bizancjum

Przed Świętami Bożego Narodzenia miała miejsce akcja wysyłania pocztówek do Ministra Sprawiedliwości:

https://palestrapolska.wordpress.com/2014/11/20/swiateczna-pocztowka-do-ministra-sprawiedliwosci/

https://palestrapolska.wordpress.com/2014/12/11/pocztowka-do-ministra-sprawiedliwosci-faza-ii/

Niedawno wszyscy otrzymywaliśmy odpowiedzi, najpierw odpowiedź na wniosek o udzielenie informacji publicznej, teraz – na wniosek o podwyższenie stawek. Niespodzianki nie było, nawet nakład pracy włożony przez urzędników MS w przygotowanie odpowiedzi nas nie zaskoczył. Niemniej na taką odpowiedź można składać skargę do Prezesa Rady Ministrów – dla wytrwałych. Wiadomo, znowu będzie to przypominało walenie głową w mur.

Niemniej, poniżej zamieszczamy przykładową treść takiej skargi:

(miejscowość), dnia …… 2015 r.

Do

Prezesa Rady Ministrów

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Al. Ujazdowskie 1/3

00-583 Warszawa

 

adwokat ……………

znak Ministerstwa Sprawiedliwości: ………

Skarga

Na podstawie art. 246 § 1 k.p.a. w zw. z art. 227 k.p.a., art. 228 k.p.a. i art. 229 pkt 8 k.p.a. składam skargę na zaniedbania i nienależyte wykonywanie zadań przez Ministra Sprawiedliwości w sprawie regulowania wysokości stawek wynagrodzenia adwokackiego z tytułu pomocy prawnej świadczonej z urzędu.

W dniu 6 marca 2015 r. otrzymałam pismo z Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 27 lutego 2015 r. odpowiadające na mój wniosek o podwyższenie niektórych stawek adwokackich za pomoc świadczoną z urzędu. Czas udzielania odpowiedzi na wniosek złożony w grudniu 2014 r. w kontekście obszerności odpowiedzi oraz zawartej tam argumentacji z uprzejmości przemilczę.

Tym niemniej, do zawartości merytorycznej odpowiedzi należy się odnieść, gdyż jest ona nielogiczna, ogólnikowa, a także niezgodna ze stanem faktycznym.

Po pierwsze jest wskazane, że w przypadku wynagrodzenia za pomoc prawną świadczoną z urzędu trzeba mieć na uwadze konieczność zapewnienia godziwego wynagrodzenia adwokatom za wniesiony nakład pracy w przypadku udzielenia pomocy prawnej z urzędu. Stawki rzędu 60 zł – 360 zł + VAT nie znajdują się nawet w pobliżu poziomu, który zasługiwałby na miano „godziwości”, o rentowności nie wspominając. Czy godziwa jest stawka w sprawie, gdzie pełnomocnik pracował 1,5 roku i zarobił ekwiwalent wartości paczki pieluch? Jest to pytanie retoryczne. Żeby móc przez 1,5 roku obsługiwać klienta z urzędu, pełnomocnik jest zobowiązany opłacać składki na ubezpieczenia społeczne (ok. 1100 zł), składki samorządowe oraz OC (ok. 200 zł), wynajmować lokal, jako że działalność prawnicza nie jest działalnością, którą można wykonywać kątem w przydomowym garażu (koszt min. 600 zł), posiadać infrastrukturę tzw. merytoryczną, czyli oprogramowanie prawnicze i komentarze (ok. 300 zł), ponosić wydatki na paliwo, korespondencję, materiały biurowe. Państwo korzysta z mojej infrastruktury, zmusza mnie do wielogodzinnej pracy, gdzie wynagrodzenie bez uwzględnienia kosztów świadczenia takiej usługi wynosi często poniżej 1 zł/godzinę. W związku z powyższym wnoszę o wskazanie przyczyn oraz kryteriów, według jakich ww. stawki zostały uznane za godziwe.

Dalej Ministerstwo Sprawiedliwości pisze, że trzeba mieć na względzie możliwości poniesienia ciężarów finansowych przez obywatela. Jest to argument nieprawdziwy. Wynagrodzenie za sprawę prowadzoną z urzędu ponoszone jest albo przez Skarb Państwa, albo przez przeciwnika procesowego. Osoba, której pomoc jest świadczona, nie wydaje na pełnomocnika z urzędu nawet 1 grosza. Należy podkreślić, że pomoc prawna z urzędu ma być nieodpłatna dla osoby, której została ona przyznana, ale nie dla pełnomocnika, który tę pomoc świadczy. Ja w tę pomoc wkładam mój czas, moją pracę oraz moją infrastrukturę, choć zgodnie z art. 45 Konstytucji oraz art. 29 POA to Skarb Państwa ponosi koszty pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Stawki rzędu 60-360 zł za udzielanie pomocy prawnej znajdują się na granicy śmieszności, a nie na granicy ponoszenia kosztów przez Skarb Państwa. Tym bardziej, że adwokat już swoją część obowiązków poniósł w formie podatków, zaś obciążanie go dodatkowymi (w porównaniu do innych grup) jest dyskryminacją. Należy zwrócić uwagę, że nawet więzień nie może pracować bez wynagrodzenia, w związku z czym nasuwa się pytanie, w czym gorszy jest obywatel-adwokat, którego utrzymanie nie tylko nic Skarbu Państwa nie kosztuje jak w przypadku więźnia, przeciwnie to adwokat utrzymuje państwo płacąc podatki.

