nrabezabsolutorium memNasza Koleżanka, adw. Magdalena Matusiak-Frącczak, wróciła przed KZA do cyklu #nrabezabsolutorium . Oto kolejna część:

KZA już za tydzień. Nie zmieniłam zdania, uważam, że #nrabezabsolutorium . Z różnych przyczyn nie mam czasu ani ochoty o tym pisać. Dlaczego? Bo wiem, że nic się nie zmieni. Adwokatura zmian nie chce, a dowodów na to ostatnio aż nadto. Niemniej – kropla drąży skałę. I oby Adwokatura się zmieniła, zanim przyjdzie ktoś z zewnątrz i zrobi to za nią.

Wcześniej było o tym tutaj:

https://palestrapolska.wordpress.com/2016/07/06/nrabezabsolutorium/

https://palestrapolska.wordpress.com/2016/07/27/nrabezabsolutorium-cz-2/

https://palestrapolska.wordpress.com/2016/09/07/nrabezabsolutorium-cz-3/

Dzisiaj kolejna część. Przypominam, odnoszę się do niewykonania przez Naczelną Radę Adwokacką uchwały programowej XI Krajowego Zjazdu Adwokatury z dnia 23 listopada 2013 r. „Tradycja i nowoczesność”.

IV WSPÓŁPRACA Z INNYMI SAMORZĄDAMI ZAWODÓW ZAUFANIA PUBLICZNEGO ORAZ PRZEDSTAWICIELAMI SĄDOWNICTWA I PROKURATURY

Zacznę przewrotnie: JEST! Jest fragment uchwały KZA, którą NRA wykonała. To ten o współpracy z innymi zawodami zaufania publicznego. Ale to chyba tylko i wyłącznie dlatego, że akurat tym polem zajmuje się łódzki Dziekan adw. Jarosław Zdzisław Szymański. Codziennie obserwuję, jak ta współpraca wygląda, są pewne niedociągnięcia, jak – wg mnie – brak reakcji Adwokatury w przypadkach ataków władzy na inne zawody, skąd brały się potem pytania: „Dlaczego mamy pomóc adwokatom, kiedy oni milczeli?” Ale na wielu polach współpracujemy, przedstawiciele zawodów zaufania publicznego uczestniczą w organizowanych przez nas różnych wydarzeniach.

Współpraca z przedstawicielami sądownictwa i prokuratury niestety jest jednostronna. Tzn. od nas oczekuje się wsparcia i, często, się je dostaje. W drugą stronę? Jak działa wsparcie sądownictwa i prokuratury dla adwokatów? Widzimy w drobnych bieżących sprawach życia codziennego (zasądzane honoraria z urzędu, wypowiedzi o naszych stawkach, uwzględnianie zwolnień od lekarzy sądowych, wnioski o zmianę terminów rozprawy, gdyż nie mamy zdolności bi-, tri-, etc. –lokacji). Ta współpraca szwankuje, mocno szwankuje. I tutaj raczej prośbę moją mogę kierować do sędziów i prokuratorów, a nie adwokatów. Okażcie czasem wzajemność, bo nam już policzków brakuje do nadstawiania.

V KSZTAŁTOWANIE W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ WIZERUNKU ADWOKATA

Można by powiedzieć, że jaki jest wizerunek adwokata – każdy widzi. Nie, chyba jednak nie każdy. Mam wrażenie, że NRA nie widzi, a jeśli widzi, to nie wie, co z nim zrobić. Kryzys wizerunkowy związany z reprywatyzacją gruntów warszawskich mieliśmy ostatnio. Jak wizerunkowo poradziła sobie z tym NRA? Jak wizerunkowo poradziła sobie z tym agencja PR, której NRA płaci co miesiąc kilkunastotysięczne wynagrodzenie z naszych składek? Ha! Jest recepta. Agencja PR postanowiła pozwać… adwokatów krytykujących ją za bierność. Na razie dostało się trzem osobom po przedsądowym wezwaniu: Mec. Małgorzata Gliwa-Sokorska, Mec. Ilona Nowakowska-Góra, Mec. Monika Strus-Wołos. Nie powiem, czuję się pominięta. Niemniej, agencja wizerunkowa Adwokatury wizerunkowo strzeliła sobie w stopę i mam nadzieję, że pójdzie do odstrzału po najbliższym KZA najpóźniej. Szkoda, że kilka lat za późno, bo powinna jeszcze zwrócić pieniądze, które wzięła za nic.

Adwokat nadal uważany jest za drogiego, niedostępnego usługodawcę, choć ceny usług adwokackich pikują w dół i podmioty paraprawnicze mają stawki znacznie wyższe. Ale przeciętny Kowalski nie ma świadomości tego i, przekonany o mitycznych stawkach adwokackich, idzie do często droższej i mniej efektywnej konkurencji.

Adwokatura nie wypracowała metod rozpowszechniania i utrwalania informacji wpływających pozytywnie na nasz wizerunek, jak i metod działania w sytuacjach kryzysowych. One powinny być gotowe na wczoraj, gdyż kryzysów możemy się spodziewać więcej.

