nrabezabsolutorium memNa fejsbukowej grupie Polska Palestra nasza koleżanka, adw. Magdalena Matusiak-Frącczak zaproponowała takie rozwiązanie na Krajowy Zjazd Adwokatury:

Wielkimi krokami zbliża się Krajowy Zjazd Adwokatury. Kontrkandydata na funkcję Prezesa NRA dla Pana Mecenasa Jacka Treli niestety brak, ale czy to oznacza, że nie można, z braku wyboru, w inny sposób pokazać władzom naczelnym krytycznego zdania o ich działaniach (a raczej zaniechaniach)? Skoro, zdaje się, jesteśmy skazani na kontynuację chocholego tańca, to pokażmy chociaż żółtą kartkę. Naczelna Rada Adwokacka nie powinna dostać absolutorium na najbliższym Krajowym Zjeździe Adwokatury. A podstawy są. Chociażby niewykonanie Uchwały Programowej XI Krajowego Zjazdu Adwokatury z dnia 23 listopada 2013 r. „Tradycja i nowoczesność”. Zdaję sobie sprawę, że szanse na odmowę udzielenia absolutorium są nieduże. Akty prawne nie wskazują konkretnego skutku nieudzielenia absolutorium. Miałoby ono skutek symboliczny i moralny. Dlatego użyłam określenia „żółta kartka”, gdyż opowiadając się za takim rozwiązaniem mam nadzieję, że skłoniłoby ono przyszłą Naczelną Radę Adwokacką (która osobowo zapewne nie będzie się wiele różnić od obecnej) do zmiany swojego działania, zmiany postawy z pasywnej na aktywną, ze spolegliwej i zachowawczej na odważną i innowacyjną.

Przyjrzyjmy się teraz działalności NRA na poszczególnych polach, wskazanych w Uchwale Programowej KZA. Dzisiaj odniosę się tylko do punktu I, w kolejnych wpisach omówię następne.

I. Kształtowanie w przestrzeni publicznej wizerunku Adwokatury

„Krajowy Zjazd Adwokatury […] opowiada się za znacznym zintensyfikowaniem działań o charakterze marketingowym, podejmowanych zarówno przez krajowe, jak i lokalne władze samorządowe”.

Jak wyglądała realizacja w praktyce? Na szczeblu lokalnym całkiem nieźle, z przodującą w tym zakresie Izbą Łódzką. A na szczeblu krajowym? Działania marketingowe w zasadzie ograniczają się do płacenia wynagrodzenia niejakiej agencji PR o nazwie HighProfile Strategic Advisors. Czy mamy z jej działań jakieś profity? Wystarczy spojrzeć na stronę tej agencji na Facebooku. Zajmuje się ona przede wszystkim Grupą Azoty. A działania na rzecz Adwokatury? Złośliwi twierdzą, że ograniczają się do wystawiania comiesięcznych faktur na kilkanaście tysięcy złotych. I, prawdę mówiąc, nie jestem w stanie doszukać się spektakularnych sukcesów tej agencji w promowaniu Adwokatury, żeby móc zaprzeczyć tym twierdzeniom. Nie widzieliśmy także żadnych efektów jej działań (jeżeli takowe były w ogóle podejmowane) w trybie kryzysowym, gdy choćby ostatnio Minister Sprawiedliwości uzasadniał obniżkę stawek populistycznymi, nieprawdziwymi i krzywdzącymi adwokatów argumentami

Dalej w Uchwale czytamy: „Niezbędne staje się także bieżące reagowanie na wszystkie ważne w wymiarze społecznym wydarzenia, tak by głos Adwokatury stał się trwałym elementem rzeczywistości medialnej”.
Analizując wykonanie tego postulatu rysuje się jeden obraz: Adwokatury nieobecnej i milczącej. Adwokatura milczała w sprawie OFE oraz innych niekorzystnych dla obywateli ustaw z zakresu ubezpieczeń społecznych, milczała, gdy jej pomocy potrzebowali przedstawiciele innych zawodów zaufania publicznego, milczała gdy poprzednia ekipa rządząca dokonywała zmian ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (za wyjątkiem domagania się, najprawdopodobniej ze względu na czyjś partykularny interes, aby to NRA mogła wskazać jednego z kandydatów na sędziego TK, natomiast gdy poprzednia władza wybrała 2 nadprogramowych sędziów, Adwokatura nie protestowała, co do dzisiaj odbija się Adwokaturze czkawką, kiedy – skądinąd słusznie – protestuje przeciwko paraliżowaniu TK przez obecną władzę; wcześniejsze milczenie sprawia, że obecne protesty Adwokatury są oceniane jako polityczne, a nie merytoryczne, a Adwokatura powinna być zawsze i bezwzględnie postrzegana jako apolityczna). Trudno powiedzieć, czy Adwokatura zabrała głos w sprawie tzw. ustawy inwigilacyjnej czy antyterrorystycznej, a nawet jeśli, nie przebił się on w sposób wystarczający do opinii publicznej. Ostatnio Adwokatura obraziła się na Ministerstwo Sprawiedliwości i milczy nawet w sprawie naszych stawek (opinie do projektu zostały złożone przez sądy, Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa, Okręgową Radę Adwokacką w Warszawie czy Krajową Izbę Radców Prawnych. Takie postępowanie zdumiewa, biorąc pod uwagę fakt, że najprawdopodobniej najliczniejszą komisją działającą przy NRA jest Komisja Legislacyjna, która – biorąc pod uwagę liczbę członków – powinna sprawnie i niezwłocznie reagować na wszelkie projekty ingerujące w prawa człowieka czy w wykonywanie zawodu adwokata.

