DSC_1460a

Z pamiętniczka adwokackiego psa

Kochany pamiętniczku!

Nazywam się Bugi. Jestem mixem jagdterriera i jamnika szorstkowłosego, chociaż mama jak jest na mnie zła to mówi, że szatańskiego pomiota….

Moja mama jest adwokatem.

Mama nazywa się Zuzanna Sankja i bardzo ją kocham <3.

Adoptowała mnie ze schroniska jak już umierałem pewnej strasznej zimy.

Mama ma dużo pracy i nie poświęca mi tyle czasu, ile potrzebuję.

Jakby coś, albo ktoś mogło być ważniejsze ode mnie!!!

DSC_3574

A ostatnio to jej nie ma prawie ciągle i rano jak wyjeżdżała to mnie przytuliła, pocałowała w uszko i powiedziała:

– Bugisiu, mama przez najbliższe 2 tygodnie będzie jeździła po Polsce, nie może cię zabrać, proszę bądź grzeczny piesku.

Ha!

I zostawili mnie!

Pojechali se tam do tych sądów a mała do szkoły i potem babcia ją przejmowała…. ja mam zakaz wstępu do babci. Ale to inna historia…

Smutno mi było….

Bo czy w ogóle do mnie wrócą?

Czy tylko ktoś, nie wiadomo kto, wpadnie trzy razy dziennie mnie wyprowadzić na szybki spacer i zniknie i znów będę sam taki, za mamą najbardziej stęskniony?

DSC_9290

Mama jest fajna, ma gumeczki na włosach taki kucyk sobie robi na noc, bo jej włosy do oczu wpadają, ja jej te gumeczki w nocy ściągam, daję jej buziaki 🙂 I nie mogę się doczekać kiedy budzik zadzwoni, żeby na nią tak SKOCZYĆ! Złapać zębami za włosy, ściągać z łóżka, żeby się do pracy nie spóźniła!

Dobro mamy jest dla mnie najważniejsze! Znaczy zaraz po mnie. Pomagam mamie zawsze! Jak tylko mogę! We wszystkim!

I jak byłem sam, to skakałem na drzwi wnękowe do garderoby, w której mi nie pozwolili mieć budy 😦 Bez jakichkolwiek racjonalnych argumentów! Tylko „nie, bo nie”! Skandal.

Aż udało się!

Wyłamałem rolki i drzwi wypadły!!! 😀 ❤ Zniosłem se tam zabawki, pobawiłem się, łapałem zębami za mamy garsonki co wisiały i się huśtałem, fajnie było 🙂

DSCN6656

DSCN6664a

Ale mi się znudziło.

Zacząłem szukać co by tu jeszcze.

No ta, kołdra, tyle tych kołder już mamie zżarłem, że ile można. Sami powiedzcie – ile kołder można zjeść? Każdemu się w końcu znudzi.

DSC_3994

Ale co było robić. Napocząłem tą nową, podwójną. Tak tam trochę.

Nie za dużo, nie za mało, aby tradycji stało się zadość, żeby se nie myśleli, że nie zżarłem nowej kołdry bo chory jestem i nie wlekli do weterynarza od razu!

Kiedyś jak przez tydzień NIC nie zrobiłem w domu, tylko jadłem, spałem a na spacerach nie rzucałem się na inne pieski, to mnie matka na ostry dyżur powiozła, że pewnie chory jestem 😀 Ale jak w poczekalni rzuciłem się od razu na takiego rzygającego pudelka, na stole u weterynarza wyskubałem wszystkie te watki ze słoja, zrzuciłem jakieś tacki z przyrządami i ukradłem bandaże z szafki a potem uciekłem drugimi drzwiami, wiecie, żeby pogryźć te psy co w szpitaliku leżały po operacjach i się bronić nie mogły, he, he, he 😀 To ten lekarz z taką litością do mamy powiedział, że ja młody jestem i jak dorosnę to się uspokoję, a mama na to: „ale panie doktorze! On ma 7 lat!” I wtedy lekarz spytał, czy mi zapisać psychotropy czy hydroxyzinę i mama wybrała hydroxyzinę i mam 2 litry pysznego syropku w domu, który nie działa 🙂

Na mnie nie działa 🙂

Ale na mamę jak jej różne tam rzeczy opowiadam o 2 nad ranem i szczekam całą noc i jej tak ładnie piszczę piłeczkami, to tak 🙂 Także przydaje się ten syropek bardzo mama mówi, bo gdyby nie on to dawno by mnie zamordowała. Na przykład za ten biustonosz, co go jej zjadłem 🙂 I niewiele z niego zostało. Dobry był. Nawet nie chorowałem po nim!  Ale bądźmy uczciwi, nie, panowie, no powiedzcie sami 😉 Nie macie czasami ochoty tak tego biustonosza ukąsić tak, tak mrau, tak go zedrzeć zębami, tak pogryźć, wymemłać, zeżreć! Macie! Każdy prawdziwy, zdrowy, heteroseksualny  mężczyzna ma na to ochotę!

Tym się od Was panowie różnię, że robię to, o czym Wy tylko skrycie sobie marzycie 😀

Prosz:

DSCN6619

Jak mamy nie ma to dzień się robi straaasznie długi.

I tak mnie aż serce boli, bo gdzie ta moja mama?

