Jako że adwokaci stali się chyba nadwornym chłopcem do bicia władzy wszelakiej, ku uciesze gawiedzi, nie dziwi fakt, że chcą na nas nałożyć dodatkowe obowiązki, oczywiście w ramach misji. Tym razem chodzi o pomoc cudzoziemcom. Pytanie pozostaje jedno: a kiedy mamy pracować, żeby zarobić na nasze utrzymanie? Nie, nie na złote klamki i Bizancjum w kancelarii, ale po prostu na utrzymanie?

Dyskusja z fejsbukowej grupy Polska Palestra:

Dariusz G.

Koleżanki i koledzy, jak już wcześniej pisałem rząd oprócz „pakamer”, które być może będą przymusowe pracuje nad nowelizacją ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Z najnowszej wersji projektu ustawy wynika, że udzielanie pomocy w ramach tej ustawy będzie przymusowe.

Co więcej, z treści ustawy wynika, że na adwokatach ciążyć będzie obowiązek kredytowania kosztów tłumacza, które dopiero po wykonaniu usługi będą zwracane.

Dodano także kolejną misję do ustawy prawo o adwokaturze.

Piszę w dniu dzisiejszym o tej ustawie, gdyż dziś właśnie mija termin, do której NRA powinna zgłosić uwagi.

link do procesu legislacyjnego http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/264940

cudzoziemcy 1cudzoziemcy 2cudzoziemcy 3Mikołaj M.

Cudownie.

Dariusz G.

Jest opinia NRA! www.adwokatura.pl/admin/wgrane_pliki/file-opiniaimigranci-11402.pdf

Krzysztof Ś.

Wow! NRA dowiedziała się w końcu coś o ekwiwalentności świadczeń. Mały kroczek do przodu. Niedaleko w alfabecie jest literka G jak godne a trochę dalej W jak wynagrodzenie.

Marzena D.

Nie ma w Polsce, ani chyba nigdzie innego zawodu, którego przedstawiciele prowadzący działalność gospodarczą są zmuszani, ustawowo do świadczenia usług i to nieodpłatnie bo przecież stawki z rozporządzenia to jałmużna wielokrotnie nie pokrywająca poniesionych nakładów. Czas chyba zakończyć misję i otworzyć KANCELARIE PRAWNĄ NA WZÓR KOKOTA.

Anna K.

SKANDAL!

Magda M.

Niech się bujają!

Andrzej M.

Od ustawodawcy nie spodziewam się niczego. Ustawodawca liczy się tylko z silnymi. Siłę samorządu buduje się przez liczbę członków, albo przez jego jakość. I w tej sprawie odbija się jakość samorządu. Nigdy nie rozumiałem dlaczego adwokat dla swojego klienta może przygotować przyzwoite stanowisko z przyzwoitą argumentacją (np. odnoszącą się do naruszającego konstytucję przymusowego nowego obciążenia przedsiębiorcy świadczeniami na rzecz innych osób bez ekwiwalentnego wynagrodzenia z powołaniem się na przepisy, ich wykładnię i orzecznictwo), a nie potrafi tego występując w imieniu własnego środowiska (ograniczając się do gładkich zdań). Albo takie same, pisane na kolanie teksty, adwokaci przygotowują dla swoich klientów, albo jak coś nie jest dla klientów, to z założenia może być gorszej jakości. Oba wypadki wywołają lekceważenie ustawodawcy.

Monika S.-W.

Tak na gorąco (a poświęciłam lekturze skanu i opinii NRA max. 5 minut) mam już uwagi, które wydają się być zasadnicze. 1. nie ma ani słowa na temat planowanej zmiany P.o.a., w której narzuca się na samorząd kolejny obowiązek. Są to pewne czynności organizacyjno-administracyjne, które kosztują. Samorząd utrzymywany jest z naszych składek, ani złotówki nie dostajemy subwencji od państwa. Szkoda, że opinia NRA nie odnosi się do tego, zwłaszcza że to samo w ustawie pakamerowej, 2. nie zauważono tej kwestii, że mamy finansować tłumacza (może jeszcze płacić za jego taksówkę?), a przewidywany maksymalny zwrot kosztów nie pokryje nawet tłumaczenia jednego spotkania. 3. no i wreszcie ani słowa nie ma na temat „wyznaczania”. Moim zdaniem lepiej wyjaśnić zawczasu intencje ustawodawcy, bo w połączeniu z planowaną zmianą art. 4 P.o.a. jest to oczywista furtka dla przymusowości. Tymczasem (odmiennie niż przy pakamerówkach) nawet chyba sama NRA nie wierzy, że o te zlecenia będziemy się bili. Więc kto obsłuży te sprawy, jeżeli nadal chowając głowy w piasek będziemy zaklinali rzeczywistość, że słowo „wyznaczy” oznacza „pobłogosławi chętnego, który się zgłosi”.

