Po wyborach na KZA.

Już. Stało się. Mamy nowe władze. Nowo-stare w zasadzie.

http://www.adwokatura.pl/z-zycia-nra/wybrano-sklad-naczelnej-rady-adwokackiej/

Niektórzy – parafrazując „Kryzys Wieku” – jeszcze wczoraj widzieli jakieś światełko w tunelu, w którym stali – ale dzisiaj okazało się ostatecznie, że to był pociąg towarowy [*].

Inni – są szczęśliwi i z ufnością patrzą w lepsze jutro.

Drodzy wybrani!

Jak mawiał Jean Rigaux dla kandydatów do władz przed wyborami drogi jest wyborca. Po wyborach drożeje wszystko inne.

Dwóch kolegów w mediach społecznościowych jeszcze w trakcie trwania głosowań powiedziało „sprawdzam” „dobrej zmianie” jaką wykreowaliście w kampanii wyborczej.

Przyłączamy się do postulatów.

Rafaello D. G.

Trwa Krajowy Zjazd Adwokatury. Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości, dotychczasowa linia orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego oraz liczne orzeczenia sądowe w sprawie kosztów (w tym słynnego referendarza z WSA we Wrocławiu) wpisują się w nieustanną nagonkę niektórych polityków, niektórych sędziów i prawników z MS przeciwko adwokatom, która wynika z ich bajkowego wyobrażenia na temat rzekomo wysokich wynagrodzeń adwokatów i zwykłej ludzkiej zazdrości.

Tymczasem problem jest bardzo poważny, kancelarie padają „jak muchy”, zaś wykonywanie zawodu adwokata w ciągu ostatnich 10 lat wielokrotnie się pogorszyło, a sam zawód uległ pauperyzacji i schodzi z tego powodu „manowce”.

Jesteśmy aktualnie niszczeni ekonomicznie!

Jak się teraz wszyscy solidarnie nie przeciwstawimy tym zabiegom to za 2-4 lata będziemy musieli szukać nowej pracy, albo jeździć taksówkami – jak prawnicy w Nowym Jorku.

Dlatego musimy zjednoczeni walczyć solidarnie w interesie polepszenia możliwości wykonywania zawodu adwokata…

Na początek przedstawiam 10 postulatów, o których wielokrotnie rozmawialiśmy na tym forum … Kto z Państwa jest ZA lub ewentualnie proponuje jakieś modyfikacje?

1. Uchylenie art. 46 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 ustawy prawo o adwokaturze zakazującego adwokatowi wykonującemu zawód pozostawania w stosunku pracy.

Ankieta przeprowadzona przez Izbę Poznańską wykazała, że większość adwokatów w Polsce odpowiada się za zniesieniem przedmiotowego zakazu. Korzyści finansowe wynikające ze zmniejszenia składek na ubezpieczenie społeczne są powszechnie znane. Pozostaje zatem zagadnienie deontologiczne: Czy stosunek pracy wyłącza niezawisłość zawodu adwokata? Uważam, że umowa o pracę nie przekreśla niezawisłości adwokata, a nawet twierdzę że współcześnie bardziej niezależną pozycję daje prawnikowi stosunek pracy, który w razie różnicy zdań z zatrudniającym podlega ochronie prawnej, niż stosunek zlecenia, który mocodawca w każdym czasie może rozwiązać ze skutkiem natychmiastowym. W konsekwencji uznać należy, że uchylenie art. 46 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 prawa o adwokaturze stworzy adwokatom szersze i na lepszych warunkach finansowych możliwości działania, bez uszczerbku dla merytorycznej niezawisłości zawodowej.

2. PRZYMUS URZĘDÓWEK POWINIEN BYĆ ZNIESIONY – to nie może być obligatoryjna pańszczyzna za pół darmo. W wielu krajach adwokaci, którzy są nimi zainteresowani, sami dobrowolnie zgłaszają się do urzędówek (za które maja uczciwie płacone). Tak jak wprowadzono listę A (chętnych na urzędówki) i B (nie zainteresowanych) w sprawach karnych, powinno też być w sprawach cywilnych i administracyjnych.