Przede wszystkim jednakże nie można przejść do porządku dziennego nad ostatnim argumentem, który uzasadnia zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości konieczność pracowania przeze mnie przez wiele miesięcy poniżej kosztów. Otóż zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości aktualny stan finansów publicznych nie pozwala na podwyższenie stawek. Stwierdzenie to jest nieprawdziwe w kontekście poniżej przytoczonych okoliczności, a przytaczam tylko niektóre, gdyż lista jest długa:

  1. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości na pomoc prawną z urzędu została przeznaczona kwota ok. 99 milionów zł w 2013 r., a w 2014 r. za okres do 31.10.2014 r. ok. 81 milionów zł. W związku z powyższym można przyjąć pewne uogólnienie, że rocznie kwota wydatków na pomoc prawną z urzędu to 100 milionów złotych. Jest to kwota niewielka w porównaniu z wydatkami opisanymi poniżej, które mogłyby zostać ograniczone, zaś kwoty w ich ramach wydatkowane mogłyby zostać spożytkowane na cele pożyteczne społecznie w stopniu choćby minimalnym, jak pomoc prawna. Co więcej, przeczą one tezie o złym stanie finansów publicznych państwa i braku środków na pomoc prawną z urzędu.
  2. 5 miliardów złotych na tzw. 13-tki dla urzędników (przykładowe źródło: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-5-mld-zlotych-na-trzynastki-dla-urzednikow,nId,1583347). Uprzejmie informuję, że rok ma 12 miesięcy, w związku z czym ja zarabiam przez 12 miesięcy i przez 12 miesięcy płacę podatki na utrzymanie państwa i jego urzędników. Co więcej, urzędnicy też pracują 12 miesięcy, a nie 13. Wypłacanie wynagrodzenia za miesiąc, który nie istnieje osobom, które nie wytwarzają PKB, jest przejawem zbytku i luksusu.
  3. 300 milionów złotych na wspieranie małych ukraińskich firm (przykładowe źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15676428,Prezydent_przeznaczy_300_milionow_zl_na_wspieranie.html). Uprzejmie informuję, że ja oraz inni adwokaci obsługujący sprawy z urzędu prowadzimy mikrofirmy, najczęściej działalności jednoosobowe. Proponuję więc przeznaczenie przede wszystkim tych środków na wspieranie przedsiębiorców krajowych. A maiori ad minus, skoro są środki na wsparcie dla przedsiębiorców zagranicznych, tym bardziej należy wnioskować, że są środki dla przedsiębiorców krajowych. Nadmieniam, że w przypadku podwyższenia wynagrodzeń za pomoc prawną z urzędu powyższe nie będzie stanowiło tzw. wsparcia a po prostu będzie zapłatą za świadczoną i wykonaną usługę, do której zobowiązane jest państwo.
  4. Wydatki na przysłowiowe już „ośmiorniczki i policzki”, drogie wina, posiłki w drogich restauracjach (przykładowe źródło: http://www.fakt.pl/polityka/co-w-restauracji-sowa-i-przyjaciele-jedli-politycy,artykuly,469078.html). Niestety ja wykonując przez 1,5 roku pracę w sprawie z urzędu na ośmiorniczkę w rzeczonej restauracji nie zarobię. Biorąc pod uwagę wysokość wynagrodzeń ministerialnych, poselskich, itp. posiłki takie powinny być spożywane na własny koszt, a państwo powinno uczciwie zapłacić za uczciwie wykonaną pracę.
  5. Wydatki na kilometrówki (przykładowe źródło: http://www.tvp.info/18094304/nie-mieli-aut-a-brali-pieniadze-zawiadomienie-do-prokuratury-ws-kilometrowki-poslow-pis). Powyższe pozostawię bez komentarza.
  6. Prawie 64 miliony zł dla urzędników na premie (przykładowe źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Urzednicy-w-ministerstwach-dostali-ponad-60-mln-zl-nagrod,wid,17247994,wiadomosc.html?ticaid=114876). To kolejna kwota, którą urzędnicy otrzymują obok 13-tek i wynagrodzeń, na co z moich dochodów pobierane są podatki. Ja się nie domagam premii czy 13-tki. Ja chcę wyłącznie uczciwego i realnego wynagrodzenia za świadczone przeze mnie usługi.
  7. Ponad 95 milionów zł dla urzędników na nagrody (przykładowe źródło: http://niezalezna.pl/64248-premier-ewa-kopacz-rozdala-95-mln-zl-nagrod-zobacz-kto-dostal-najwiecej). Powtórzę, że ja nie chcę nagrody, ja chcę wynagrodzenia za świadczone przeze mnie usługi.
