ORA Lublin mem Jurka

Pod artykułem o ustawie pakamerowej:

https://palestrapolska.wordpress.com/2015/03/31/swiateczna-pocztowka-do-nra/

Ukazał się komentarz następującej treści:

  gallanonim pisze:

Wysłany 10.04.2015 o 6:26 pm

„A czy możecie napisać artykuł o lubelskim sprawozdaniu finansowym?

Lektura przesłanego lubelskim adwokatom sprawozdania pozwala stwierdzić, iż zdaniem obecnych władz (złożonych w zasadzie z tych samych osób od lat) sytuacja w izbie jest wspaniała, a jeśli nie, to winni są temu wszyscy, którzy stali się jej członkami przez ostatnie 8 lat.

Na powyższe wskazuje już słowo wstępne dziekana lubelskiej izby. Wypomina on adwokatom, iż przyczyną kłopotów adwokatury jest „adwokacka młodzież”. Tylko tak można interpretować słowa, iż problemom winna jest deregulacja i otwarcie zawodu. Pan dziekan nie jest jednak uprzejmy zauważyć, że to właśnie dzięki „otwartym” i „deregulowanym” adwokatom władze ORA mają jeszcze co wydawać. Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby obecne Bizancjum mogło utrzymać się ze składek niewiele ponad 200 osób, które lubelska izba liczyła jeszcze 10 lat temu (oczywiście odliczając aplikantów).

Rozumowanie obecnych władz ORA w Lublinie jest w zasadzie wyłożone już na wstępie. Członkowie Izby mają czerpać korzyści ze zorganizowanego dla nich opłatka z arcybiskupem, obchodów 95-lecia adwokatury a także udzielania darmowych porad w ramach ogólnopolskich akcji. Wypomnieć należy, iż w żadnej z owych darmowych akcji nie bierze udział ani dziekan, ani pozostałe osoby z władz ORA.

Osobnej wzmianki wymaga przedstawienie nabycia nowej siedziby dla władz ORA. Ze sprawozdania nie da się w żaden sposób wyczytać w jaki sposób ów zakup wpłynie pozytywnie na sytuację adwokatów naszej izby. Wiemy jedynie, iż z pewnością wzrośnie komfort naszych, tych samych od lat, działaczy. Nie wiadomo także na czym ma polegać „opcja zero”, którą tak chwali się dziekan.

Przypomnijmy więc, że wartą fortunę działkę w ścisłym centrum miasta, władze ORA przehandlowały za niewielki i mało atrakcyjny lokal, którego wykończnie do dość przeciętnego stanu pochłania bajońskie sumy. Skutkiem „opcji zero” jest zarówno kompletnie nieadekwatna wymiana, jak i dewastacja finansów izby przez milionowe długi.

Co więcej, do chwili obecnej członkowie Izby nie zostali zapoznani ze szczegółami dotyczącymi remontu. Nie wiemy więc ile on kosztował i dlaczego wymagał zadłużenia Izby na tak wielkie kwoty. Nie jest znana treść umowy ze wspominaną spółką Wamaco, nie wiadomo również na jakich zasadach i przez kogo została ona wybrana do wykonania prac wykończeniowych. Nie wiadomo również dlaczego i w jakich okolicznościach doszło do zaciągnięcia kolejnego kredytu na kwotę 400 000 złotych ani na jakich warunkach został udzielony.

W tym miejscu należy odwołać się do przebiegu ostatniego zgromadzenia Izby. W dyskusji poprzedzającej głosowanie uchwał, Krystyna Drozd przekonywała obecnych na sali, iż kolejny kredyt na poczet remontu zostanie zaciągnięty tylko w wyjątkowych okolicznościach. Skarbnik przekonywała, że ORA dysponuje dostatecznymi środkami na obsługę zobowiązań. Tymczasem Izba powiększyła swoje zadłużenie w bankach, przyczyny tego nie są zaś znane.

Samo sprawozdanie Skarbnik ORA jest wysoce mgliste i niekonkretne. Równie enigmatyczny jest rachunek zyskow i strat. Nie wiadomo bowiem co oznaczają w nim pozycje takie jak „usługi obce” (łącznie 225 000 złotych w 2014 roku), pozostałe koszty (łącznie 360 000 złotych w 2014 roku), „ubezpieczenia i inne świadczenia na rzecz pracowników” (łącznie 73 000 złotych). Nie wiadomo dlaczego rok po roku Sąd Dyscyplinarny pochłania 90 000 złotych (a więc 7 500 złotych miesięcznie). Nie wiemy też dlaczego w przyszłorocznym budżecie przeznaczono na wynajem sal wykładowych dla aplikantów 35 000 złotych, skoro na wstępie sprawozdania dziekan twierdził, iż potrzeby te w całości zapewniane są przez nową siedzibę Izby.

