Naszą opinię o ustawie pakamerowej przedstawiliśmy TUTAJ.

W tym poście przedstawiamy komentarze adwokatów z grupy Polska Palestra na FB.

Ilona N.-G. Ja uważam, że procedura… będzie wyglądała tak oto, że ORA będzie zapewniała całotygodniowe pobyty po minimum 5 godzin dziennie adwokatów, którzy będą zasiadali w jakichś pakamerach… z dostępem do światła i wody oraz z własnym sprzętem… i przyjmowali tłumy… ludzi… a następnie kwota załóżmy 5000 zł za tą całomiesięczną usługę będzie przekazywana tejże ORA, która następnie rozdzieli tą kwotę, między dyżurujących w danym miesiącu adwokatów… Nie wiem skąd te okrzyki radości wśród niektórych Kolegów… i zachwyt NRA… nad tego rodzaju pomysłem MS.

Dariusz G. A jak się ma art. 26 ustawy pakamerowej do art. 17 ust. 1 Konstytucji?

Krzysztof Ś. Ustawa pakamerowa – idealne określenie.

 

ustawa pakamerowa 6Magda M. A adwokat, niczym chłop pańszczyźniany, łańcuchem przykuty do pakamery i z kulą u nogi, żeby nie było mu za łatwo zwiać. Kolejny krok: zakucie adwokata w dyby. Mówię stanowcze NIE dalszemu upadlaniu adwokatów!

 

Przemek B. Z tego co czytałem to ma być tak że to ORA będzie wskazywać adwokata, który jednak działałby na podstawie umowy zawartej z gminą/powiatem (nie pamiętam z kim dokładnie). A co jak wyznaczony adwokat odmówi? To nie jest ustanowienie przez sąd pełnomocnika a wyznaczenie chłopa pańszczyźnianego na wskazanym mu kawałku ziemi do sezonowej uprawy…

Marcin H. Pewnie na podstawie ustawy pakamerowej ORA, podobnie jak przy „sądach doraźnych”, będzie wyznaczać dyżury adwokatom z danego powiatu i wskazywać miejsce kilkudniowego, darmowego, przymusowego świadczenia usług prawniczych dla ubogich.
Moim zdaniem pomysł doradzania w budynku gminy, w pokoiku z czajniczkiem, kluczem do toalety dla pracowników i własnym papierem toaletowym, a może nawet, gdy nie uda się wygospodarować odrędnego pomieszczenia, to w pokoju z osobą wydającą jedynie zezwolenia na wycinkę krzewów, która potem będzie w pomieszczeniu socjalnym z wypiekami na twarzy opowiadać o zasłyszanych problemach prawnych w czasie przebywania w jednym pomieszczeniu razem z adwokatem świadczącym pomoc prawną, jest skandalicznym naruszeniem powagi zawodu adwokata i poważnym narażeniem na ujawnienie tajemnicy adwokackiej.
Proponuję też na podstawie tej ustawy rozszerzyć działalność prawniczą gmin o usługi notarialne. Do tej samej pakamery należy więc ściągnąć przymusowo raz na jakiś czas notariusza, by za półdarmo przygotowywał ubogim umowy sprzedaży nieruchomości, itp.

Paweł Z. A ja myślę, że to wcale nie jest kiełbasa wyborcza tylko dobrze przemyślana inicjatywa legislacyjna. Nie trzeba było być geniuszem by przewidzieć opór jaki u środowisk adwokacko-radcowskich wywoła pakamerówka. Teraz będą dwie pieczenie na jednym ogniu: po pierwsze MS sprzeda adwokatów i radców jako niewdzięczników, którzy nie chcieli pracować za 5000 miesięcznie na pół etatu – bo taki przekaz idzie do mediów, nikt z poza środowiska nie będzie się zagłębiać jakie mechanizmy podziału tych 5000 miały być rzeczywiście stosowane. Po drugie dla ratowania dostępu najuboższych do pozasądowej pomocy prawnej wróci projekt CIPów, na którym nachapie się rzesza krewnych i znajomych urzędników...

