Jaros³aw Kaczyñski

Marihuana jest z konopi, czy owczej bryndzy – nieważne. Przynajmniej w Lublinie.

Lublin bowiem latem 2014 r. postanowił wrzucić na wsteczny.

Ale tak po całości.

Aktualnie Sąd Rejonowy dzielnie „wycafał” się ze stanowiska okręgu lubelskiej apelacji:

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 29 września 2005r.,

II AKa 217/05

Z niekwestionowanych przecież ustaleń faktycznych wynika, że oskarżony udzielił środków odurzających w ilości nie większej niż 5 gramów. Wskazaną wyżej ilość niewątpliwie można zaliczyć do ilości nieznacznych, skoro ustawodawca w pierwotnej treści załącznika do projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wskazał jako ilości nieznaczne do 10 gram marihuany, do 3 gram haszyszu i do 0,25 gram amfetaminy. Grzegorz Marcin S. udzielał środka odurzającego w okresie dwóch i pół miesiąca tylko jednej osobie, a mianowicie Piotrowi O. Tak więc rozprowadzanie przez oskarżonego narkotyków nie przybrało formy długotrwałej, na skalę masową, co oczywiście musi rzutować na ocenę stopnia społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu. W świetle powyższego należało uznać, że Sąd I instancji prawidłowo przyjął rodzaj i natężenie przedmiotowych znamion czynu, decydujących o wypadku mniejszej wagi i dokonał prawidłowej oceny prawnej działań przypisanych oskarżonemu.

(https://palestrapolska.wordpress.com/2014/01/05/udzielenie-srodka-odurzajacego-wypadek-mniejszej-wagi/)

I przy nieumyślnej pomocy (prze)biegłego dokonał rewolucyjnej wykładni przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii 🙂

Otóż.

W Lublinie na poziomie rejonowym ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii nie sankcjonuje posiadania ziela konopi – jakby komuś się naiwnie wydawało po lekturze definicji ustawowych z art. 4 pkt 4, 5 i 37.

Nic z tych rzeczy.

I cały dorobek orzecznictwa powstały na gruncie literalnego brzmienia przepisów można sobie o przysłowiowy kant d… potłuc.

Albowiem ponieważ – w/g biegłego i Sądu Rejonowego z suszu konopi należy wyabstrahować delta 9 – tetrahydrokannabinol oraz kwas tetrahydrokannabinolowy, uzyskane wyniki dodać do siebie a następnie podzielić przez 5 – bo według biegłego nie wskazującego absolutnie żadnych prac naukowych i wyciągającego różne wartości z kapelusza – akurat 5 mg delta–9-THC jest ilością wystarczającą do odurzenia i wyjdzie ilość dawek aktywnych. Które najwyraźniej dla Sądu są tym samym co działki dilerskie 🙂

TAK!

Uwaga, oto 0,29 gr – czyli 7,45 działek 🙂

DSC_2815

I nieważne, że biegły jak wół we wnioskach napisał, że ilość suszu nie stanowi nawet jednej pełnej porcji handlowej:

DSC_2818

Dla Sądu aktywne dawki których jest 7,45 – to to samo co „działki dilerskie”.

Nie ma więc nieznacznej ilości. Nie ma art. 62 „a” – który przy takiej wykładni definicji ustawowej środka odurzającego w postaci konopi innych niż włókniste – ewidentnie „się odjął”.

Pudło jest.

DSC_2808

DSC_2809

DSC_2810

Niestety w związku z faktem, że instancją odwoławczą jest V Karna Odwoławcza, która „odjęła” wymogi art. 410  k.p.k. a sprawa jest niekasacyjna – czego by nie było w apelacji i choćby sam Bóg ją napisał – będzie ona „oczywiście bezzasadna” – https://palestrapolska.wordpress.com/2014/07/07/o-przepisach-ktore-sie-nie-przyjely-art-410-k-p-k/.

Możemy się zakładać.

A meldować o nieprawidłowościach i niesprawiedliwości można przysłowiowemu koniowi.