nie wiem to się wypowiem immunitet sędziowski

https://www.facebook.com/pozywam/posts/447262508806272

Portal „Pozywam” (tu blog: http://pozywam.blogspot.com/) postanowił skomentować komentarz typu „nie wiem, to się wypowiem, tym bardziej, że jestem sfrustrowanym nieudacznikiem”.

Zdaje się, że okazji do takich komentarzy będzie jeszcze co niemiara: http://natemat.pl/148133,powiew-iv-rp-czy-pis-naprawde-chce-badac-sedziow-wykrywaczem-klamstw

Nazwijmy odważnie zjawisko po imieniu – idioci kwestionujący słuszność immunitetu sędziowskiego dają wyraz swojej nienawiści do sędziów wynikłej z różnych osobistych i osobowościowych przyczyn. Niekoniecznie będących powodem do dumy i zaszczytów, a raczej stanowiących źródło ich wstydu i frustracji.

Wyobraźmy sobie jednak, że aktualna partia rządząca zmieni art. 178 i nast. Konstytucji i pozbawi sędziów immunitetów zgodnie z wolą części ludu.

Kto zgadnie ile czasu upłynie od chwili wejścia w życie nowych przepisów do oskarżenia przez któregoś z prawicowych polityków sędziego Igora Tuleyę albo Agnieszkę Pilarczyk? O cokolwiek. Prywatnym aktem oskarżenia bądź zainicjowaniem postępowania publicznoskargowego wskutek złożenia „zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa”. W końcu skoro nie ma immunitetu, to żaden sąd dyscyplinarny badać zasadności i sensu zarzutów nie będzie, prawda? Machina pójdzie w ruch. Każdy źle przez stronę postrzegany sędzia będzie mógł być przez nią oskarżony, co da pretekst do złożenia wniosku o wyłączenie sędziego z rozpoznawania konkretnej sprawy. Sprytny oskarżony oskarżając  kolejno wyznaczanych do rozpoznania jego sprawy sędziów – w ciągu kilku lat będzie w stanie wyłączyć wszystkich po kolei. Fajnie, nie? Może w tych pomysłach właśnie o to chodzi? Żeby doprowadzić do przedawnienia karalności niektórych przestępstw albo zapewnienia faktycznej bezkarności osobom, które planują popełnienie przestępstwa i przygotowują sobie plan awaryjny na wypadek „wpadki”, by odpowiedzialności uniknąć, lub przynajmniej znacznie utrudnić wyciągnięcie prawnokarnych konsekwencji.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt immunitetu sędziowskiego w Polsce.

Polityczna żądza wpływania na postępowania i wyroki.

Ziobro o kontroli nad sędziami

https://twitter.com/Marcin_Kaminski/status/661967188295860224

Będziesz hejterze sędziów występował w sprawie, w której po przeciwnej stronie występować będzie polityk bądź sama sprawa będzie miała aspekt polityczny lub zostanie zaliczona przez aktualnie rządzącą partię do spraw „modnych”? Przegrasz. Choćbyś miał rację i wszystkie dowody przemawiały na Twoją korzyść. Bo gdybyś miał wygrać, to sędzia przez 100 lat nie wygrzebie się z postępowań o 100 rzekomo popełnionych przez niego przestępstw. Albo polityczni przeciwnicy będą odważnego, niezwisłego sędziego wyłączać. I każdego kolejnego. I delegować na drugi koniec Polski.  Dopóki nie trafi się w roli sprawozdawcy tchórzliwa plastelina gotowa orzec nawet karę śmierci ku chwale jedynej partii.

Trudno się spodziewać, aby hejterstwo zaczęło czytać i to ze zrozumieniem coś innego, niż komentarze innych hejterów, myśleć zamiast klepać non stop te same kacapoły, aby wyleczyło się z kompleksów stanowiących bodziec do hejtowania dosłownie każdego, kogo hejter postrzega jako mądrzejszego/lepiej wykształconego/lepszego od siebie i choć raz wydało z siebie głos rozsądku.

Przykładem niech będzie niejaki „seaman”, który opisując przypadek adwokata Joe Brown, który w przeszłości był sędzią ale skazany został za delikt, jaki popełnił sprawując obowiązki obrońcy – a więc nie sędziego – pisze o adwokacie jako o… sędzim (sic!) oraz nie ma, jak wynika z lektury jego utworu epistolarnego, bladozielonego pojęcia o tym, że byli sędziowie w Polsce też immunitetu nie posiadają. Że w bardzo ograniczonym zakresie posiadają go adwokaci i radcowie prawni. Że w Polsce Joe Brown zostałby skazany na karę porządkową do 10.000 zł. I z uwagi na różnice dochodów adwokatów w Polsce i USA – pewnie wolałby już odsiedzieć te 5 dni.

Były sędzia, aktualnie adwokat panie „seaman” – nie posiada żadnych sędziowskich przywilejów, ani uprawnień, o jakich pan piszesz, porównując sytuację amerykańskiego adwokata do sytuacji… polskich sędziów.

Takie właśnie artykuły pogłębiają ciemnotę i nienawiść do prawników w społeczeństwie, która oczywiście po lekturze bez zrozumienia słowa pisanego i bez weryfikacji rzekomych „informacji” – zakipi oburzeniem i nienawiścią.

seaman o adwokacie jako o sędzim

http://seaman.salon24.pl/576655,swiety-cep-sedziowskiej-bezkarnosci

Ale mimo to, zaryzykujemy i podajemy linki do lektury, bo jak znamy życie to zaraz odezwie się niedouk grzmiąc, że w Niemczech i Anglii sędziowie immunitetu nie mają. Ale co w tych krajach stanowi odpowiednik polskiej instytucji immunitetu sędziowskiego i jak wygląda pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, to już nie wie, bo nie doczytał.

Także proszę:

1/.

http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:z8AwX5lBThUJ:www.krs.pl/admin/files/100132.doc+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

2/.

immunitet s w Niemczech

immunitet we Włoszech

screeny stąd, zachęcamy do przeczytania ze zrozumieniem całości opracowania:

http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/pl/senatopracowania/62/plik/immunitet.pdf

3/.

http://studioopinii.pl/sub-iudice-poprawka-w-immunitet/

4/.

http://www.profinfo.pl/img/401/pdf40159430_5.pdf

5/.

immunitet w Anglii

screen stąd:

http://www.temidium.pl/artykul/sadownictwo_angielskie-227.html

6/.

http://www.homines.wspia.pl/pdf/2009/Homines2009_13_Biziel.pdf

Także hejterzy ZANIM zaczniecie wypisywać te swoje nieziemskie głupoty – przeczytajcie wszystko, co się da na temat, na który zamierzacie napluć jadem i POMYŚLCIE. Czy nie będziecie mieć szansy stać się ofiarą rozwiązań, jakie sami w swojej niedouczonej nienawiści i frustracji forsujecie.

łańcuch sędziowski