I muszę, no muszę coś porobić, zając się czymś, żeby tak nie cierpieć.

Poczytałem więc dzisiaj jedną książkę, taką, że „internet czas się bać”.

Kilka gazet.

DSC_8373

Mama czyta w nocy zamiast się ze mną bawić!

Niedobra była ta książka.

Coś nowego by trzeba, a nie taka rutyna.

Aż wyszperałem 🙂

Za łóżkiem mamy!

Wiecie co?

BUCIKI!!!!

W takim jakimś czymś z szeleszczącą wspaniałą folią! Szkoda, że nie bąbelkową, bo sobie strzelać tymi bąbelkami strrrrasznie lubię, no ale z braku laku 🙂

4059a

Wywlekłem to to z tymi butami zza łóżka, uuuu, letko nie było, ciężkie jak nie wiem, ważyło to więcej ode mnie, ale dałem radę!

DSC05481

I te wszystkie cudne włoskie czółenka, te sandałki te, to wszystko, kolorowe takie, z tymi wspaniałymi obcasikami stworzonymi do obgryzania, tymi paseczkami, które można tak rrrrrwać, tak ciąąąąągnąąąć, tach aaachchch ❤

🙂

DSC_8871

DSC_9418

Najpierw pobawiłem się tym pokrowcem z folią, nie?

Potem bucikami, ach jak się nimi wspaniale rzuca!

A jak gryzie, mmmmmm, poezja proszę państwa, poezja, musicie kiedyś sami spróbować, jeśli jeszcze tego nie robiliście!

Jesu, co to za rozkosz, naprawdę, od razu przestałem tęsknić, normalnie o mamie zapomniałem 🙂

Po prostu zapamiętałem się w tym bucikowym raju. I jeszcze jedne rajstopki mamy znalazłem! ❤ A rajstopki i pończoszki  to ja pasjami uwielbiam 🙂

DSC05483

Prawdziwi, zdrowi, heteroseksualni mężczyźni doskonale te moje pasje zrozumieją 😉

Niestety mama nie jest prawdziwym, zdrowym, hetereroseksualnym mężczyną i nic nie rozumie!!! I za te rajstopki od pomiotów tych no… szatańskich mnie… 😦 Wyzywa znaczy się wulgarnie!

DSC_2339

I mama wreszcie przyjechała! 😀 ❤

W nocy….

I weszła do domu. Objuczona jak zwykle, z tą togą, która pachnie prawie jak mundur tych panów co chodzą po osiedlu i sprawdzają czy ludzie po pieskach kupy sprzątają, wbiła się ledwo w drzwi z tymi teczkami, papierami, to ja – wiadomo! 😀 Skaczę na nią, lecę do pokoju prowadzę, pokazać mamie, jaki jestem dzielny pies!

Jak się sam sobą zająłem! Jak cudownie!

Że nie płakałem! Nie nudziłem się! Pobawiłem te mamine buciki i siebie i szafę i kołdrę i książki i gazety i całe łóżko mamy takie wybawione jest doskonale! 🙂

Że taka zajefajna zabawa, chodź mamo, porzucamy bucikami, masz tu sandałka ci dam, możesz go sobie pogryźć! ❤ Kochana ty moja ty no, aż się podzielę z tą mamą moją tym rajem i tą radością!

DSC05491

A ta…

Zamiast objąć i przytulić….

Pocałować w uszko….

POCHWALIĆ!!!

Porzucać sobie ze mną, wziąć w zęby tego sandałka jednego co go jej dawałem, pogryźć go se…

Tak stanęła nieruchomo i tak stała…

Jakby nie mogła mówić. Ani oddychać.

I dzwonił jej telefon na szyi i nie odbierała…

Aaaale byłem z siebie dumny 🙂

Że TAKIE wrażenie na mamie zrobiłem 🙂

Tak podziwia! Swojego dzielnego psa! Że aż tak ją z wrażenia normalnie no kochani no normalnie ją ZATKAŁO!!! 😀

Każdy facet by chciał takie wrażenie na ukochanej zrobić, no nie mówcie, że nie 🙂

DSC_9186

Ale ta dalej mnie nie chwaliła i tak stała….

Nastraszyłem się, że chora!

Nigdy już nie usłyszę „Bugisiu kochany” i takich tam!

Nigdy ta mama już mi nie powie „kocham cię!”

Aż mama w końcu tak jakoś zaświszczała… znaczy – oddychać zaczęła!

I….

I powiedziała…

Powiedziała: „kurwa mać” 😦 😦 😦

DSC_6997

Noooo…. wtedy to mnie zatkało…

Jeśli koleżanki i koledzy adwokaci mojej mamy to czytają.

Macie 2 tygodnie zanim ona wróci jak jutro ode mnie wyjedzie.

Napiszcie jej! Powiedzcie!

Tej mojej mamie!

Że ją kurde molek pozwiecie! Bo nie wolno tak do psa brzydko mówić!!!

Adwokatowi nie można używać tych słów na k… ani tych na ch…

Proszę was….

Albo mnie adoptujcie 🙂 Marzycie o takim psie jak ja 🙂 Kto by nie marzył! Ha!

Dobranoc!

DSC_7020a

To pisałem ja – Bugi – szczery, adwokacki pies 🙂