klauzula sumienia recepta

Klauzula „zdumienia” i rota przysięgi z „tak mi dopomóż Bóg” w dyskusji adwokatów.

Projekt sankcji za złamanie klauzuli i przysięgi.

 

Magda M.

http://biznes.onet.pl/komornikowi-pomoze-bog,18490,5651926,1,prasa-detal

„Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało, że prawnicy, radcy prawni, notariusze i komornicy powinni mieć możliwość składania ślubowania z odwołaniem do Boga, informuje „Gazeta Polska Codziennie”” – Litości!!! I nie mówię o ślubowaniu (jak ktoś chce, to niech sobie dodaje nawet „Tak mi dopomóż Latający Potworze Spaghetti”, tylko o a) klauzuli sumienia b) zacytowanym fragmencie (któż to kryje się pod nazwą „prawnicy”?)

Komornikowi pomoże Bóg

Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało, że prawnicy, radcy prawni, notariusze i komornicy powinni mieć możliwość składania ślubowania z odwołaniem…

biznes.onet.pl

 

Dominik R.

A kto „dopomoże” dłużnikowi?

 

Paweł M.

Dłużnik przy wyjawieniu majątku doda do przyrzeczenia „I niech mnie piorun trzaśnie, jeśli jest inaczej”.

Anna Z.

Komornik będzie miał dodatkową pieczątkę o treści „Bóg tak chciał” przystawianą na postanowieniach, a rozprawy będą się rozpoczynać „W imię Boga, zaczynajcie!”.

Krzysztof Ś.

Paweł M.: Spokojnie, skoro komornikowi ma dopomóc Bóg i dłużnikowi też to szykuje się prawdziwe starcie tytanów.

Paweł K.

Znam takich dłużników, na których sam diabeł nie pomoże, a co dopiero komornik, nawet z boską asystą.

Piotr K.

A czy ja mogę odmówić przyjęcia rozwodu z urzędu powołując się na klauzulę sumienia? Nie wspomnę o sprawach karnych z „nie kradnij” i „nie zabijaj”. Oczywiście „prywatnie” przyjmę bo sumienie jest tylko na NFZ 😉

Paweł Z.

Wbijając kij w mrowisko: ciekawe jak formuła „tak mi dopomóż Bóg” ma się do ustanowionego przez Jezusa zakazu składania przysiąg podczas kazania na górze.

 

klauzula sumienia podatnika

Łukasz B.

Nie bardzo wiem, co to ma wspólnego z „deklaracją wiary”, a portal nie jest mi znany z rzetelności, nie mniej temat daje do myślenia.

http://gosc.pl/doc/2046650.Deklaracja-wiary-teraz-prawnicy

Deklaracja wiary – teraz prawnicy

630 prawników podpisało się pod petycją do najwyższych władz Rzeczypospolitej o zmianę ustawodawstwa, która pozwoli im na składanie przysięgi z odwołaniem do Boga.

gosc.pl

Ewa S.

A na dzisiejszy stan prawny dodanie po treści przysięgi sformułowania „tak mi dopomóż Bóg” jest ZABRONIONE??? Bo jakoś nic mi na ten temat nie wiadomo. Wierzący w „bożą” misję wykonywania zawodu prawnika muszą dla „poczucia ważności” wprowadzać to do ustawy? A co wtedy z ateistami?

·

Bartek G.

Mec. Ewa S. ateiści w następnej kolejności zostaną wykluczeni z wykonywania zawodu, jako niegodni obcowania ze stanem wyższej świadomości, niedający rękojmi prawidłowego wykonywania zawodu, bo przecież boża pomoc w sądzie według niektórych klientów jest niezbędna.. tylko czekać na skargi do ORA, że obrońca nie był w stanie łaski uświęcającej i dlatego przegrał sprawę

Sylwia S.

Rozumiem, że pastafarianie będą mogli składać przysięgę ,,Tak mi dopomóż Latający Potworze Spagetti”?

Monika P.-M.

A czy to ze słów roty ma wynikać „skuteczność” jej składania? Czy raczej chodzi o brak wady składanego oświadczenia i pojmowanie jego znaczenia. Czy jeśli w złożeniu świadomej przysięgi pomaga mi kurza łapka, to ona będzie mi bardziej pomagać wtedy kiedy zawieszę ją na szyi niż wtedy kiedy będę ją miała w kieszeni?

Konrad P.

Widocznie osoby opowiadające się za petycją wiążą skuteczność ich oświadczenia wspomagającego z ustawowym umocowaniem możliwości składania tegoż oświadczenia… Odnośnie kurzej łapki, to trudno mi powiedzieć, ale moje psy je uwielbiają i dzięki tym łapkom udaje się osiągnąć dużo więcej niż bez łapek.

