – rozumowanie a maiori ad minus (za: Kodeks Karny część ogólna. Komentarz pod redakcją prof. Genowefy Rejman, C.H. Beck 1999, Tom I, str. 125)

Wyrok SN z dnia 25 stycznia 2000 r. WKN 45/99
Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, który pozbawiony jest cechy społecznej szkodliwości. Tego rodzaju wypadek w postępowaniu karnym należy potraktować analogicznie jak wystąpienie okoliczności określonej w art. 17 §1 pkt 2 k.p.k., tj. “że sprawca nie popełnia przestępstwa”.(…)
“…przestępność czynu zależy od stopnia jego społecznej szkodliwości (jego karygodności). Nie każdy czyn karalny, realizujący znamiona czynu zabronionego, jest karygodny. Karygodne są tylko takie czyny, które osiągnęły wyższy niż znikomy stopień społecznej szkodliwości”  (…)
«Szkodliwość» nawiązuje do popełnionego przestępstwa, do sumy bezprawia z nim związanego. Przejawia się zresztą w tym konsekwencja, gdyż podstawą typizacji są według projektu wartości wchodzące w skład systemu państwa prawa” (zob. K. Buchała: System kar, środków karnych i zabezpieczającychw projekcie kodeksu karnego z 1990 r., PiP 1991, z. 6, s. 17).  (…)
Typ ustawowy, stanowiący wzorzec czynu zabronionego, nie zawsze będzie uwzględniać liczne i różnorodne cechy poszczególnych czynów realizujących znamiona tego wzorca. Mogą one mieć istotne znaczenie z punktu widzenia ujemnej zawartości czynu – jego społecznej szkodliwości. Może się okazać, że pewna przestrzeń ocen stopnia społecznej szkodliwości czynów, realizująca znamiona wzorca, nie została dostrzeżona lub też została niedostatecznie uwzględniona przez ustawodawcę. Nie da się przecież wykluczyć sytuacji, że pewne cechy indywidualizujące czyn mogą w ostatecznej ocenie powodować, że jego ujemna zawartość z punktu widzenia założonego przez ustawodawcę stopnia społecznej szkodliwości będzie nietypowa(zob. K. Buchała, A. Zoll: Kodeks karny – komentarz. Część ogólna, Kraków 1998, s. 21).   (…)
Praktyczne stosowanie prawa prowadzić może do wniosku, że art. 1 § 2 k.k. pełni rolę regulatora odpowiedzialności karnej, gdyż w przeciwnym wypadku doszłoby do “…samobójstwa wymiaru sprawiedliwości, gdyby miał on reagować karami w zupełnie błahych wypadkach dopuszczania się przez sprawcę czynu zabronionego pod groźbą kary” (zob. A. Wąsek: op.cit., s. 26). W tego rodzaju sytuacji A. Wąsek celnie przytacza wypowiedź W. Woltera, iż rola regulatora odpowiedzialności karnej jest wówczas wskazana, gdy “…typ czynu zabronionego strzela poza cel”.
Znajduje rację bytu pogląd, że a fortiori, wyłączona jest odpowiedzialność karna sprawcy, gdy jego czyn zabroniony – w konkretnym wypadku – w ogóle nie wykazuje cech społecznej szkodliwości. Cytowany art. 1 § 2 k.k. stwarza zatem podstawę do tworzenia i stosowania “kontratypów pozaustawowych”,jeśli tego rodzaju prawną konstrukcję da się uzasadnić. Posługiwanie się instytucją kontratypu pozaustawowego, wywiedzionego z art. 1 § 2 k.k., nie stoi w sprzeczności z lex scripta – zasadami legalizmu prawa karnego materialnego i prawa karnego procesowego.
Jeśli w myśl art. 1 § 2 k.k. “Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma”, to a fortiori – “nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, który nie wykazuje cechy społecznej szkodliwości”.

Warto przeczytać także:
http://arche1.warylewski.com.pl/spol.htm

/opracowanie: adw. Ewa Stępniak/