3. Likwidacja bezpłatnej pomocy prawnej (tzw. ustawa pakamerowa). Skończmy wreszcie z kiełbasą wyborczą dotyczącą darmowych usług… Ja też bym chciał mieć za darmo mechanika samochodowego, hydraulika, czy też fryzjera.. Wczoraj była u mnie Klientka i nie chciała mi zapłacić, bo słyszała, ż porady prawne są za darmo… Stop populizmowi darmowości czegokolwiek..

4. Za urzędówki powinno być płacone uczciwe wynagrodzenie (zbliżone do cen rynkowych) i to uzależnione od ilości rozpraw oraz nakładu pracy adwokata (a nie – tak jak dzisiaj – 120 zł za całą sprawę (nie za rozprawę) z zakresu prawa pracy, albo 360 zł za rozwód, bo nikt takiej sprawy za takie pieniądze by nie przyjął).

a) Urzędówki powinny być płacone zaraz po wydaniu orzeczenia, bo dziś państwo płaci dopiero po uprawomocnieniu się całego wyroku, co może trwać kilka lat…

5. Możliwość sprawowania przez adwokata funkcji członka zarządu i prokurenta w spółkach prawa handlowego unormowanych w § 9 ust. 2 lit a zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu.

6. Urzędówki powinny być według gałęzi prawa, w której adwokat specjalizuje się, Nie powinny być „od sasa do lasa”, bo nie ma omnibusów od wszystkiego, podobnie jak w medycynie,

7. Obok wynagrodzenia dla adwokata powinno zwracać się ryczałtową kwotę za korzystanie przez państwo z infrastruktury Kancelarii Adwokata (telefon, papier, internet, ZUS, pracownicy, parkingi, toner, udział w czynszu, ZUS – utrzymanie kancelarii kosztuje), bo dlaczego Państwo ma za darmo korzystać z infrastruktury adwokata? W USA jest urząd obrońcy z urzędu i dany Stan USA musi płacić za budynek, sekretarki, telefony, sprzęt, itp., a oprócz tego prawnicy otrzymują wynagrodzenie i wychodzi to im drożej. A w Polsce państwo bezprawnie korzysta z infrastruktury adwokata (Kancelarii, który on stworzył z własnych środków) i nic za to nie płaci.. Ja nie mam zamiaru za darmo udostępniać państwu infrastruktury, która mnie dużo kosztowała..

8. Powinno się znieść VAT od usług prawnych, bo państwo najpierw płaci VAT a potem karze je oddawać, a to jest bez sensu i sporo kosztuje,

9. Urzędówki powinny być zasądzane z odsetkami ustawowymi, bo państwo płaci, kiedy ma ochotę i jeszcze bezczelnie bez odsetek,

10. Skandalem jest, że w razie wygrania urzędówki cywilnej sąd zasądza wynagrodzenie dla adwokata od strony przeciwnej (i co gorsze – bez VAT), a w razie przegrania – od Skarbu Państwa. Skoro to państwo zleca adwokatowi urzędówkę to niech ono za nią płaci, a najwyżej ściąga regres od przegrywającego…

Wojciech W.

A ja cały czas mam dla nas program stricte XIX w związku zawodowego pracowników kopalń. Otóż, skoro co miesiąc odprowadzamy daninę w postaci składki, jaka by ona nie była, powinniśmy dostać w zamian, z założeniem że moje postulaty dotyczą wyłącznie składek adwokackich (składki aplikantów idą na ich szkolenie):

1. wynegocjowane na wysokim poziomie podstawowe OC – czemu radcy mogą mieć wyżej, a my nie? Zamyka to drogę wielu kolegom do startu w postępowaniach o zamówienia publiczne na obsługę prawną, gdzie wymogiem jest niezła polisa. W takich sytuacjach bez dodatkowego doubezpieczenia ani rusz, a ryzykować dopłatę przy niepewnym wyniku, jaki sens, skoro można to mieć w składce?