A już całkiem poważnie – jeżeli ktoś tak bardzo chce skupiać się na ceremonii ślubowania w wymiarze sakralnym – to powinien dogadać się z proboszczem, dać na mszę i nawet wyśpiewać taką rotę z towarzyszeniem organów, chóru lub w inny sposób.

Nie bronię tego… jeżeli tyko będą przez to lepsi… ale to nie chodzi demonstrację tylko należyte wykonywanie zawodu…

Dodatek do roty nie podniesie naszej pozycji, doniosłości aktów notarialnych ani poziomu obrony przez radców prawnych.

Monika P.-M.

No tak, tylko jeśli można dodać wzmiankę o Bogu to można i o Bogach i o Kotylocie i ok Kurzej Łapce… można też przysięgać na Matkę, zdrowie… itd… itp… to może niech każdy sam sobie coś odpowiedniego napiszę.

Bartosz K.

To gdzie ma być kurza łapka aby pomagała zależy od religii i zasad obrzędowych narzuconych przez organizację kapłańską w imieniu bóstwa.

Natomiast to jest właśnie istota problemu: czy możliwe będzie dodanie dowolnego invocatio, bo przecież państwo którzy to proponują rozumieją, że nie ma Jednej Prawdziwej i Słusznej Wiary.


I co będzie, jak komuś będzie pomagało zakończenie adwokackiej roty słowami „Jak Babcię kocham”?

klauzula-sumienia-informatykow

EŚ: Skoro adwokat nie może odłożyć na bok swoich przekonań religijnych, to czy powinien mieć też prawo do odmowy obrony osoby, którą uważa za winną, jeśli domaga się tego jego sumienie?

LM: Moim zdaniem powinien mieć takie prawo. Przecież prawnik decydujący się na bronienie klienta, który w jego opinii jest winny, nie będzie dobrze wykonywał swoich obowiązków. Jeśli ma przekonanie, że ten przestępca nie zasługuje na jak najlepszą obronę, to nie powinien się jej ogóle podejmować. Nawet w przypadku obrony z urzędu nie można zmusić adwokata do reprezentowania kogoś wbrew sumieniu, gdyż trudno uwierzyć, że będzie on wtedy działał z należytą starannością. Prawo powinno tak sterować ludzkimi motywami, żeby każda osoba mogła w nim znaleźć możliwość zachowywania się w sposób, który uważa za uczciwy i zgodny z sumieniem. W żadnym razie nie powinno natomiast wymagać postępowania sprzecznego z najbardziej cenionymi wartościami.

I komentarze z portalu prawnik.pl:

wjw (2014-06-17 10:30)

Jakoś ci wszyscy „chętni” do klauzuli zapomnieli, że wyznanie jest sprawą prywatną każdego obywatela i epatowanie swoją wiarą czy wyznaniem nie prowadzi do niczego dobrego a może wzbudzić u osób niewierzących albo wyznawców innej wiary różne odczucia mówiąc eufemistycznie – mieszane.

Tak więc skończmy z tą publiczną debatą o sprawach które należą do sfery prywatnej każdego obywatela a z których obecnie zaczyna się czynić kwestię publiczną. Dziwię się tylko, że głoszą takie hasła osoby podobno wykształcone jak w/w profesor.

A co do wysokości kosztów usług prawniczych i zamknięcia korporacji to pan profesor widzi je chyba z wysokości Trybunału Stanu który jak większość instytucji w tym państwie żyje i działa w oderwaniu od rzeczywistości. Pan profesor nie raczył też zauważyć, że tzw. korporacje a naprawdę samorządy już dawno przestały być zamknięte. Niech pan wreszcie zejdzie na ziemię, panie profesorze.

  • 2: ja (2014-06-17 14:17)

Takie teksty to chyba mogą się rodzić tylko zza profesorskiego biurka. Widać całkowite niezrozumienie, czym jest zawód adwokata. Adwokat nie broni czynu, tylko człowieka, obrona nie polega tylko na dążeniu do uniewinnienia, ale też czasami na tym, że w przypadku osoby winnej walczy się o wymiar kary. I nawet jeśli dana osoba jest winna, to dopóki JEJ WINA NIE ZOSTANIE STWIERDZONA PRAWOMOCNYM WYROKIEM KARNYM SKAZUJĄCYM, to istnieje domniemanie niewinności – to są PODSTAWY, absolutne. Prawo do obrony jest tak ważne, że jest nie tylko podstawowym prawem konstytucyjnym, ale też np. prawem z EKPC i obejmuje prawo do korzystania z pomocy adwokata. To, co pan profesor proponuje, jest sprzeczne z istotą prawa do obrony. Ono przysługuje każdemu, w takim samym zakresie.

