rozjebałem gimbusa 234 like anonim

 

Zielone światło nie zwalnia z myślenia i odpowiedzialności karnej, prawo o ruchu drogowym

 

Na facebooku od dłuższego już czasu nienawiścią do motocyklistów lansuje się pewna osoba.

Lansuje się w dość makabryczny sposób.

Konietzky o linkach anonim

Ostatnio człowiek ten umieścił zdjęcie przewróconego na skrzyżowaniu skutera, które opatrzył komentarzem, jakoby to on potrącił w prowadzony przez dziecko skuter – ponieważ dziecko wjechało na skrzyżowanie na swoim czerwonym świetle.

Pan wyraził radość z tego powodu i chwaląc się publicznie swoim osiągnięciem najwyraźniej nie ma świadomości – podobnie jak prawie 300 osób, które wpis „zalajkowały” – że o ile cała ta historia i jej opis są prawdziwe (co jest wątpliwe) – to nie unika odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku drogowego, mimo że miał zielone światło.

Dlaczego?

Ano dlatego, że takie mamy przepisy i orzecznictwo.

Ani zielone światło, ani poruszanie się po drodze z pierwszeństwem przejazdu – nie zwalnia kierowcy z obowiązku zachowania zasad ostrożności i ograniczonego zaufania.

Art. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym:

„Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.”

Uczestnik ruchu nie może wykorzystywać nieprawidłowego zachowania innego uczestnika ruchu drogowego. [89: Wyr. SN z 29 . 4. 1959 r. – I K 94/59, RPEiS 1960, Nr 1, s. 299, wy. SN z 3 . 5. 1961 r. – I K 92/61, OSN 1961, Nr 4, poz. 56, wyr. SN z 15 .8. 1978 r. – VI KRN 198/78, SMO 1979, Nr 6, s. 301.]

Poruszanie się drogą z pierwszeństwem przejazdu nie zwalnia kierującego pojazdem, zbliżającego się do skrzyżowania, od zachowania szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym). Niezachowanie należytej ostrożności w powyższych okolicznościach bez wątpienia powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

(…) Przez reguły bezpieczeństwa w ruchu drogowym należy rozumieć także reguły nie skodyfikowane w sposób szczegółowy, ale wynikające z istoty bezpieczeństwa w ruchu. Muszą one być respektowane mimo braku szczegółowego przepisu. Do takich reguł należy obowiązek prowadzenia pojazdu rozważnie i ostrożnie, w sposób dostosowany do warunków na drodze. Poważne i ostrożne prowadzenie pojazdu oznacza możliwość przedsięwzięcia przez kierowcę we właściwym czasie wszelkich czynności, które są niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1995 r. , sygn. akt: III KRN 20/95)

Wszystkie sytuacje w ruchu nie dadzą się przewidzieć i unormować. Zachowanie się uczestników ruchu w takich nietypowych sytuacjach musi być oceniane z punktu widzenia zastosowania się do nie ujętych szczegółowo reguł i zasad wynikających pośrednio z przepisów o charakterze ogólnym oraz ze zmienności ruchu i jego dynamiki.

Uczestnik ruchu powinien kierować się, oprócz przepisów ruchu, także zdrowym rozsądkiem, ogólną przezornością i respektowaniem bezpieczeństwa innych [G. Wiciński: Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, WPP 1989, Nr 2, s. 181, wyr. SN z 31. 1. 1949 r. – K 1068/48, OSN 1949, Nr 1, poz. 10.].

 

Zachowanie przez kierowcę  ostrożności  lub stwierdzenie nieostrożności nie zawsze pokrywa się z przestrzeganiem lub nieprzestrzeganiem określonego przepisu administracyjno – drogowego. W pewnych sytuacjach zachowanie ostrożności może dyktować potrzebę naruszenia określonego przepisu regulującego ruchu drogowy (np. użycie sygnału dźwiękowego lub świetlnego wbrew zakazowi, przekroczenie dozwolonej szybkości jazdy dla uniknięcia zderzenia z nieoczekiwaną przeszkodą, wyprzedzanie lub wymijanie z nieprawidłowej strony pojazdu zajmującego nieprawidłowe miejsce na jezdni itp.). (…)