Piotr B.

Ciekawe, ile jeszcze policzków nastawimy, zanim wstaniemy i powiemy: No pasaran!

I nie chodzi o władze samorządowe, te czy kolejne, ale o całe środowisko, któremu pierwsza, druga i trzecia władza pospołu pokazują bardzo odległe miejsce w szeregu. Działania organów są oczywiście konieczne, ale już od dawna niewystarczające. Nawet z najlepiej napisaną opinią nikt nie będzie się liczył, jeśli z rachunków wyjdzie mu, że mu się to nie opłaca. Dopóki działania całego środowiska nie będą widowiskowe i uciążliwe dla decydentów, dopóty każda – choćby najlepsza – opinia będzie pisaniem na Berdyczów.

EDIT: Co oczywiście nie oznacza, że nie należy pisać jak najlepszych opinii.

Magda M.

Panie Mecenasie Piotr B.  – władza nam ustawicznie coś pokazuje, ale nie wiem, czy akurat miejsce w szeregu…

Piotr R.

Oświadczam,  że niczego nie będę świadczył – czekam na dyscyplinarkę.

Andrzej M.

Samorząd adwokacki od pewnego czasu próbuje rozszerzać rynek poprzez ustanawianie kolejnych sfer pomocy prawnej z urzędu. Pomysł nie jest nowy i nie jest nawet głupi. Jest tylko najłatwiejszy. Ale pozornie, bo ustawodawca daje obywatelom coś co go nic nie kosztuje, a pieniędzy dla adwokatów i tak nie da. Realizacja tego pomysłu niesie także ryzyko zdegradowania adwokatów w pracowników pomocy społecznej. Ja nie chcę tak skończyć, a jeszcze bardziej nie chcę aby pomagał w tym samorząd adwokacki.

Dominik R.

To jest chore. Tego nawet nie ma sensu komentować. Kpina i tyle. Czekam na projekt ustawy zobowiązującej mnie do nieodpłatnego świadczenia z urzędu. I czas powstania tego „dzieła” jest bliski.

Magda M.

A powinno ustawodawcę kosztować, jak to ma miejsce w cywilizowanych państwach!

Anna K.

Jak mnie nie stać na jakąś usługę to jej nie zamawiam. Proste!

Dariusz G.

Poprzednia wersja ustawy przewidywała wynagrodzenie za pomoc w wysokości 720 zł, jednak co najważniejsze posiadała rozbudowaną część dotycząca wyłaniania chętnych do świadczenia tego typu usług w ogólnopolskim konkursie ofert. Nie było misji wpisanej do POA. Ciekawe, co wydarzyło się od czasu 1 grudnia 2014, że tak diametralnie zmieniono projekt (przymus, misja w POA, kredytowanie cudzoziemców, etc. etc.)

Zainteresowanym polecam lekturę starej wersji i nowej.
Stara wersja:
legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/264940/264948/264949/dokument140563.pdf

Niestety zmiany wprowadzone w międzyczasie świadczą, że idą złe czasy dla adwokatury.

Na marginesie odnośnie nowej wersji projektu ustawy zastanawia mnie, czym kieruje się osoba pisząca projekt ustawy w 2015 r, gdzie za podstawę wynagrodzenia ustala się wynagrodzenie określone przeszło 12 lat temu. Idąc tym tropem w trybie natychmiastowym należy w całej budżetówce przywrócić wynagrodzenia, które obowiązywały 12 lat temu.

cudzoziemcy 4

 Ewa S.

Wróciłam z pracy dopiero. Wczoraj moja mama (sędzia, karnistka) poczytała nowelizacje, które nam szykują i po moich i jej „wokandach” jak już wyszłyśmy obydwie z sądu spytała mnie z troską w głosie:
– „Córeczko, jak już was załatwią na amen, to ja nie
wiem… masz jakąś szansę utrzymać się z hodowli tych twoich kaktusów?”

I kończąc tym optymistycznym akcentem, razem z mym ukochanym olbrzymem ferocactusem latispinus var latispinus, który najchętniej wsadziłabym w d… ę kilku osobom odpowiedzialnym za pakowanie nas w kolejne „misje” – mówię już Państwu dobranoc, bo jutro szarym świtem muszę pruć do Kielc. I zakończę swą wypowiedź. Bo jeśli nie zakończę to będę potwornie wulgarna.

kaktus Ewa(nasz komentarz: nie tylko Ewa by to państwu rządzącym wsadziła wiadomo gdzie).

Tomasz K.

Co jest takiego w niektórych ludziach, że chcą być właścicielami niewolników?

Ktoś z MS wyraźnie lubi bawić się życiem innych i decydować o tym jak wykorzystywać ludzi. Tęsknota za utraconym folwarkiem i poddanymi chłopami?