Sowy 86Cóż… nagranie z posiedzenia sejmowej podkomisji (TUTAJ) tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że w Ministerstwie Sprawiedliwości zamiast w dobrych prawników, inwestują w beton. A to chyba powinna być działka Ministerstwa Infrastruktury…

W skomentowaniu występów przedstawicieli Ministerstwa jak zawsze niezawodni byli adwokaci z grupy Polska Palestra na twarzoksiążce. Oto wybrane komentarze, bardzo wybrane, gdyż było ich znacznie więcej.

Monika S.W. Jeżeli ktokolwiek ma jeszcze choć cień nadziei na dobrowolność pakamer, to niech obejrzy (ok. 13;25). Nie ma też nadziei na zwolnienie z VAT, a adwokaci będą mieli obowiązek przychodzenia do pakamer z laptopami i dostępem do Lexa on-line.

Anna K. To niech mi zasponsorują laptopa i lexa. Czekam.

Marzena D. No to ja chyba będę pierwszą czarną owcą, która odmówi i dodatkowo zaskarży ewentualne decyzje dyscyplinarne. Mam już nawet dogadanego pełnomocnika

Andrzej N. Nie mam laptopa. Czy MS mi go kupi?

Dominika G.O. A niezdolność do stawiennictwa w pakamerze będziemy musieli pewnie usprawiedliwiać zaświadczeniem od lekarza sądowego…

Bartosz K. Właśnie miałem napisać, że nie mam ani laptopa, ani jakiegokolwiek lexa, legalisa czy czegoś podobnego. Lokal będę miał czynny od 2.30 do 4.20 nad ranem.

Monika S.W. Bartosz K. Ale to adwokat ma się dostosować do godzin pakamery (w gminie), a nie pakamera do adwokata.

Bartosz K. A niech się dostosowuje. Ja nigdzie nie idę. Co mi zrobią – doprowadzą mnie przez policję?

Magda M. I oczywiście te 63 zł za godzinę to też od początku tutaj wielokrotnie pisaliśmy, że to będzie pic na wodę fotomontaż…

Magda Z. Poza wszystkimi innymi drażniącymi i niesprawiedliwymi kwestiami, to mnie to szlag trafia jak słyszę (13:26), że Państwo ma prawo wymagać ode mnie jako od osoby wykonującej zawód zaufania publicznego, że będę się dokładała w pewnych sferach związanych z wykonywaniem zadań publicznych… ja się pytam – dlaczego niby ma prawo? Za aplikację zapłaciłam sama, w czasie studiów utrzymywałam się sama, za egzaminy też płaciłam ja. I teraz zarabia na mnie bank, bo żeby to opłacić zostałam z pożyczką do spłacenia. Ba, teraz będę musiała znów zapłacić za założenie działalności i zakup kasy fiskalnej, a także za zakup pieczątki „za zgodność z oryginałem”, bo jak rozumiem to jest ten przywilej który dostałam, że będę mogła poświadczać dokumenty – więc w imię czego ja mam się dokładać do kiełbasy wyborczej? Nóż mi się w kieszeni otwiera jak tego wszystkiego słucham…

Magda M. Ja płacę podatki, wkładam w działalność mój czas i moje pieniądze. To jakie ciężary ponosi niby Skarb Państwa? Taki, że jego przedstawiciele suto opłacani z moich podatków i jedzący kolacyjki na mój koszt wraz ze studiem nagrań raczą podnieść swoje łapki za tym, żeby nałożyć na mnie jeszcze więcej obowiązków? To jest ten ciężar Skarbu Państwa? Niech spadają!

Bartosz K. Słucham dyrektorów z MS i mnie krew zalewa. System działa i działa. Bo jakby nie było obowiązku, to by nie działał. Bez masowego strajku się nie obędzie.

Rafał G. Już od momentu pojawienia się w ogóle (pseudo) idei ustawy pakamerowej wielokrotnie zwracałem uwagę na główne niebezpieczeństwa tej ustawy i publicznie na różnych forach ostrzegałem przed tym pomysłem. Wówczas zarówno przedstawiciele mediów, MS, a nawet niektórzy członkowie Adwokatury publicznie zapewniali nas, że to nieprawda (np. w kwestii dobrowolności). Okazało się, że niestety miałem rację…

Bartosz K. To jest jakiś komunizm, a już wykrzykiwanie, że ja mam mieć obowiązki jak adwokaci z Niemiec, to ktoś się chyba przed tą wypowiedzią uderzył z baranka o podłogę. Czyn społeczny wprowadzają? Adwokat ma być w sytuacji permanentnie orzeczonej kary ograniczenia wolności z obowiązkiem nieodpłatnej pracy na cele społeczne? To jak bym poszedł na to posiedzenie komisji i komuś przyłożył krzesłem, skazaliby mnie ale po wyroku byłbym chociaż wolny.