  • 3: adw. Maciej Sawiński (2014-06-17 16:59)

Sądzenie proponuje zostawić sądom.

„Moim zdaniem powinien mieć takie prawo. Przecież prawnik decydujący się na bronienie klienta, który w jego opinii jest winny, nie będzie dobrze wykonywał swoich obowiązków.” – trudno mi sobie wyobrazić twierdzenie, z którym bardziej bym się nie zgadzał. Adwokat nie jest od osądzania klienta, tylko od pomagania mu.

Ten oczywisty pogląd znajduje uzasadnienie już w samej nazwie naszego zawodu, która pochodzi od łac. advocare – wzywać na pomoc. Jeżeli funkcjonujemy w demokratycznym państwie prawa, to sprawiedliwość wymaga, aby każdy miał prawo do profesjonalnej obrony.

Pogląd zakładający, że reprezentowanie klienta, którego działanie jest nieetyczne obciążą w jakimkolwiek stopniu sumienie adwokata wydaje mi się niesłychanie populistyczny, żeby wręcz nie powiedzieć prymitywny. To tak jakby twierdzić, że np. broniąc osoby oskarżonej o kradzież, adwokat pochwala tego rodzaju działania.

Największe wrażenie zrobił na mnie jednak ten fragment:”Jeśli ma przekonanie, że ten przestępca nie zasługuje na jak najlepszą obronę, to nie powinien się jej ogóle podejmować.” Jeżeli ktoś uważa, że ktokolwiek nie zasługuje na jak najlepszą obronę, to nie tyle nie powinien się jej podejmować, tylko w ogóle nigdy nie powinien zostać adwokatem. A przestępcą jest osoba skazana prawomocnym wyrokiem.

 klauzula-sumienia sprzedawcy kibica

Tomasz C.

Czyli bronimy tylko niewinnych? Bo z winnymi nie chcemy mieć do czynienia?
Jeśli klient powie, ze jest niewinny, a sad jednak go skaże, to czy mogę domagać się od klienta odszkodowania, za to, ze musiałem zająć się sprawa, która godzi w moje sumienie?

Absurd.
Uczyłem się, ze adwokat nie jest od oceniania, a od pomagania.

Stanisław G.

A jak w trakcie sprawy cywilnej okaże się ze klient kłamie czy należy mu wypowiedzieć pełnomocnictwo?

Beata N.

Jakie są granice bzdury? Wygląda, że wciąż poznajemy nowe.

Paweł Z.

Ja się powołam ale na klauzulę zdumienia. Właściwie po co nam wymiar sprawiedliwości, skoro w tym kraju najwyraźniej wystarczy przysięga na Biblię przed biskupem.

Stanisław G.

Ogłaszam że nie podpiszę klauzuli sumienia i będę bronił człowieka a nie zbrodni. Tak mi dopomóż Bóg

Al P.

W takim razie sędziowie nie powinni również orzekać rozwodów, jeżeli jest to sprzeczne z ich sumieniem (czytaj, z reguły: poglądami religijnymi).

Konrad P.

Prof. Morawski uwielbia tworzyć takie konstrukcje retoryczne, odwracać kota ogonem i do góry łapami, wkładać jego (kota) pazury pod ogon – tak by kot nie był podobny do kota… robi to z dużym wdziękiem – ale to pasuje wyłącznie na seminariach, które bardzo miło wspominam, ale powinien powstrzymać się przed zmuszaniem praktyków do teoretycznych rozważań, bowiem nas dyskutantów a zwłaszcza jego stawia w niekorzystnym świetle. Powiem jak usłyszałem ostatnio od pewnej osoby… należy być konserwatystą… ale takim nowoczesnym konserwatystą… i tyle na temat… Amen

Bartosz K.

„Pod petycją o umożliwienie prawnikom wypowiadania formuły „Tak mi dopomóż Bóg” przy składaniu ślubowania podpisało się już prawie 900 adwokatów, radców prawnych, notariuszy, komorników i aplikantów.”

I studentów. W przeważającej większości studentów. Tak w zasadzie to adwokatów jest tam nieliczna mniejszość.

Na marginesie: profesor jest adwokatem tak w ogóle?

Konrad P.

Nie jest adwokatem

Bartosz K.