Czy takiej obecności w rzeczywistości medialnej chcemy? Czy ktoś jeszcze się łudzi, że przy takiej polityce stanowisko Adwokatury, o ile w ogóle zostanie zaprezentowane, pozostanie dostrzeżone?

„Krajowy Zjazd Adwokatury zobowiązuje Naczelną Radę Adwokacką do podjęcia działań zmierzających do promowania w świadomości społecznej:
– wizerunku adwokata jako zawodu kojarzonego z profesjonalizmem, doświadczeniem, rzetelnością oraz wysokim poziomem merytorycznym i etycznym świadczonych usług”.
Takich działań na szczeblu centralnym brak. Odbiór społeczny Adwokatury jest często negatywny, społeczeństwo nie jest świadome zmian, jakie zaszły w Adwokaturze po 2005 r., nie wie, w jaki sposób odbywa się nabór na aplikację i jakie trzeba spełnić wymogi, by adwokatem zostać. Nie są czynione żadne starania, żeby do społecznej świadomości dotarła informacja, że od 11 lat egzaminy na aplikację oraz zawodowe są organizowane przez Ministerstwo i są maksymalnie zobiektywizowane.

„Krajowy Zjazd Adwokatury zobowiązuje Naczelną Radę Adwokacką do podjęcia działań zmierzających do promowania w świadomości społecznej:
– aktywności społecznej organów Adwokatury i adwokatów, w szczególności uczestnictwa w pracach legislacyjnych, zarówno na szczeblu krajowym, jak i lokalnym oraz działalności pro bono”.
W działaniach legislacyjnych bierzemy udział zbyt rzadko, o ile w ogóle, często dopiero wówczas, gdy szeregowi adwokaci w publikacjach internetowych, najczęściej na portalu Facebook, zwrócą na dany problem uwagę.
Niemniej, biorąc pod uwagę sytuację wielu młodych Koleżanek i Kolegów Adwokatów oraz wejście w życie ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej, tzw. ustawy pakamerowej, uważam, że nie ma potrzeby promowania działalności pro bono.

„Krajowy Zjazd Adwokatury zobowiązuje Naczelną Radę Adwokacką do podjęcia działań zmierzających do promowania w świadomości społecznej:
– usług świadczonych przez adwokatów jako dostępnych cenowo dla ogółu społeczeństwa, zrozumiałych i bliskich obywatelowi;
– potrzeby korzystania z ubezpieczeń ochrony prawnej”.
Pomimo lawinowego wzrostu liczby adwokatów, spadku cen, problemów finansowych wielu kolegów, nieotwierania kancelarii lub zamykania jej tuż po otwarciu, nadal społeczeństwo uważa adwokackie usługi za drogie (choć często są tańsze niż usługi fryzjerskie, hydrauliczne i inne, w przeliczeniu na godzinę pracy). Powinny być promowane odpłatne usługi adwokackie – jako świadczone profesjonalnie, przez osoby do tego odpowiednio przygotowane i dostępne cenowo dla większości społeczeństwa na skutek spadku cen spowodowanego wzrostem podaży (czyli liczby adwokatów, ale też radców prawnych).
Za całkowicie niezrozumiałe należy uznać zaprzestanie prac nad ubezpieczeniami ochrony prawnej i promowaniem tego typu usług. Poza porozumieniem z Concordią, które miało miejsce za poprzedniej kadencji (2010-2013), w tym zakresie nie nastąpił żaden progres, a rozmowy z kolejnymi ubezpieczycielami zostały zatrzymane decyzją obecnego Prezesa NRA. Ubezpieczenia te funkcjonują w minimalnym zakresie, klienci w ramach tego programu choć pojawiają się w kancelariach, to ma to miejsce niezwykle rzadko.

Dlatego należy stwierdzić, że tego punktu Uchwały Programowej NRA nie zrealizowała, co jest jedną z przyczyn, dla których Naczelna Rada Adwokacka nie powinna uzyskać absolutorium.

C.d.n.

#‎nrabezabsolutorium‬

Poniżej wybrane komentarze z grupy PP:

Krzysztof Ś.

Ja wiem, który punkt programu został zrealizowany. To punkt diety i rejsy.

Dominik R.

Jeszcze bardzo sprawnie przeszło wydłużenie kadencji organów Adwokatury…

Andrzej N.

Nie zapominajmy o drakońskim podwyższeniu kar dyscyplinarnych i – to już wyłącznie nasze dzieło, kosztów postępowań dyscyplinarnych. Pisałem o tym tutaj: http://www.kancelaria.lex.pl/czytaj/-/artykul/lepiej-byc-przestepca-niz-obwinionym-adwokatem

Dominik R.

Dorzuciłbym jeszcze, obowiązek publikacji w różnych mediach, na koszt obwinionego...

Małgorzata G.

Proponuję żółtą kartkę wielkości Stadionu Narodowego i w kolorze żarówiastym żeby bardziej po oczach biło tych co nie dowidzą albo nie chcą widzieć.