Cyt. „Krajowy Zjazd Adwokatury uznaje, że w interesie Adwokatury i jej członków leży – z jednej strony – umożliwienie szerokiego informowania o prowadzonej działalności, będącego formą dobrze pojętego marketingu prawniczego, z drugiej zaś precyzyjne określenie zakresu zakazu niedopuszczalnej z punktu widzenia zasad etyki i deontologii zawodu reklamy” – byłam na konferencji poświęconej reklamie, zorganizowanej w Łodzi przed poprzednim KZA. NIC SIĘ W TYM ZAKRESIE NIE ZMIENIŁO. Co zrobiono przez ostatnie 3 lata? A jeśli nic – to kto nie zrobił? To tylko pytania retoryczne.

VI O STANDARDACH ETYCZNYCH I DEONTOLOGII ZAWODU ADWOKATA

Cyt. „Za jedno z najpilniejszych i zarazem najważniejszych zadań Naczelnej Rady Adwokackiej uznać należy podjęcie działań eksponujących znaczenie zasad etyki i deontologii zawodowej jako aksjologicznej podstawy rzetelnego świadczenia pomocy prawnej, odpowiadającego najwyższym standardom, które wyróżniać powinny adwokatów spośród innych profesji prawniczych. Ochrony wymagają zwłaszcza ustawowe gwarancje przestrzegania tajemnicy adwokackiej oraz stanowiącej jej szczególną postać tajemnicy obrończej, a wszelkie przejawy jej naruszania powinny być przez organy samorządowe – w tym zwłaszcza Naczelną Radę Adwokacką w ramach przysługujących jej kompetencji – konsekwentnie zwalczane. Krajowy Zjazd Adwokatury uznaje za szczególnie istotne kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa w zakresie istoty i funkcji tajemnicy adwokackiej, jako instrumentu budującego opartą na zaufaniu relację adwokata z osobą korzystającą z jego pomocy”.

Czy społeczeństwo postrzega nasz zawód (en bloc) jako spełniający najwyższe standardy wyróżniające adwokatów spośród innych profesji prawniczych? Każdy wie, jaka jest odpowiedź na to pytanie. Dlaczego ona taka jest, kiedy codziennie obserwuję Koleżanki i Kolegów, szeregowych adwokatów, którzy wykonują swój zawód sumiennie i z oddaniem? Jesteśmy oceniani przez pryzmat jednostek, które tych standardów nie spełniają, a których działania są nagłaśniane w prasie. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele i tu samorząd powinien uderzyć się w pierś. Źle rozumiane koleżeństwo powoduje, że zdesperowani ludzie szukają pomocy na zewnątrz, w tym w mediach. Sam fakt oporu przed publikowaniem zanonimizowanych orzeczeń dyscyplinarnych też nie wpływa dobrze na ocenianie nas pod kątem spełniania wysokich standardów etycznych. Większość z nas (nie wszyscy, to – jak wiadomo – w każdej dużej zbiorowości jest nawet statystycznie niemożliwe) je spełnia. Budujmy na tych osobach świadomość społeczną o zawodzie adwokata.

Dla tajemnicy adwokackiej w ostatnich 2 latach zadziało się wiele złego (tzw. „ustawa inwigilacyjna”, art. 168a k.p.k.). Decyzje o tych uregulowaniach były czysto polityczne, więc tutaj NRA być może nie mogła nic zrobić. Ale decyzje polityczne powinny spotkać się z oporem społecznym, a spotkały się z … poklaskiem. Dlaczego? Bo społeczeństwo nie rozumie, że tajemnica adwokacka jest dla klienta adwokata, a nie dla samego adwokata. Co zrobiono, żeby przeciętny Kowalski to pojął, że tajemnica adwokacka leży w jego, a nie moim oraz innych Koleżanek i Kolegów, interesie?

Dlatego za niewykonanie uchwały programowej KZA z 2013 r.:

#nrabezabsolutorium

– *** –

A my, starym dobrym zwyczajem, dodajemy komentarze z fejsbukowej grupy Polska Palestra:

Dominik R.

Też myślisz, że będzie po staremu, wybiorą tych co mają wybrać, przyjmą kilka nic nieznaczących uchwał, które z pietyzmem będą tworzone i zapadną na 4 letni sen?

Magda M.

Raczej pójdą ad acta, albo – jak zwykł pisać Mec. Marcin M. – do archiwum.

Dominik R.

To archiwum będzie pękać w szwach…

Magda M.

Myślałam, że to będzie pierwsze archiwum, które pęknie ze śmiechu…

Dominik R.

Szkoda ze szeregowym adwokatom nie będzie do śmiechu…

Ilona N.G.

Magda, wykonałaś ciężką pracę i to nie po raz pierwszy. Czy znajdzie to jakiekolwiek przełożenie na sposób myślenia Delegatów? Oby!!!

Magda M.

Nie podzielam Twojego optymizm.

Ilona N.G.

Ja też swojego nie podzielam…

Dominika G.O.

Bo liczą się tylko pijarowskie sztuczki, a nie jakieś tam merytoryczne głosy… niestety.Merytoryczna krytyka w dobie popadwokatury nazywa się hejtem.

Magda M.

Popadwokatura – to dobre określenia. Pop lubi papkę.

Krzysztof Ś.

Rozumiem, że ten udawany i sarkastyczny optymizm to taki przejaw reakcji obronnej w obliczu świadomości końca Adwokatury?