bezczynność sądu
 
Link do całej historii:
http://www.prawnik.pl/prawo/orzeczenia/artykuly/848613,sad-zaplaci-za-brak-uzasadnienia.html

 

Kasia T.

Piotr R. Panie Mecenasie, a ja dzisiaj przeczytałam, cyt: Sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Oddziału Wielkopolskiego SSP „Iustitia”

W praktyce czas na pisanie uzasadnień kurczy się do rozmiaru kilku godzin tygodniowo (zazwyczaj w weekend) i bywa, że ciężko jest się w tym czasie zmieścić. Myślę, że psychologicznie jest to też czynność, której sędziowie nie darzą sympatią: opracowywanie koncepcji rozstrzygnięcia, projektu wyroku jest czymś twórczym, a uzasadnienie jest czynnością odtwórczą i bardzo często jest pisane ze świadomością, że strona i tak nie będzie wnosić apelacji, a zażądała uzasadnienia, aby mieć „podkładkę” we własnej dokumentacji.

Vide:

http://www.prawnik.pl/wiadomosci/sedziowie/artykuly/849943,nikt-nie-lubi-odtworczej-pracy-sedziowie-tez.html

Także nie ma „antidotum”…decernaty przepełnione

Nikt nie lubi odtwórczej pracy. Sędziowie też

 

Piotr R.

Kasia T. jeśli jakiś sędzia nie „darzy sympatią” czynności najistotniejszej, jaką jest merytoryczne, logiczne i w miarę niebełkotliwe utrwalenie swej pracy intelektualnej w formie pisemnej to mam dla niego radę: zmywak w UK. Bez stresu, bez logiki, merytoryki i może być do bólu bełkotliwie. Nikt nie zwróci uwagi….
 

Monika P.-Z.

Czy ja dobrze rozumiem: SR ostatecznie w ogóle nie sporządził uzasadnienia wydanego wyroku – a SO apelację oddalił???

 

Kasia T.

Monika P.-Z… yhhy no bo to „praca odtwórcza”

 

Jakub P.

Czyli jak opracuję koncepcję prowadzenia sprawy, to już nie muszę odtwórczo pisać pozwu i wnosić go do sądu, tylko ewentualnie pisać wniosek o wyznaczenie terminu rozprawy, tak?

 

Paweł D.

To jakiś absurd jest

 

Bartosz K.

A czy adwokat może złożyć oświadczenie o niemożności sporządzenia apelacji, które wywołuje skutki apelacji?

 

Artur B.

Jak w Misiu: „nie mamy Pańskiego uzasadnienia i co nam Pan zrobi”

 

Marek M.

Widocznie sądowi zawiesiła się na dłużej funkcja kopiuj i wklej 🙂

 

Stanisław K.

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,ze w sądach są w jakiś tajnych kancelariach przepisy,z których korzystają sędziowie i tylko oni je mogą znać i dlatego czasami nic nie rozumiemy