27 listopad 2016 r.

Zakończyło się KZA.

Delegaci wracają z Krakowa do swoich domów w całej Polsce.

Nagle…

BUM!!!

TVP.PL:

https://wiadomosci.tvp.pl/27999073/demokratyczna-dyktatura-wiekszosci

publikacja: 27.11.2016, 19:30

„Demokratyczna dyktatura większości” – to zdaniem uczestników Krajowego Zjazdu Adwokatury jedno z największych zagrożeń dla polskiej demokracji. Po zachętach prezesa Trybunału Konstytucyjnego adwokaci przyjęli specjalną uchwałę w obronie – rzekomo zagrożonego – ładu konstytucyjnego.”

A jak było naprawdę?

demokratyczna-dyktatura

http://www.adwokatura.pl/z-zycia-nra/uchwaly-programowe-xii-krajowego-zjazdu-adwokatury/

Screen całej uchwały tu:

„Obiektywna” telewizja narodowa nie informuje kto, jak i dlaczego oraz jaki miał w tym interes, aby zachęcać adwokaturę do analogicznych uchwał i wystąpień zarówno teraz przez kończącego kadencję sędziego Rzeplińskiego jak i wcześniej w epoce PO i PiS z dni:

21 kwietnia 2015 roku – kiedy to Prezydium NRA podjęło uchwałę o rozważne i ponadpartyjne wskazywanie kandydatów do Trybunału konstytucyjnego. Prezydium NRA przypominało, że przy wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego czynnikiem decydującym nie może być interes partyjny, lecz autorytet, dorobek i pozycja zawodowa kandydatów gwarantujące niezawisłość orzekania. W ramach prac legislacyjnych nad nowelizacją ustawy o TK NRA zgłosiła postulat, aby środowiska prawnicze, w tym adwokatura, mogły zgłaszać kandydatów na sędziów TK.

Vide całe kalendarium aktywności adwokatury w sprawie TK od kwietnia do grudnia 2015 r.:

http://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/312229938-Adwokatura-wobec-ustaw-o-Trybunale—kalendarium.html#ap-4

A następnie w dniach:

2, 3, 9, 10, 27 czerwca 2015 r.,

3 lipca 2015 r.,

24 września 2015 r.,

24 listopada 2015 r.,

1, 2, 7, 15 i 17 grudnia 2015 r.

Też sędzia Rzepliński?

Czy jakiś inny wróg?

A może wtedy adwokatury nikt nie podpuszczał, nie zachęcał, nie była wrogiem, a dzisiaj jest?

Bo?

Z jakiej konkretnie przyczyny „obiektywne” media ustawiliście adwokaturę po drugiej stronie sceny politycznej dopiero po 15-tym wystąpieniu w sprawie – najogólniej – ładu konstytucyjnego i TK?

A co z 14-toma wcześniejszymi? Były „w porzo”?

To czemu 15-te nie jest?

Adwokatura po raz 15-ty od kwietnia 2015 r. uchwałą nr 2 jasno dała znak, że nie będzie milcząco obserwować, ani akceptować demontażu kolejnych organów konstytucyjnych i samej konstytucji oraz łamania prawa. Nic nowego, niż to co dotychczas robiła – nie zrobiła.

Tak, w uchwale użyto w cudzysłowie zwrotu o „dyktaturze większości”.

PiS nie ma powodu do obrażania się, bo przecież głosowała na niego mniejszość Polaków uprawnionych do głosowania.

Dyktatura większości” – to pojęcie, będące przedmiotem nauczania już w szkołach. Proszę sobie znaleźć i poczytać, nadrobić edukacyjne braki. Nie jest to obelga, tylko dobrze zdefiniowane pojęcie z zakresu politologii i wiedzy o społeczeństwie.

Oznacza ono ni mniej, ni więcej – sytuację, w której większość przestaje się liczyć z mniejszością, która posiada swoje prawa zapisane w konstytucji.

Tak, jest to zagrożenie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że zdrową i pożądaną w demokratycznym państwie prawa sytuacją jest np. sytuacja Kurdów w Turcji, katolików w krajach muzułmańskich, czy innych prześladowanych mniejszości, z historii można wymienić Żydów w okresie III Rzeszy, czy pogrom kielecki.

Sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego, ograniczenie niezawisłości sądownictwa i sędziów skutkować zaś będzie i przewlekłością postępowań (TK, rozpoznawanie spraw w/g wpływu plus skład) i poddaniem spraw pod osąd sędziów zależnych od partii, wyznawców partyjnych ideologii, bądź przez nią zastraszonych. Obywatele stracą szansę na szybkie, bez zbędnej zwłoki rozpoznanie ich spraw przez niezależny od kogokolwiek, niezawisły, obiektywny organ.

I niestety PiS sprawia wrażenie kolejnymi projektami ustaw paraliżującymi i demontującymi organy szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości – że właśnie do takiego celu – uzyskania możliwości ręcznego sterowania sędziami – dąży.

Tak, jest to zagrożenie. Historia PRL dowodzi tego w sposób idealny.

Niestety każde słowo i gest w obronie konstytucji i konstytucyjnych organów władza i obsadzone sympatykami lub członkami partii bądź zależnymi od niej #misiewiczami media – przeinaczają, manipulują ich rzeczywistym znaczeniem, interpretują jako atak na PiS oraz przypuszczają atak.

W sumie adwokatura powinna czuć się doceniona – przeinaczanie znaczenia i treści uchwały oznacza, że władza uważa adwokaturę za poważnego przeciwnika i się jej boi – z tego powodu wyemitowano taki program. Gdyby adwokatura i jej uchwały były nieważne – nigdy nie zaszczyciłyby swą obecnością narodowej telewizji.

Taki przekaz medialny obliczony jest także na to, że opłacone 500+, #chazanowym, dopłatami do kopalń itp. środowiska – w zamian za profity nie będą protestować przeciwko batom wymierzonym w adwokaturę oraz na to, że uda się swoich wiernych telewidzów-wyborców naszczuć na „elity mafie prawniczo oderwanom od koryta”, dzięki czemu łatwiej będzie zlikwidować zawód adwokata i pozbyć się samorządów prawniczych.

Pójdzie łatwo.

Jednostki mające deficyt poczucia własnej ważności i wartości, czujące wstyd i frustrację za to, co zrobiły ze swoim życiem i sobą – chętnie pokrzyczą i pohejtują na każdego, który znaczy więcej od nich dzięki swojej ciężkiej pracy i wieloletniej, do 30-go roku życia nauce, dzięki czemu poczują się ważniejsi, lepsi i choć trochę zaniknie ich wstyd.

Zobaczymy jak się będą cieszyć i czym będą się dowartościowywać, kiedy będą potrzebowali adwokata, albo gdy oczekiwać będą na przyjęcie przez Trybunał Konstytucyjny skargi na nową, dobrozmianową ustawę odbierającą 500+ na drugie dziecko oraz zasiłki.