pajacyki co można powiedzieć o kobiecie

·

Z cyklu – klient złotousty.

Odcinek 1

·

Szanowni Państwo.

Umiejętne żonglowanie bogatym słownictwem, szastanie górnolotnymi frazami, instynkt poety i pensjonarskie uniesienia zawarte w piśmie procesowym złożonym w Sądzie nie uczynią z autora ani Szymborskiej, ani Herberta procesu. Nie pomogą też w jego wygraniu. Ani w zminimalizowaniu rozmiaru krojącej się na widnokręgu porażki. Wzbudzą jedynie szczery śmiech i politowanie.

Aby uniknąć śmieszności i groteski w sądzie należy powściągnąć w sobie ukrytego Marka Twaina, gdyż w razie wypuszczenia go na wolność postępowanie zmieni się w twainowską „Podróż międzyplanetarną”, a niedoszły pisarz, pechowo „rozminięty” z powołaniem zyska ksywkę Gulczasa literatury procesowej i do końca życia w koszmarnych snach będą go dręczyć nieudolnie skrywane za aktami ataki śmiechu składu sądzącego i adwokatów oraz radców prawnych.

Kliencie! Nie idź tą drogą, gdyż nie rozgoni ona „ciemne skłębione zasłony”.

Nie ma za co.

 

pajacyki co można powiedzieć o kobiecie2