  8. Gigantyczne koszty usług prawnych zlecenie urzędów państwowych (przykładowe źródło: http://niezalezna.pl/41267-tusk-wydaje-pieniadze-podatnikow-na-walke-z-rodzinami-ofiar). Jest co najmniej zastanawiające, że Rząd nie wziął sobie pełnomocnika według stawki przewidzianej dla pełnomocnika z urzędu? Dlaczego zapłacił 40 000 zł, a nie 240 zł? Dlaczego, kiedy to Państwo walczy z obywatelem środki na wynagrodzenia dla prawników są, a kiedy obywatel ma przyznaną pomoc prawną do bronienia go przeciwko Państwu, to środków rzekomo nie ma?
  9. Pani Premier Ewa Kopacz wydała w ramach biura poselskiego w 2013 r. kwotę 7888,35 zł na usługi telekomunikacyjne, czyli ponad 650 zł miesięcznie. Aby zapracować na taką kwotę, pełnomocnik z urzędu musiałby obsłużyć 11 spraw ZUS-owskich (bez uwzględniania kosztów dojazdów, korespondencji, itp.). Minister Sprawiedliwości Cezary Grabarczyk w 2013 r. wydał kwotę 11480,28 zł, czyli około 950 zł miesięcznie. W związku z powyższym należy dojść do smutnej konstatacji, że najwidoczniej dla przedstawicieli władzy bardziej wartościowy jest telefon, niż ludzka praca.
  10. W 2013 r. MSZ zakupiło 28 foteli za 300 000 zł, to jest za około 13 000 zł za sztukę (źródło: http://www.rp.pl/artykul/1039885.html). Na fotele środki są, na wynagrodzenia za ludzką pracę – nie ma.
  11. Rządząca partia wydała na ubrania dla żony byłego premiera dosyć znaczne kwoty (http://natemat.pl/65395,platforma-obywatelska-ubierala-zone-premiera-pokrylismy-koszty-reprezentacyjne-malgorzaty-tusk). Biorąc pod uwagę wynagrodzenia najwyższych urzędników państwowych, powinny być one wystarczające na zakup odzieży.
  12. Kwestię wydatków Zakładu Ubezpieczeń Społecznych podnoszę niejako przy okazji, gdyż te środki powinny iść przede wszystkim na emerytów i rencistów (źródło: http://www.bankier.pl/wiadomosc/ZUS-kupi-2-4-mln-litrow-paliwa-2652101.html, http://zus.pox.pl/zus/zus-kupuje-kolejne-133-samochody.htm). Niemniej, podobne wydatki znajdzie się w budżetach ministerstw, urzędów skarbowych, itp.
  13. Sygnalizuję, że po ostatnich protestach podwyższyli państwo środki na górnictwo, służbę zdrowia i rolnictwo. Czy naprawdę trzeba organizować protest lub palić opony, żeby otrzymać wynagrodzenie za pracę, a nie jałmużnę?
  14. Na Stadion Narodowy środki się znalazły (źródło: http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wiadomosci/news-tak-rzad-trwoni-nasze-pieniadze,nId,1414897). Uprzejmie informuję, że środki pochodzące z Unii Europejskiej, o ile takie zostały wykorzystane przy budowie Stadiony, również pochodzą z podatków obywateli państw UE, gdyż ani UE, ani jej urzędnicy niczego nie wypracowują. Ponadto, zapewnienie pomocy prawnej obywatelom na właściwym poziomie powinno mieć pierwszeństwo przed zapewnianiem igrzysk.
  15. Podobno nasze Państwo jest państwem świeckim i neutralnym światopoglądowo (źródło: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,16-mln-zl-na-swiatynie-opatrznosci-taka-byla-wola-koalicji,152957.html). Kwota 16 milionów złotych to tylko ułamek kwot z publicznych środków, jakie zostały wydane na Świątynię Opatrzności.
  16. Wysokość diety poselskiej bez wątpienia pozwala na zakup tabletu (źródło: http://natemat.pl/114615,wielki-powrot-z-wakacji-poslowie-dostana-nowe-tablety-i-26-mln-zl-odprawy).

Podsumowując, nie ma żadnego uzasadnienia dla niepodwyższania (od prawie 13 lat) wynagrodzeń pełnomocników z urzędu. Środki w budżecie Państwa są, tylko są trwonione na zbytki, luksusy oraz na osoby sprawujące władzę (parlamentarzystów, członków Rządu) i urzędników. Ja nie chcę zbytków, nie chcę fortuny. Ja chcę otrzymać wynagrodzenie za moją pracę oraz za korzystanie przez Państwo z mojej infrastruktury, które to wynagrodzenie choć w minimalnym stopniu będzie godziwe. W przypadku biegłych, którzy nie mają przymusu wydawania opinii, Państwo było w stanie wypracować reguły godzinowego rozliczania pracy. Tymczasem Państwo wykorzystuje w sposób skrajnie niegodziwy przymus nałożony na pełnomocników z urzędu.

 

 /podpis/

W załączeniu:

pismo Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia ……..