szczucie-na-sedziow

Szczucie na sędziów, czyli zdobywanie klakierów przed ostateczną rozgrywką

 

W artykule opublikowanym na portalu wPolityce:

http://wpolityce.pl/polityka/309577-wiceminister-sprawiedliwosci-marcin-warchol-korupcja-wsrod-sedziow-nie-jest-fikcyjnym-problemem-nasz-wywiad?strona=1

wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, dr nauk prawnych – nie wykonujący zawodu prawnika, bez aplikacji, 30 września 2015 r. wpisany na listę adwokatów, w rejestrze status „niewykonujący zawodu”, w latach 2006–2007 asystent Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, a w latach 2009–2010 asystent Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego, jednym słowem polityk w praktyce i prawnik w teorii – oczyszcza pole przyszłej walki politycznej z sędziami:

W ciągu ostatnich dziesięciu lat nakłady na sądownictwo wzrosły dwukrotnie. Sporą część tych pieniędzy przeznaczono na asystentów, którzy wspierają sędziów w ich obowiązkach. Ich liczba w ciągu dziesięciu lat wzrosła o 100 proc. Znacząco wzrosły zarobki samych sędziów. Dziś sędzia sądu okręgowego zarabia z dodatkami prawie 15 tys. zł miesięcznie. Sędzia, który dopiero rozpoczyna karierę, zarabia w Polsce równowartość dwóch średnich krajowych, podczas gdy jego niemiecki kolega ma niecałą jedną. Już na starcie polscy sędziowie mają więc pozycję uprzywilejowaną. A jednocześnie efekty pracy sędziów spadają, a sprawy sądowe ciągną się latami. Pod względem przewlekłości procesów jesteśmy w niechlubnej czołówce w Europie.”

warchol-marcin-wpis-na-liste-adwźródło: http://rejestradwokatow.pl/adwokat/szczegoly/id/39066

Szanowny Panie wiceministrze.

Część asystentów zatrudnianych jest w ramach oszczędności za pośrednictwem Agencji Pośrednictwa Pracy z minimalnym wynagrodzeniem i fikcyjnym stanowiskiem, np. jako „organizator pracy asystenta”, z tym samym zakresem obowiązków jak asystent – stąd spora rotacja, gdyż ludzie ci, zawaleni obowiązkami i pisaniem w stopniu uniemożliwiającym zazwyczaj podjęcie dodatkowej pracy – nie są w stanie się utrzymać.

Dlaczego tak jest?

Bo ktoś – na pewno sędzia chciwy, występny i zły – skąpi pieniędzy z budżetu na etaty. Prawda? Bo to sędziowie uchwalają budżet i nim swobodnie dysponują?

Sędzia S.O. zarabia prawie 15 tys. zł/mies. Tak. Brutto. Podawanie wysokości wynagrodzenia brutto jest jak podawanie długości penisa wraz z długością kręgosłupa.

Wie wiceminister ile wynosi % podatku regulowany z takiego wynagrodzenia i ile sędziemu zostaje „na rękę”?

Dlaczego wiceminister nie podaje ile wynosi netto wynagrodzenie sędziego Sądu Rejonowego?

Dlaczego zataja takie informacje przed czytelnikami?

Żeby wyrobić w nich fałszywy obraz sytuacji materialnej sędziów i zagrać na „polaczkowatych” emocjach, czyli nienawiści do każdego, kto ma lepiej od przysłowiowej Karyny i Janusza?

Przez 10 lat dwukrotnie wzrosły nakłady na sądownictwo.

Jaki jest procentowy udział tych nakładów w idiotycznych „elektronicznych wokandach” przed salami rozpraw, pomysł pańskiego szefa zresztą?

O ile więcej w ramach tych nakładów jest:

– sal rozpraw – bo żeby móc rozpoznać sprawę, to chyba trzeba mieć gdzie – nie jest Pan prawnikiem-praktykiem, więc wyjaśniamy uprzejmie, że na sądowym parkingu sądzić się nie da,

– etatów sędziowskich – ale nie wakatów pozostałych po śmierci (również 2 znanych przypadków zgonów typu karōshi – przepracowanych, piszących do 8 rano uzasadnienia sędziów), nie wakatów wskutek przejścia w stan spoczynku – tylko dodatkowych nowo utworzonych etatów sędziowskich na każdy wydział każdego sądu?