Magda M. Bartosz K. – mamy mieć obowiązki jak adwokaci z Niemiec? To ja poproszę najpierw ich prawa! Tam są tylko adwokaci, nie ma żadnych radców. Pełnomocnikiem procesowym może być tylko adwokat, a przymus adwokacki jest ZNACZNIE szerszy niż u nas (oblig jest chyba od okręgu w górę, o ile mnie pamięć nie myli – ale musiałabym sprawdzić jeszcze). Aha, i jest ustawa o świadczeniu usług prawnych, zgodnie z którą te świadczyć mogą TYLKO osoby z uprawnieniami. Proszę bardzo! Jak dostanę te same uprawnienia, to mogę mieć te same obowiązki!

Monika S.W. Magda M. A na dodatek te przymusowe dyżury w Niemczech są naprawdę nieźle płatne.

Bartosz K. Ok, ja mam w takim razie pytanie: czy obowiązek uczestnictwa w pakamerach będą też mieli:

– rzecznicy patentowi;
– osoby stale zajmujący się sprawami na podstawie umów zlecenia;
– pracownicy występujący przed sądami (ZUS ma takich dużo);
– przedstawiciel właściwego w sprawach z zakresu pomocy społecznej organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacji społecznej, mającej na celu udzielanie pomocy rodzinie.
– przedstawiciel organizacji zrzeszającej rolników indywidualnych
– przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należy ochrona konsumentów.
– przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należą sprawy popierania własności przemysłowej i udzielania pomocy twórcom projektów wynalazczych.
– a także: rodzice, małżonek, rodzeństwo lub zstępni każdej osoby, która z pakamer będzie korzystała?

Monika S.W. Nie wiem, czy Państwo wytrzymali do momentu, gdy przedstawiciel MS kpi z mec. Dębowskiego wskazującego, że programy Lex są drogie: „za 63 minus VAT adwokat nie kupi sobie dostępu do systemu? Nie przyszło nam do głowy, ze będzie to jedyne źródło dochodu.” To tak a propos chamstwa, na które żalił się w gazetach pan Minister Budka. Niech może zacznie od własnego podwórka?

Bartosz K. To ja jestem w jakiejś ch*jowej adwokaturze, w której nie dają za darmo laptopów z leksem… Widocznie mnie oszukali, jak składałem wniosek. Ktoś wie, gdzie jest ta właściwa?

Łukasz P. Od kilku lat czuję się jakbym był chłopcem do bicia i ta ustawa przelewa czarę goryczy. Nie rozumiem, dlaczego mamy 23% vat skoro lekarze maja 0%, nie rozumiem dlaczego urzędówki są płacone tak, że nawet nie pokrywają 20% kosztów (większość zlecam aplikantom, a szanuje ich pracę i nie chce im płacić po 20 zł bo ministerstwo „nadprodukuje” prawników), nie rozumiem dlaczego przedstawia się mnie w mediach jako bogatego nieroba, dlaczego moja praca przedstawiana jest jako ta gorsza (bo to tylko porada)…. To jest psucie systemu i przeczy idea, które mną gdy byłem naiwnym nastolatkiem pchnęły „na prawo”… I w skutek tych działań jak tłumaczę, że sprawa o 1.000 zł może wymagać podobnych nakładów pracy jak ta za 100.000 to słyszę, że to banał. Może jednak naprawdę walnijmy w stół. Francuzi jednak potrafili.

Bartosz K. Oni idą w kierunku przymusu bo inaczej ta ustawa nie ruszy. Wyraźnie nie mają pieniędzy na wynagrodzenia, więc wymyślono „współfinansowanie” przez adwokatów. Czekam na współfinansowanie służby zdrowia przez pielęgniarki i lekarzy.

Magda M. Bartosz K. – a ja czekam na współfinansowanie górnictwa przez górników!