Kierowca nie może przeto skutecznie bronić się przed zarzutem nieostrożności tym, że nie naruszył żadnego przepisu administracyjno – drogowego, a nawet tym, że postąpił zgodnie z istniejącym nakazem albo zakazem drogowym, jeżeli fachowa ocena jego zachowania się w konkretnej sytuacji drogowej z punktu widzenia umiejętności prowadzenia pojazdów na drogach publicznych dyktuje wniosek, że nie zachował on ostrożności wymaganej dla wykonywania zawodu lub czynności kierowcy. I odwrotnie – naruszenie przez kierowcę takiego lub innego nakazu lub zakazu  drogowego nie daje podstaw do ścigania karnego.” [39: Wyr. SN z 16. 8. 1961 r. – I K 559/60, PiP 1962, Nr 7, s. 209.]

Rozważne i ostrożne prowadzenie pojazdu polega na przedsięwzięciu przez kierowcę wszystkich czynności, które według obiektywnej oceny są niezbędne do zapewnienia optymalnego bezpieczeństwa ruchu w danej sytuacji oraz na powstrzymaniu się od czynności, które według tejże oceny mogłyby to bezpieczeństwo zmniejszyć.” [Uchw. pełnego składu Izby Karnej SN z 28. 2. 1975 r. ….. teza 6, wyr. SN z 16. 7. 1976 r. – VI KRN 135/76, OSNKW 1976, Nr 10 – 11, poz. 130]

  „Są takie sprawy z dziedziny wypadków drogowych, w których trzeba ustalić, czy sprawca wypadku postępował zgodnie, czy też niezgodnie z ustalonymi zasadami prowadzenia pojazdów przez ‘poważnego kierowcę’, w których trzeba wyraźnie powiedzieć, jak w danej sytuacji postąpiłby ‘rozważny kierowca’, aby uniknąć wypadku.” [Wyr. SN z 18. 2. 1969 r. – Rw 39/69, OSNKW 1969, Nr 7 – 8, poz. 98]

Zachowanie ostrożności wymaga wykazania przede wszystkim aktywności, tj. podjęcia czynności (działania), jak też powstrzymania się od ich podejmowania. Ustawa wyjaśnia, że przez działanie rozumie się również zaniechanie. Naruszenie zasad bezpieczeństwa polega na zachowaniu się w sposób sprzeczny z tym zasadami. Może ono polegać na postąpieniu w sposób sprzeczny z określoną dyrektywą nakazującą pewien sposób zachowania, a mianowicie postępowaniu wyrażającym się podjęciem manewru z nią sprzecznego, lub zaniechaniu nakazanego zachowania albo kombinacją działań i zaniechań.[K. Buchała: Bezprawność przestępstw nieumyślnych oraz wyłączające ją dozwolone ryzyko, Warszawa 1971, s. 144] W razie zaniechania z reguły chodzi nie o całkowitą bezczynność sprawcy, ale o powstrzymanie się od wykonania nakazanej przez zasady bezpieczeństwa czynności. [M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas: Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku …cz. 1, s. 24]

W myśl art. 2 pkt  22 Pr. Drog. szczególna ostrożność –  to ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. Szczególna ostrożność jest większa od ostrożności zwykłej, polega ona na: 1) zwiększeniu uwagi, 2) dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.

Chodzi o to, że w wypadkach gdy przepisy wymagają zachowania szczególnej ostrożności, uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze powinna zwiększyć uwagę i tak postępować, by móc odpowiednio szybko zareagować na zmieniające się warunki i sytuację na drodze.

Zdaniem Sądu Najwyższego chodzi o „rozważne prowadzenie pojazdu mechanicznego, polegające na przedsiębraniu (ze strony kierującego pojazdem) takich czynności, które zgodnie ze sztuką i techniką prowadzenia pojazdów mechanicznych są obiektywnie niezbędne dla zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także na powstrzymaniu się od czynności, które mogłyby to bezpieczeństwo zmniejszyć.”[Wyr. SN z dnia 19 grudnia 1974 r., Rw 53/74, OSNKW 1974, Nr 6, poz. 125]

Kierujący pojazdem ma obowiązek obserwowania nie części ulicy, lecz całej jej szerokości. Od obowiązku tego nie zwalnia go zachowanie innego kierowcy.” [Wyr. SN z dnia 7 stycznia 1981 r., V KRN 366/80, OSN PG 1981, Nr 8–9, poz. 90]

Obserwacja całej jezdni i zachowania współuczestników ruchu pozwala na wybranie właściwej techniki jazdy.