Odczuwam potrzebę napisania artykułu o klauzuli sumienia wśród pracowników naukowych.

Beata N.

A ja pomyślałam o takim modelu:

1. adwokat podejmuje działanie w sprawie z urzędu, zapoznaje się z aktami

2. Idzie na rozprawę i mówi, że klauzula sumienia nie pozwala mi bronić drania i brzydzi się przestępstwem popełnionym przez drania

3. występuje o koszty, bo podjął działania w sprawie.

To by się wszyscy ubawili.

Bartek P.

No i profesor Lech Morawski ma to czego chciał: wszyscy mówią o jego poglądach. Ergo – wymieniają jego nazwisko. Brawo, tak się staje sławnym.

klauzula sumienia diagnosty

Magda M.

A może wykorzystajmy – jak słusznie pisze Pani Mecenas Beata Nowakowska – pomysł pana profesora do walki ze stawkami za urzędówki? I tak: w cywilnych i adm-ach ORY i OIRP przestają wyznaczać, po czym dostajemy urzędówkę z sądu karnego, stajemy i mówimy, że nie możemy bronić, bo nam sumienie nie pozwala i tak do czasu, aż podwyższą stawki.

 

Jurek S.

Nasuwa się myśl, że skoro nie można społeczeństwu na różnych płaszczyznach zapewnić gwarantowanych praw konstytucyjnych to wymyśla się takie konstrukcje przerzucające na obywateli odpowiedzialność za niezrealizowanie ich podstawowych uprawnień.

Krzysztof Ś.

Jest jeszcze kilka rzeczy sprzecznych z moim sumieniem… opłaty sądowe, podatki, zwrot kosztów procesu stronie przeciwnej itd.

Magda M.

Pan Mecenas zapomniał o składkach na ZUS?

Krzysztof Ś.

Magda M.: Gapa ze mnie 🙂

Magda M.

http://biznes.onet.pl/propozycja-przysiegi-uczciwosci-dla-bankowcow,18488,5649897,1,news-detal

Dominik R.

A to żart?

Magda M.

Ja z niecierpliwością czekam na bankową klauzulę sumienia

Dominik R.

Nie doczekasz się bo bankowcy nie mają sumienia

Magda M.

My ponoć też nie mamy, a są tacy, co chcą nam takową opracować

klauzula sumienia strażacy

Dominik R.

No i co jak podpiszę to w rozwodach nie mogę być pełnomocnikiem?? Jak mnie oszwabią na honorarium to resztę kasy z portfela oddam biednym?? Czy zawsze trzeba naśladować innych??

Magda M.

I żadnych obron karnych co do kary, a co do winy tylko, jak masz 100% pewności, że klient niewinny 🙂

Dominik R.

To nas cofa do inkwizycji, a ja nie chce takich takich czasów!!

Magda M.

Są tacy, którzy chcą…

Dominik R.

Ale to już nabrało realnych kształtów, czy ktoś komuś czegoś pozazdrościł??

Magda M.

http://www.prawnik.pl/wiadomosci/adwokaci/artykuly/804313,adwokacka-klauzula-sumienia.html

http://www.petycja.arslegis.org.pl/

 

Dominik R.

OOO! A co z tym: „Adwokatura jest powołana do….” ???? Pomimo tego że jestem katolikiem nie podpisałbym czegoś takiego. I Ci sami katolicy powinni poczytać Pismo Święte, może zrozumieliby, że nie można bawić się w Sąd Boży na ziemi. Tym bardziej oceniać postępowanie innych!

Tomasz M.

A po co takie zdenerwowanie wokół klauzul sumienia,kto chce podpisać to podpisze inną sprawą czy będzie jej przestrzegał. W narodzie obłudników to nic wielkiego. Jedna, druga, trzeci itd. klauzula, jakie to na znaczenie.

Kto jest porządnym człowiekiem to mu żadne klauzule nie są potrzebne. Pracuje i wykonuje prace dobrze, jak ma potrzebę to się modli do takiego Boga, jaki jest zgodny z jego przekonaniami. Pozostali co im potrzeba klauzul to grupa pajaców chcących przykryć swoje śmierdzące zachowania bieżące i przeszłość oraz grupa podpisujących wszystko co im pod nos do podpisania wetkną.

Dariusz W.