W sprawozdaniu zaprezentowanym adwokatom izby lubelskiej uderza brak jakichkolwiek bliższych szczegółów. Wiemy, że ORA podpisała umowę ze Sportsparkiem, jednak nie wiemy ile to kosztuje ani ilu adwokatów z tego korzysta. Tajemnicą jest dlaczego ORA wydaje prawie 1,1 miliona złotych rocznie na wynagrodzenia (w relacji do 1,3 miliona dochodu z astronomicznie wysokich składek członkowskich), komu są one wypłacane i z jakiego tytułu. Z kolei sprawozdanie Rzecznika Dyscyplinarnego przemilcza fatalną dla wizerunku adwokatury serię „wpadek” Jerzego Koszela, który dopiero z gazet musiał dowiedzieć się o skargach, które do niego wpłynęły. W kontekście wstępu dziekana należy wypomnieć, iż poza jednym wypadkiem skargi dotyczyły kolegów starszych stażem, którzy rozpoczęli wykonywanie zawodu na długo przed jego otwarciem.

Co ciekawe, z tegorocznego sprawozdania nie wynika już nawet jaka była liczba spraw z urzędu, w których ORA wyznaczała pełnomocników, podczas gdy zeszłoroczne sprawozdanie takie informacje zawierało. Byłyby to dane o tyle interesujące, iż wśród szeregowych adwokatów powszechna jest opinia o nierównej dystrybucji tychże spraw.

Kompletnym nieporozumieniem jest sposób prezentacji wniosku o utrzymanie składek na obecnym, bardzo wysokim, poziomie. W całej Polsce panuje tendencja do obniżania składek członkowskich. Godzi się przypomnieć, iż obecnie składki w dużo bogatszej Warszawie wynoszą mniej niż połowę składek lubelskich. Podobnie rzecz ma się np. w Łodzi, Poznaniu czy Wrocławiu. Tymczasem działacze ORA, rozumiejąc trudną sytuację adwokatów, aby pomóc nam w prowadzeniu działalności zamierzają dla naszego dobra składki te utrzymać na obecnym, astronomicznie wysokim, poziomie. Łaską naszych działaczy jest więc, iż składek nam nie podwyższą.

Obecne zgromadzenie Izby winno odbyć się w Skansenie na Sławinku lub (jeszcze lepiej) w Muzeum Socrealizmu w Kozłówce. To ostatnie miejsce w pełni koresponduje z duchem sprawozdania, oddaje też sposób myślenia „władzy” o „adwokackich dołach”. Obecny skład władz ORA jest pełnym zaprzeczeniem ideałów adwokatury czy choćby zwykłego koleżeństwa. W czasie gdy inne samorządy prężnie działają dla dobra swoich członków, lubelska adwokatura nie ma jakiegokolwiek pomysłu na siebie. Nikogo już nie dziwi, że ORA wydaje pieniądze na organizację zajęć sportowych w jednym tylko klubie w Lublnie w sytuacji, gdy ponad połowa adwokatów izby zamieszkuje poza Lublinem. Dla zajmującego się tym mecenasa jest to jednak powód do dumy, nie zaś wstydu, iż część koleżanek i kolegów dofinansowuje fitness pozostałym.

Pozostaje mieć nadzieję, iż Koleżanki i Koledzy z naszej Izby, wbrew oczekiwaniom władz, licznie stawią się na najbliższym zgromadzeniu i podejmą stosowne uchwały zmierzające zarówno do zobligowania władz Izby do przedłożenia rzetelnego sprawozdania, jak i do urealnienia wysokości uiszczanych składek oraz wydatków ORA w Lublinie.”

Cóż możemy napisać skoro Gallanonim sam wszystko napisał? 😀

PDF ze sprawozdaniem tutaj:

ORA Lublin sprawozdanie_2015

I jako że w dniu 11 kwietnia 2015 r. w Lublinie ma odbyć się Zgromadzenie, więc na facebooku też co nieco na ten sam temat wybuchło…

 sprawozdanie ORA screen z fb 1sprawozdanie ORA wynagrodzenia

sprawozdanie ORA składki 2014 i 15

sprawozdanie ORA screen z fb 2Sprawozdanie ORA opcja zerowa

sprawozdanie ORA screen z fb 3

sprawozdanie ORA urzędówki

sprawozdanie ORA screen z fb 4

Efekty Zgromadzenia: https://palestrapolska.wordpress.com/2015/04/12/lublin-efekty-zgromadzenia-ora/

wersal nie ORA Lublin mem