zaprzeczenie ojcostwahttp://www.przebindowski.com.pl/zaprzeczenie-ojcostwa3.html

 

 

Sylwia L. S.

 

Sprawa o zaprzeczenie ojcostwa. Sędzia (wyjątkowo rozgarnięty), próbuje doprecyzować pewne szczegóły:

Sędzia: Powód od 2006 roku przebywa na stałe za granicą, we Włoszech.

Powód: Tak

S.: Narzeczona powoda przebywała tam razem z Panem aż do września 2009 roku, a syn urodził się w Polsce, w sierpniu 2010.

P.: Tak

S.: Czy między wyjazdem narzeczonej we wrześniu a lutym roku 2010 spotkali się Państwo?

P.: Nie, ja wtedy miałem dużo pracy i nie dało rady się wyrwać, a narzeczona opiekowała się chorą matką i nie mogła jej zostawić

<chwila ciszy i zadumy>

S.: I przez te cztery lata nic Pana nie zastanowiło?

<kolejna chwila ciszy i zadumy, tym razem ze strony powoda>

P.: No w sumie, jak był młodszy to włoski miał trochę rudawe, ale narzeczona mi wytłumaczyła, że ona blondynka, a ja ciemny to może rude dziecko wyjść.

 

 

 

Agnieszka B.-K.

Może powód chociaż często pisał?

 

 

Paweł K.

Rudego też bym nie chciał…

 

 

Andrzej J. Z.

To jak mi się z blondynką kiedyś przydarzy (nigdy nic nie wiadomo) to będę pamiętał o tym rudym

 

 

Grzegorz M.

 

„Doniczka spadla z okna tajnego lokalu i rozbiła się prosto na głowie Stirlitza.

To był znak, ze jego zona właśnie powiła mu syna. Stirlitz otarł łzę. Nie było go przecież w domu już od siedmiu lat.”

 

 

Martyna J. M.

ja słyszałam kiedyś, że cesarskie cięcie zmieniło DNA dziecka…

 

 

Zofia J. P.

Mam nadzieję, że powód w pracy zawodowej matematyki nie musiał zbyt często używać…?