– o ile większy przez te ostatnie 10 lat jest wpływ spraw do sądów i jaka jest przyczyna tego, że rocznie każdy sędzia musi rozpoznać ok. 1400 spraw? Sędziego wina? (vide: http://imalgo.pl/sad-to-czesto-blad-czyli-o-tym-dlaczego-dziekuje-losowi-ze-nie-zostalam-sedzia/) Sędzia sam akty oskarżenia pisze i wnosi do swojego wydziału, albo zawala się rozpoznawaniem własnoręcznie sporządzonych, wniesionych i opłaconych pozwów? Really?

– dlaczego porównuje wiceminister wysokość niewskazanego liczbowo wynagrodzenia sędziego Sądu Rejonowego enigmatycznie określonego na dwukrotność średniego wynagrodzenia z wynagrodzeniem sędziego z Niemiec uzyskującego równie enigmatycznie ok. jednokrotność średniego wynagrodzenia w Niemczech?

A proszę wskazać te informacje w złotówkach 🙂

Wiemy dlaczego Pan w ten sposób formułuje informacje. Żeby manipulować. Stworzyć w czytelnikach fałszywe przekonanie, że niemiecki sędzia zarabia mniej od polskiego. A to jest ordynarne kłamstwo.

Bo według Statistisches Bundesamt (niemiecki odpowiednik polskiego GUS-u) średnie wynagrodzenie w Niemczech wynosi 3,527 euro miesięcznie, czyli 15.166,1 zł według kursu euro 4,30 zł za 1 EUR (źródło: http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/pensje-w-niemczech-ile-zarabia-sie-za-odra_596320.html).

Od tej kwoty niemiecki sędzia reguluje podatek w wysokości 14% za dochody mieszczące się w granicy od 8.004 do 52.881 euro.

Od pierwszych 8.004 EUR, czyli od ok. 34.417,2 zł – niemiecki sędzia nie płaci podatku dochodowego (małżeństwa nie płacą podatku do kwoty 16.009 EUR – źródło: http://niemcy.studentnews.pl/s/3291/68442-Podatek-dochodowy-od-osob-fizycznych-w-Niemczech.htm)

Średnie wynagrodzenie w Polsce, do którego stosuje się mnożnik 2,05 ustalając wynagrodzenie sędziów za rok 2015 wyniósł 4.121 zł. Czyli polski sędzia może uzyskać dochód oscylujący w granicach ok. 8.400 zł brutto, (czyli ok. 1964,65 EUR, prawie dwukrotnie mniej od niemieckiego kolegi) od którego potrąca mu się 18% podatku do kwoty 85.528 zł, a ponad tę kwotę 32% podatku. Kwota wolna od podatku to 3.091,00 zł.

O różnicach w cenach w Polsce i Niemczech pisać nie trzeba, prawda? Nie. Nie jest u nich drożej, jeśli chodzi o produkty użytku codziennego i żywność – niż u nas. A kasa w porfelu jakby nie ta sama.

Dlaczego nie informuje pan wiceminister o tym, że w Polsce sędzia sądu rejonowego zarabia miesięcznie ok. 15 razy mniej od sędziego z Irlandii Północnej? Bo chcecie „równać w dół”? Dyskredytować również finansowo rolę zawodu sędziego?

Polscy, młodzi sędziowie plasują się na końcu stawki, zarabiają mniej niż prawnicy ze Słowacji, Czech czy Turcji. Spośród 50 państw w tej kategorii jesteśmy na 36 miejscu (źródło: http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zarobki;sedziow;i;prokuratorow;w;europie,32,0,323104.html).
zarobki-sedziow-w-europie

Chce Pan wzbudzić zazdrość o te „gigantyczne” dochody sędziów w oczach Karyn i Januszów?

Czy tak po prostu w sposób nierzetelny zatajając część istotnych informacji formułuje Pan przekaz, ewidentnie mający służyć określonemu partyjnemu celowi?

Adwokaci i radcowie prawni też mają uzyskiwać GIGANTYCZNE zyski ze spraw z urzędu – jak nie tak dawno popisywało się Wasze ministerstwo. Również takie dezinformacje i ewidentne kłamstwa mają na celu nastawić ludzi negatywnie do palestry w szerokim rozumieniu tego pojęcia:

„Adwokaci odpowiadają panu Zbyszkowi”:

https://palestrapolska.wordpress.com/2016/05/27/adwokaci-odpowiadaja-panu-zbyszkowi/

„Wszystkie kłamstwa Pana Zbyszka”:

https://palestrapolska.wordpress.com/2016/05/13/wszystkie-klamstwa-pana-zbyszka/

Kontynuując ocenę wywiadu opublikowanego na portalu „wPolityce”:

Środowisko sędziowskie podnosi zarzut, iż pomysł resortu, by upubliczniać oświadczenia majątkowe sędziów, to tak naprawdę wskazówka dla bandytów. 

