To, że wizja spędzenia emerytury w egzotycznym raju na plaży pod palmami to pic na wodę fotomontaż było wiadomo chyba od zawsze. Oczywiście kolejne władze usiłowały wmawiać, że reformy ubezpieczeń społecznych na pewno uratują system – i tak przy każdej nowelizacji jednej z kilku ustaw. Oczywiście obywatel miał zaciskać pasa, płacić więcej i pracować dłużej, aby… no właśnie. Okazuje się, że aby być na emeryturze krócej i dostawać mniej. I to nie tylko trochę mniej, ale DUŻO mniej. Tak jest teraz, natomiast strach pomyśleć, co będzie, jeśli ten system nadal będzie trwał, leczony dalej tymi samymi metodami, zwanymi dla pozoru: reformami.

Ostatnio portale internetowe opublikowały, ile JUŻ, OBECNIE wynoszą różnice w emeryturach liczonych na starych i nowych zasadach (przy tym to na „nowych” to jeszcze tak połowicznie, bo osoby, które będą całkowicie na nowych zasadach szły na emeryturę, bez części objętej kapitałem początkowym, jeszcze na emeryturze nie są i prędko nie będą; kiedy zaś będą – nie wiadomo, bo na razie podniesiono wiek emerytalny do 67 lat, a pewnie będzie więcej).

ZUS interiahttp://biznes.interia.pl/raport/emerytury/news/kolosalne-roznice-w-wyplacanych-emeryturach,2033154,1021

ZUS onethttp://emerytury.onet.pl/prasa/nowe-emerytury-chudsze-od-starych,1,5646828,artykul.html

Adwokaci, którzy jak każdy przedsiębiorca płacą ZUS, na grupie fejsbukowej Polska Palestra również wyrazili swoją wiarę w system emerytalny:

LBMM1LBMM2

Jest też wersja dla tych, którzy jednak wolą prozę:

ZUS1

A czy Państwo cieszą się na myśl o swojej emeryturze?