Dominik R. Teraz jest tak. W pewnym OIK pracuje pseudoprawnik, tzn. mgr (znajomy króliczka żeby był jasność), przyjmuje raz w tygodniu zdaje się piąteczek, gdzie trzeba się zapisywać, bo tak jest „zapracowany” a w zasadzie go nie ma. Jak już dostąpi się zaszczytu zapisania się, to po zapoznaniu się z sprawą „petenta” (samo zapoznanie się z problemem polega na „znudzonym słuchaniu” bez jakiegokolwiek zainteresowania) tłumaczy ludziom w ten sposób: „ale po co to Pni/Pany”, „chce się Pani/Panu do sądu łazić”, „nie ma szans”. W skrajnym przypadku (wiem bo to teraz moja klientka) ów „prawnik” zgubił dokumenty. Za zaszczyt bywania (niebywania) dostaje 2500 zł. Adwokaci nie są przekazicielami króliczka i nie dostaną tyle ile założono. A będziemy odbębniać te porady co do minuty.

Krzysztof G. Nie wierzę w godziwą płacę za pracę w pakamerze. Będzie tak jak przy urzędówkach, roboty dużo a kasy bardzo mało.

Anna G. Jaka ustawa? Pokemonowa?

Aneta O. A czy ktoś z Państwa słyszał może o darmowych poradach medycznych, fryzjerskich czy też może bezpłatnych mechanikach? Dlaczego więc My – zapytuję? 🙂

Dominika G.-O. Ja to się zastanawiam skąd ta informacja, że wynagrodzenie będzie w kwocie 5 tys? Z informacji prasowej, którą czytałam wynikało, że samo przedsięwzięcie obciąży budżet samorządu w tej kwocie miesięcznie, a nie, że takie będą wynagrodzenia dla adwokatów i radców.

Urszula G. Jak rozumiem te 5000 PLN będzie przypadać nie jednemu adwokatowi bądź radcy pr. lecz wielu, którzy w ciągu miesiąca będą tych porad udzielać. A to już robi się mało interesujące nawet dla początkujących i emerytów…

Ewa S. Najpierw ważne 2 cytaty:
„MS chce, by punkty poradnictwa były przy powiatach według klucza: jeden punkt na 25 tys. mieszkańców (więc w wielu powiatach byłby to więcej niż jeden punkt).
(…)
Grabarczyk powiedział, że rozmawiał już roboczo na ten temat z samorządami adwokatów i radców prawnych, gdzie usłyszał, że „będą zainteresowani udziałem w tym przedsięwzięciu”, za które – jak przewiduje resort – z powiatowej kasy wypłacone zostanie 5 tys. zł miesięcznie. W zamian za to samorządy prawnicze miałyby się zobowiązać, że w udostępnionych przez powiat pomieszczeniach przez 4 godziny dziennie 5 dni w tygodniu prawnik świadczyłby pomoc dla niezamożnych.”
Co to oznacza? Ano to, że na gminę pula wynosi 5000 zł niezależnie od liczby punktów i adwokatów tam tyrających. Ma być 1 punkt na 25 tys. mieszkańców.
Przekładamy na język polski dla miasta Lublin.
348 961 mieszkańców : 25 000 mieszkańców = 13,95844, czyli 14 punktów porad prawnych = 14 adwokatów.
Pracujących minimum 4 godziny dziennie przez 5 dni w tygodniu czyli x 4 tygodnie.
5000 : 14 = 357,14 zł wynagrodzenia miesięcznie.
Stawka godzinowa wynagrodzenia:
14 x 4 x 5 x 4 = 1120 godzin pracy 14 adwokatów/mies.
5000 : 1120 = 4,46 zł za godzinę pracy.
Wystarczy na dojazdy do punktów, na stójki do sądu w czasie pracy w gminie, na parkomat? Nie. Nie wystarczy nawet na to.
Jak tam Warszawo? U Was jeszcze lepiej to będzie wyglądać ten dar z niebios, to słońce i księżyc władzy miłosiernej adwokatury polskiej.
To NRA chce tak nas uszczęśliwić, czy siebie? Retorycznie pytam of korsa.
Kto tam się tam z naszych władz wazelinił do Garbarczyka i polityków za ten pomysł? Nazwiska poproszę. Bo czas najwyższy chyba taczki jakieś przygotować i wywieźć na nich naszych „dobroczyńców” dokładnie tam – gdzie tak nas chcą uszczęśliwić. Niech tyrają. Za to samo wynagrodzenie, którym taką łaskę i dobrodziejstwo nam chcą na siłę urządzić.
Posłuchajcie nasi władcy. Niszczyciele naszego życia zawodowego i przez rujnowanie finansów – także osobistego.
DOSYĆ TEGO!

bezpłatna pomoc pakamery Moniki komentarz anonim