sowa nie poselPod tekstem dotyczącym zakazu chorowania dla adwokatów (TUTAJ) Pan Mecenas Piotr Przygoda umieścił komentarz, w którym przedstawił uzasadnienie pisma, jakie można stosować, kiedy sądy wymagają od nas albo substytucji, albo żelaznego zdrowia, albo umiejętności bilokacji. Uznaliśmy, że jest to tekst warty tego, aby stanowił odrębny post na naszym blogu. Oto tekst Pana Mecenasa Piotra Przygody, który jest przez niego stosowany w sprawach karnych, a po drobnych modyfikacjach może być stosowany również w postępowaniu cywilnym:

Otóż zgodnie z treścią art. 25 ust. 3 prawa o adwokaturze „w wypadku gdy adwokat prowadzący sprawę nie może wziąć osobiście udziału w rozprawie lub wykonać osobiście poszczególnych czynności w sprawie, może on udzielić substytucji.” Z tego przepisu jednoznacznie wynika, że udzielenie substytucji jest uprawnieniem adwokata, z którego powinien on skorzystać jedynie wówczas, gdy będzie miał taką sposobność i uzna to rozwiązanie za wystarczające dla właściwego poprowadzenia sprawy. Przepis art. 25 ust. 3 k.p.k. nie kreuje bezwzględnego obowiązku udzielenia substytucji, a jedynie daje adwokatowi taką możliwość.
W tym kontekście warto przytoczyć treść art. 37a prawa o adwokaturze, który w istocie nakłada na adwokata obowiązek, skoro wyraźnie wskazuje, że „ adwokat obowiązany jest zapewnić zastępstwo w przypadku urlopu lub innej przemijającej przeszkody.” Natomiast sytuacja, w której nie mogę wziąć osobiście udziału w rozprawie lub innych czynnościach z uwagi na kolizję terminów, nie jest tożsama z sytuacją, gdy pozostaję na urlopie lub istnieje inna przemijająca przeszkoda. Artykuł 37a prawa o adwokaturze odnosi się do sytuacji niemożności podejmowania czynności zawodowych w dłuższym okresie czasu, a nie obejmuje on sytuacji, gdy z uwagi na kolizję terminów moje osobiste stawiennictwo jest niemożliwe.
Na adwokacie spoczywa obowiązek takiego prowadzenia spraw, by nie doznały one uszczerbku. Jeżeli wykorzystując swoją najlepszą wiedzę i doświadczenie uznam, że w danej sprawie nie jestem w stanie ustanowić substytuta, wówczas moje niestawiennictwo na rozprawie lub przy innych czynnościach uznać należy za usprawiedliwione w rozumieniu art. 117 § 2 k.p.k., a kwestia możliwości ustanowienia owego substytuta winna być niezależną decyzją adwokata.
Należy tu niejako posiłkowo przyjąć wykładnię zawartą w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 11 maja 2004 r., sygn. akt I ACa 1647/03, Przegląd Prawa Handlowego z 2004 r., nr 11, s. 54, wedle którego „gdy nieobecność pełnomocnika jest uzasadniona kolizją terminów, o której Sąd został powiadomiony wraz z informacją o niemożności ustanowienia substytuta, to taka sytuacja stanowi przeszkodę zobowiązującą sąd do odroczenia rozprawy na podstawie art. 214 k.p.c. Przeprowadzenie rozprawy może wówczas oznaczać, że strona została pozbawiona możności obrony swych praw, co jest jedną z przyczyn nieważności postępowania.”
Aktualnie nie mam kontaktu z klientem, a zatem nie jestem w stanie podjąć się obrony jego praw, jako że nie znam stanowiska oskarżonego. W tej sytuacji nie mogę wyznaczyć substytuta. Otóż wskazanie jakiegokolwiek adwokata lub aplikanta adwokackiego jako swojego zastępcę w niniejszej sprawie musiałoby się wiązać z rzetelnym poinformowaniem go o stanowisku oskarżonego, by mój substytut lub zastępca mógł podjąć realną obronę. W tym momencie nie jest to możliwe.
Ponadto jako obrońca po zapoznaniu się ze stanowiskiem oskarżonego i po dokładnym zbadaniu sprawy powinienem podjąć decyzję, czy charakter sprawy, a przede wszystkim wola samego klienta pozwalają mi na wyznaczenie substytuta. Jest to konieczne dla podjęcia przeze mnie wszelkich decyzji niezbędnych do właściwego prowadzenia niniejszej sprawy i do zapewnienia mojemu klientowi prawa do obrony.