2. wynegocjować powszechne, adwokackie ubezpieczenie na życie i dożycie – liczymy na ZUS?, liczymy na to, że pracując do upadłego uzbieramy na godne życie w wieku emerytalnym? Złuda! Dochody bieżące pożera bieżące życie, zdarzenia ekstraordynaryjne pożerać potrafią oszczędności… Powinniśmy mieć szansę na to, że jak dożyjemy wieku matuzalemowego, a nie będziemy chcieli czy też mogli pracować, wówczas dostaniemy jakiś, minimalny choćby, socjal staraniem samorządu uzbierany. Podobnie przy nieszczęściu chorobie wykluczającej z aktywności, śmierci – że dostaniemy coś, co spowoduje, że finanse rodziny się nie zawalą, co da nam wsparcie.

3. ubezpieczenie medyczne dla adwokata i jego rodziny – czy odprowadzając składkę mamy być zdani na łaskę i niełaskę NFZ?

4 może zamiast pkt 2, jakaś forma oszczędzania na emeryturę, ale tak, która pozwala na zbudowanie rzeczywistego kapitału a nie dostatnie życie bieżącego zarządcy funduszu?

5. kasa zapomogowo – pożyczkowa, ale nie na zasadzie bezrefleksyjnego rozdawnictwa – po spełnieniu warunku, np. opłacania składki przez rok, masz prawo do pomocy z kasy,

6. formy wspierania kobiet adwokatów, które chcą zostać matkami – macierzyństwo jest przecież pracą o nienormowanym czasie pracy, absorbującą do tego stopnia, że głowa i siły, przynajmniej na początkowym etapie, nie mogą być zaangażowane w nic innego, jak dziecko. Dziewczyny muszą wiedzieć, że jeżeli chcą spełnić się w macierzyństwie, to Samorząd się na nie nie wypnie i adwokatura in corpore pomoże. Muszą mieć wybór drogi życia, a najgorsza jest niepewność co środków do życia,

7. zakupy grupowe – co szkodzi, by NRA na poziomie centralnym uzyskała rabat dla 15 tyś adwokatów na jakiś program prawniczy – wszyscy wiemy że bez takiego programu, przy ogromie prawa, dynamice zmian liczbie orzecznictwa, jak bez ręki. Wszyscy wiemy, ile kosztuje licencja…

8. a za to, co ze składek adwokackich zostanie – możemy utrzymywać siedziby (budynki) organizować okazjonalne imprezy integracyjne,

9. diety dla działaczy – jeżeli coś zostanie, to nawet nikt nie zaprotestuje jak sobie coś za efektywną, ciężką i na rzecz środowiska działacze wypłacą.

I prosiłbym o realizację w takiej właśnie kolejności. Wprawdzie nie śledzę z zaangażowaniem wszelkich oznak istnienia władz samorządowych, ale to, co do mnie dociera powoduje, że mam wrażenie, iż realizacja zadań jest odwrotna – wpierw diety, gry i zabawy „integracyjne”, istotne dla świata uchwały o zaniepokojeniu stanem adwokatury w Kazachstanie czy też zaniepokojenie sytuacją pakistańskich adwokatów (świat wstrzymał oddech z uznania) itp. ważne działania.

Trzeba się też „polityką” zajmować, ale nie przede wszystkim i nie jedynie!

A z drugiej strony niemoc w sprawie siedziby – NRA i ORA WAWA oraz budujący poczucie przynależności do wspólnoty – „jedyny na świecie miesięcznik wydawany co dwa miesiące”, a nieaktualny w chwili wydania – „Palestra”. Tego oczekuję – żądam za wiele?

/W ikonie wpisu: Kryzys Wieku/