Utrata zaufania do innego uczestnika trwa dopóty, dopóki kierowca nie przekona się, że będzie on przestrzegał przepisów i zasad ruchu.

Kierowca musi dopuszczać właśnie nieprawidłowe poruszanie się na drodze wspomnianych wyżej osób [naruszających przepisy ruchu – uwaga R.A.Stefańskiego] i od tego założenia nie może odstąpić dopóty, dopóki zachowanie się tych osób nie upewni go, że w dalszym toku wydarzeń nie zostaną z ich strony naruszone zasady ruchu na drogach publicznych”. [ Post. składu siedmiu sędziów SN z 7 grudnia 1962 r.- RwNw 10/62, OSNKW 1963, Nr 7–8, poz. 122. ]

Z chwilą utraty zaufania do innego uczestnika ruchu kierujący pojazdem musi zwiększyć ostrożność i być przygotowany na nieoczekiwany rozwój wydarzeń. W orzecznictwie Sądu Najwyższego słusznie wymaga się od kierującego pojazdem – od momentu utraty zaufania – zachowania szczególnej ostrożności. [Wyr. SN z 28. 2. 1975 r.- VI KRN 135/75, GP 1976, Nr 23, s. 6; wyr. SN z 8. 11.974 r. – Rw 525/74, OSNKW 1975, Nr 1, poz. 17; wyr. SN z 24 . 4. 1980 r. – V KRN 63/80 ( w:) R. A. Stefański: Przestępstwa i wykroczenia…, poz. 320; wyr. SN z 22. 3. 1989 r.- V KRN 52/89, OSNPG 1990, Nr 1, poz. 8; wyr. SN z 10. 9. 1992 r., III KRN 118/92 ( w:) R. A. Stefański: Przestępstwa i wykroczenia… poz. 323.].

„Obowiązek zachowania w takim wypadku szczególnej ostrożności – jak słusznie stwierdził Sąd Najwyższy – tym bardziej zwiększa się, im bardziej nieprawidłowe jest zachowanie się innego użytkownika drogi oraz im trudniejsze są warunki atmosferyczne i drogowe.” [Wyr. SN z 8. 11. 1974 r.- Rw 525/74, OSNKW 1975, Nr 1, poz. 17.]

          Trafne jest stanowisko Sądu Najwyższego, że: „Przekroczenie przepisów przez innego użytkownika drogi zwalnia – zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania – osobę przestrzegającą przepisy od odpowiedzialności, gdy  nie mogła przekroczenia ze strony współuczestnika ruchu zauważyć lub przewidzieć; dostrzegając przekroczenie lub je przewidując, zrobiła wszystko, co było możliwe w danej sytuacji, aby zaistniałemu niebezpieczeństwu przeciwdziałać (tzw. prawidłowość manewrów obronnych),  nie była w stanie dostosować swego zachowania do powstałych warunków.” [Wyr. SN z 25. 5. 1995 r.- II KRN 52/95, OSNDP 1995, Nr 10, poz. 5; wyr. SN z 19 . 6. 1996 r. – III KKN 33/96, OSN Prok. i Pr. 1997, Nr 2, poz. 6; wyr. SN z 19 . 6. 1996 r. – III KKN 22/96, niepubl..]

Ryszard A. Stefański, Wybrane problemy odpowiedzialności za przestępstwa drogowe

(http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:0J4Jv_HH5cgJ:www2.wpia.uw.edu.pl/files//gs/prof.%2520R.%2520A.%2520Stefa%25C5%2584ski.doc%3Fshort%3D+&cd=20&hl=pl&ct=clnk)

O tym, że wypadek nastąpił wyłącznie z winy poszkodowanego nie można mówić dopóty, dopóki się nie ustali, że kierowca samochodu uczynił wszystko, co stosownie do konkretnej sytuacji na drodze i zgodnie z obowiązującymi zasadami ruchu – powinien uczynić. Jakiekolwiek zaniedbanie z jego strony oceniane z tego punktu widzenia należy potraktować jako okoliczność wyłączającą hipotezę powstania szkody „wyłącznie z winy poszkodowanego”: wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 25 września 1973 r. II CR 234/73