Jeśli ktoś jeździ luksusowym samochodem albo mieszkał w wystawnym domu, to i tak będzie zwracał na siebie uwagę. Niech się obawia nie bandytów, tylko zwykłych ludzi i organów ścigania, jeśli nie potrafi udowodnić, że majątku dorobił się uczciwie.”

Dlaczego wiceminister sprawiedliwości narzuca w swojej wypowiedzi sędziom obowiązek udowadniania, że uczciwie się dorobili? Bo sugeruje, że nieuczciwie? 😀 I chce, aby czytelnicy odebrali w ten sposób jego wypowiedź?

KOMU jakim „zwykłym ludziom” ma udowadniać sędzia, że… jest uczciwy? I niby dlaczego?

To przysłowiowe „udowadnianie, że nie jest się wielbłądem”. A póki co w Polsce obowiązuje domniemanie niewinności – a nie winy. I nikt nie ma obowiązku ni z gruchy, ni z pietruchy bo „zwykły człowiek” tak chce – udowadniać, że nie zabił, nie wziął łapówki, nie zgwałcił, albo nie opluł wiceministra Warchoła i nie nazwał go ciężkim idiotą.

A co to ludzi obchodzi, czy sędzia mieszka w mieszkaniu, albo „wystawnym domu” (innych sędziowie według wiceministra nie mają, tylko „wystawne”?) odziedziczonym po rodzicach, stanowiącym majątek odrębny żony darowany jej przez teściów sędziego, czy kupionym na kredyt? Jacy sędziowie mają „luksusowe” samochody? Na własność? Imiona, nazwiska, stanowisko, marka pojazdu, rok produkcji i seria, informacja o kredycie i zastawie rejestrowym. Proszę. Konkrety zamiast kacapołów. Tak pożąda pan wiceminister jawności, to niech ujawnia, po co te tajemnice? Chyba jest uczciwy? A może nie jest i stąd te ogólniki?

Panie wiceministrze. Ma Pan 36 lat. Własnościowe mieszkanie o powierzchni 87 m kw. 1 ha działki rolnej. Działkę budowlaną 14 arów. Lexusa. 20 tys. zł oszczędności. Współwłasność z żoną. Wie Pan ilu doktorów, profesorów nie zdobyło się na wejście do polityki, aby mieć tyle, ile ma już Pan? Ilu sędziów ze współmałżonkami ma taki majątek, jaki ma Pan w wieku zaledwie 36 lat, nigdy nie prowadząc działalności gospodarczej, nie zasiadając na „stolcach” w spółkach?

Oświadczenie majątkowe: oswiadczenie-majatkowe_warchol

źródło: https://bip.ms.gov.pl/pl/ministerstwo/kierownictwo-ministerstwa-sprawiedliwosci/

Większość, mniejszość, jak Pan myśli? 🙂

Chcecie Wy, politycy zdobyć sympatię ludzi kierując ich uwagę na te „gigantyczne” majątki sędziów od razu rzucając oskarżenia o nieuczciwe ich zdobycie, aby nie interesowali się majątkami polityków i #Misiewiczami?

Samo składanie oświadczeń majątkowych przez sędziów to żadna nowość. Zmiana polega tylko na ich publikowaniu w Biuletynie Informacji Publicznej. Tak jak każdego urzędnika gminy czy miasta, posła czy senatora. Dlaczego przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości mają być traktowani inaczej? Publikowanie oświadczeń na właśnie chronić przed niesłusznymi zarzutami o korupcję sędziów. Ma odbudować zaufanie Polaków do wymiaru sprawiedliwości. Bo korupcja w tej grupie zawodowej nie jest fikcyjnym problemem.”

Dlaczego sędziowie mają być inaczej traktowani niż urzędnik, czy poseł pod względem ujawniania danych pozwalających na łatwe ustalenie ich miejsca zamieszkania?

Kpi pan wiceminister, czy o drogę pyta?

Sędziowie – a nie urzędnicy, czy posłowie – postanowieniami i wyrokami decydują o losie przykładowych Trynkiewiczów, „mam małej Madzi”, dilerów narkotykowych, zorganizowanej przestępczości – w postępowaniach karnych, rodzinnych i cywilnych mając do czynienia z rozemocjonowanymi, często niestabilnymi psychicznie i niebezpiecznymi ludźmi.