Tyle że odium spada na całą branżę, na wszystkich, obojętnie czy podpisali klauzulę, czy są jej przeciwni. U lekarzy też jakieś 2-3% podpisało deklarację wiary, a szum się rozszedł na całe środowisko. Ja nie chcę świecić oczami za kogoś, kto dorabia ideologię do własnej niezdolności psychicznej do wykonywania zawodu w pełni – a obawiam się, że wszyscy musielibyśmy udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądami, po urzeczywistnieniu się takiej klauzuli. Nie chcę, by o całym środowisku mówiono negatywnie z powodu takiego pomysłu, który wysuwa garstka, a akceptuje niewiele więcej, zaś większość nie kwapi się. A zresztą do tej pory była recepta prosta – jeśli ktoś nie chce reprezentować winnych, mógł zostać radcą. Teraz tym, którzy nie są w stanie wejść w rolę reprezentanta strony, polecałbym inne zawody prawnicze. Nie każdy musi być pełnomocnikiem.

deklaracja wiary lekarzy urwane nogi

Andrzej J. Z.

A przysięga dla kucharzy? Ze nie będą truli?

Krzysztof B.

Świat zwariował. Pora opracować dobre praktyki i klauzule dla szatniarzy, fryzjerów, taksówkarzy i kogo tam jeszcze. Może to jest nisza zawodowa która złagodzi bezrobocie wśród prawników. Grup i podgrup zawodowych mamy niemało, wystarczy sięgnąć do starych kalendarzy i sprawdzić po dniach strażaka, hutnika, odlewnika, betoniarza, zbrojarza itd.

Ewa S.

Ostatni zgasi światło.

klauzula sumienia elektryków

Paweł K.

Można ukrócić dyskusje na temat klauzul wprowadzając stosowne sankcje w przypadku ich złamania. Nie wiem, czy tak chętnie bankowcy podpisywaliby klauzulę sumienia gdyby za jej złamanie groziło np. wbicie na pal.

Ewa S.

Czemu na pal? Tradycja chrześcijańska nakazuje ukrzyżowanie. Mecenas jakieś afrykańsko-plemienne zwyczaje chce katolikom wprowadzać, ech.

Paweł K.

Też dobre. Ewentualnie stos. To zawsze działa i ma dobry efekt psychologiczny.

Ewa S.

Tak, stos jest OK.

Katalog kar zasadniczych będzie więc zawierał 2 pozycje: ukrzyżowanie i spalenie na stosie.

Obie kary rzecz jasna będą wykonywane publicznie celem odstraszenia innych owiec od popełniania nikczemnych występków.

Paweł K.

W zasadzie to można by nawet połączyć jedno z drugim….

Ewa S.

Jako zaostrzony wymiar kary – oczywiście.

Dariusz W.

Przysięga uczciwości to nie to samo co klauzula sumienia. Coś w stylu przysięgi uczciwości składaliśmy my wszyscy przy ślubowaniu, klauzula sumienia to wymówka używana do usprawiedliwienia odmowy wykonania danej czynności. To pierwsze mnie się podoba, to drugie – wręcz przeciwnie. Powinno być prosto – jeśli nie złożysz przysięgi, nie masz prawa wykonywania zawodu, jak u nas. A jeśli naruszysz na szkodę klienta, idziesz siedzieć. A sam fakt, że ktoś wyskakuje z takim pomysłem, sugeruje solidne i powszechne obawy co do standardów moralnych bankowców.

Paweł K.

„Bankowiec” i „moralność” to pojęcia wzajemnie się wykluczające.

Andrzej J. Z.

Kierowcy – przysięga, że nie będą powodować wypadków i jeździć zgodnie z przepisami;

Andrzej J. Z.

Budowlańcy – przysięga że będą budować w terminie i bez fuszerki

Andrzej J. Z.

Panie lekkich obyczajów – przysięga że .. nie, nie, po prostu rozmarzyłem się 🙂

Łukasz B.

Księża – deklaracja wiary, że będą nieść posługę w ubóstwie, miłości bliźniego, wybaczaniu wrogom, tolerancji i oddaniu dla wartości chrześcijańskich, a odmówią wykonywania poleceń biskupich i innych przełożonych, niezgodnych z własnym sumieniem i wartościami które głoszą.

Magda M.

Jeszcze poproszę o przysięgę dla polityków 🙂

Paweł K.

„Przysięgam, że jestem uczciwy, niech mnie piorun strzeli, jeśli kła… TRZASK!!!

Sylwia S.

A propos sankcji przypominam, że równie chrześcijańską karą było podtapianie. Jak się utopił to był niewinny, a jak nie to palili. Zresztą mam jeszcze notatki z wykładów profesora Mikołajczyka na temat tortur w średniowieczu i procesu inkwizycyjnego, więc mogę służyć materiałami w razie potrzeby.

klauzula sumienia islam