I Pan wiceminister, doktor nauk prawnych dziwi się sędziom, że się boją podawać informacje pozwalające na zlokalizowanie ich miejsca zamieszkania, w których mieszkają z rodzinami, schorowanymi rodzicami, małymi dziećmi, zwierzętami.

Skąd to zdziwienie panie wiceministrze? Czego konkretnie Pan nie jest w stanie ogarnąć rozumem?

To też wina sędziów, że Pan nie rozumie kwestii oczywistych?

Czy doskonale Pan rozumie, ale właśnie tego dla sędziów chce?

Publikowanie oświadczeń na właśnie chronić przed niesłusznymi zarzutami o korupcję sędziów” – czyimi szanowny wiceministrze?

Kto konkretnie formułuje te „niesłuszne zarzuty” o jakich Pan się wypowiada i dlaczego nic z tymi „pomawiaczami” i zjawiskiem fałszywych donosów do tej pory nie zrobiliście i nie robicie?

I co, jak opublikujecie te oświadczenia sędziów to niesłusznych zarzutów nie będzie bo…?

Pomawiacze doznają zbiorczego zawału mięśnia sercowego i zejdą z tego padołu łez? Pan tak serio?

A może politycy poczują się usatysfakcjonowani faktem skierowania uwagi i obaw środowiska sędziowskiego na zapewnienie sobie i rodzinom bezpieczeństwa i to Wy przestaniecie ich bezpodstawnie szkalować? Nie jest tak? 😀

Nie jest. Bo nie przestaniecie, dopóki nie osiągnięcie celu i nie pozbędziecie się wszystkich osób, które nie będą skłonne podporządkować się poleceniom partyjnym i wydawać orzeczeń, jakich będziecie sobie życzyli.

Przecież macie te oświadczenia sędziów. Są one weryfikowane. I co, ilu sędziów zostało po kontroli postawionych pod zasadnym zarzutem korupcji? Ani jeden, prawda?

To po co, czemu, jakiemu celowi ma służyć wystawienie sędziów i ich rodzin na celownik kipiących nienawiścią podsądnych, ziomów z zorganizowanych grup przestępczych i chorych psychicznie?

Przypadkiem nie stworzeniu u sędziów poczucia zagrożenia?

To nie jest tak, że adwokaci nie widzą konieczności zmian mających na celu odformalizowanie części postępowań, zapewnieniu obywatelom prawa do sądu – realnego, a nie jedynie teoretycznego oraz ujednolicenia orzecznictwa i zwiększenia orzeczniczej kontroli instancyjnej.

Ale ujawnianie danych pozwalających na identyfikację adresu sędziego, wmawianie społeczeństwu, że sędziowie są skorumpowani, mimo, że kontrole oświadczeń majątkowych nie potwierdziły tych oszczerstw – wcale tym pozytywnym celom nie służy, to stricte prywatna, polityczna rozgrywka polityków z sędziami, którzy są od interesów partyjnych niezależni, czego niektórzy przeżyć nie mogą.

Celem jest stworzenie partyjnej kasty pisosędziów podwładnych i uległych politykom i propaganda mająca zapewnić poparcie „suwerena”, albo jak najmniejsze jego protesty.

Po wprowadzeniu uregulowań prawnych pozwalających na degradację nieczułych na polityczne naciski prokuratorów, na ręczne i bezkarne sterowanie śledztwami – do szczęścia naszej matuszce partii brakuje tylko zapewnienia sobie takiego samego wpływu na postępowania jurysdykcyjne. Wszystkie. Bo sam prezydent z prerogatywą ułaskawienia – nie wystarczy na to bagno, które już jest. Bagno zresztą przez samą partię bardzo ładnie nazwane. „Bankietem”. Fakt faktem, ułaskawienie ilu? 300 osób z kategorii #Misiewicze prezydentowi Dudzie popularności nie przysporzy, nie? A wiernych giermków szkoda. Więc lepiej, żeby hurtowo uniewinniali ich na skinięcie ziobrowym paluszkiem sterowalni sędziowie. I jakby co, jak już to wszystnie rypnie – to oni poniosą karną odpowiedzialność.

Temu to wszystko ma służyć?

Zgadliśmy?

🙂

Z palestrą to samo robicie co z nimi.

Tylko nas sędziowie jakoś przed Wami nie bronią.

Nie od czapy będzie przypomnienie pytań w związku z planowaną „reformą” sądownictwa:

https://palestrapolska.wordpress.com/2016/06/15/dzien-ziobry-sedziom/

EDIT 😀 ❤

 

polityka-napoleon(źródło: https://www.cytaty.info/temat/polityka.htm)