ile-mam-czekacRozpoczynamy cykl wpisów o trudnych relacjach adwokatów z sędziami. Brakuje im (relacjom) chyba wzajemnego obustronnego zrozumienia. Dzisiaj będą adwokackie komentarze dotyczące tematu uzasadnień. Czy zawsze powinno się składać wniosek o uzasadnienie, nawet jeśli nie będzie się skarżyło wyroku? Z jednej strony jest klient, który może chcieć takiego uzasadnienia (ma do tego prawo, może to być do wykorzystania w innej sprawie, a może być na zasadzie „bo tak”), z drugiej strony jest sędzia obciążony referatem. Zdania wśród samych adwokatów są podzielone. Dyskusja z fejsbukowej grupy Polska Palestra:

Krzysztof Ś.

Odbyłem przed chwilą drugą już, jakże pouczającą, rozmowę z młodą Panią sędzią z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli. Pani sędzia wydała wyrok, którym uwzględniła żądanie naszego pozwu w całości i tylko co do odsetek częściowo oddaliła.
Złożyłem wniosek o uzasadnienie, bo wiedziałem, że ubezpieczyciel też złoży. Traf chciał, że wniosek ubezpieczyciela został złożony po terminie i został tylko mój wniosek.
We wtorek lub środę Pani sędzia zadzwoniła czy nie moglibyśmy cofnąć wniosku o uzasadnienie, bo wygraliśmy sprawę praktycznie w całości. Powiedziałem, że skonsultuję z klientem.
Dziś kolejny telefon, tym razem już ten pouczający, Pani sędzia już z pretensją w głosie, że wniosek nie jest cofnięty a że przecież prawie w całości wygraliśmy sprawę. Odpowiadam grzecznie, że nie mam jeszcze zgody klienta na cofnięcie wniosku. Ona do mnie, że przyjeżdżałem z małego miasta i że może u nas sędziowie mają mało pracy i mogą pisać uzasadnienia wyroków uwzględniających powództwo ale ona ma 600 spraw w referacie i że takie działanie to (skandal, bezczelność – nie pamiętam dokładnego określenia) ze strony przedstawiciela Adwokatury.
Tak wiec jednocześnie wysłuchałem miłych słów za to, że ze wsi przyjeżdżam, za to że adwokaci są źli i jeszcze jednocześnie Pani sędzia przyłożyła swoim kolegom i koleżankom z prowincji.

Paweł D.K.

Generalnie Pani sędzia uchyla się od wykonywania swoich obowiązków. W jej MIEŚCIE to chyba norma widać a i pewnie u wszystkich sędziów.

Justyna B.

A od kiedy to sąd do pełnomocnika dzwoni? w życiu bym nie cofnęła, dla zasady.

Piotr P.

Później Sąd na wniosek pełnomocnika też nie poczeka/nie uwzględni wniosku o zmianę terminu. Dla zasady. Myślę, że zasady koleżeństwa powinny obowiązywać w obie strony.

Janusz F.

600 spraw w referacie. Trzeba wpisać do księgi rekordów Guinnessa.

Tomasz T.

To nie jest żaden rekord.

Krzysztof Ś.

Pewnie zaraz dostanę zobowiązanie na piśmie do wypowiedzenia się czy podtrzymuję wniosek o uzasadnienie – w terminie 7 dni pod rygorem uznania, że go cofam.

Dariusz W.

To sporo spraw mocno zalega z rozpoznaniem, pani sędzia mogłaby nad nimi popracować, zamiast marnować czas na telefony z pretensjami do pełnomocników.

Agata K.

600 spraw w referacie? To jedno uzasadnienie w tą czy w tamtą nie robi różnicy.

Lesław M.

Ja na apelacje mam 2 tyg i nie mogę zadzwonić że może by mi termin przedłużył bo roboty „kupa”.

Witold K.

Panie Mecenasie, są granice poza, które nikomu wychodzić nie wolno. W opisanej sytuacji, granica została przekroczona. Do Pana należy decyzja, co z tym fantem zrobić.

Michał S.

Kolega się nie martwi, niedługo takie teksty nie przejdą. Niedługo wszyscy będziemy mieszkać w Warszawie .

Małgorzata H.W.

A będzie apelacja? Jeśli nie to przecież można cofnąć. Tak po ludzku, to po prostu bądźmy dla siebie mili i życzliwi. To Pana święte prawo żądać uzasadnienia obowiązek sędziego je napisać. Ale jeśli tylko dla zasady… uważam ze powinniśmy ułatwiać sobie życie, wzajemnie informować o tym ze sprawa spada z powodu pełnomocnika, sądu i być dla siebie bardziej życzliwi. No ale ja ze wsi jestem to może się mylę!

Anna K.

Ale przecież to klient decyduje, czy chce walczyć o odsetki.

Anna N.

Przecież strona ma prawo poznać tok rozumowania sądu, który doprowadził do wydania orzeczenia. Ma prawo zapoznać się z uzasadnieniem na piśmie. A to czy po lekturze będzie skłonna wnosić apelację, czy też stwierdzi, że orzeczenie jest ok to już osobna kwestia.

Małgorzata H.W.

Kiedyś pracowałam jako asystent w SO Gdańsk. Sędziowie z rejonu bladzi jak ściana morze widzieli w tv. Na brak pracy nie narzekali. A pewnie mąż i dzieci tez woleli by mieć mamę czy tatę w domu a nie ciągle w pracy bądź tłukących te uzasadnienia w pokoju obok. Mam kolegę który jest sędzia i koleżankę. I wiem jak trudno czasami pogodzić prace i rodzine. Sama tez mam dzieci i czasami fajnie byłoby pracować mniej. Także nadal stoję na stanowisku bądźmy dla siebie życzliwi.

Anna K.

Nie widzę życzliwości w postawie Pani Sędzi.

Małgorzata H.W.

Szkoda ze jestem odosobniona w swoich poglądach. Pozdrawiam.

Marcin Z.

Nie jest Pani. Jeśli wniosek został złożony tylko z uwagi na fakt, że druga strona go złoży, a klient nie ma woli walki o odsetki – to nie widzę sensu męczenia sędziego tym uzasadnieniem.
Pani Sędzia jednak nie powinna się obrażać za to, że ktoś korzysta z kodeksowych uprawnień. Uprzejma prośba z jej strony byłaby zrozumiała, ale komunały przez telefon mogłaby sobie darować.

Małgorzata H.W.

Mogłaby. Oczywiście. Może miała gorszy dzień

Łukasz Z.

To i adwokat może mieć gorszy dzień i nie cofnąć wniosku. Może?

Bartosz K.

Krzysztof Ś. i właśnie dlatego #stopsędziomzprogramupierwszapraca

Ewelina Alicja Z.

Szkoda, ze sędziowie nie są życzliwi dla pełnomocników. Nie powiem ze często ale zdarzało się ze sędzia mnie czołgał dla sportu, nie miało to żadnego uzasadnienia. Kiedyś poprosiłam żebyśmy rozprawę skończyli 10 min przed planowanym czasem, bo tych 10 minut brakowało mi aby ze śródmieścia przejechać na Pragę. Na co sędzia ze co prawda rozpraw jest planowana do 13 ale następna jest odwołana i będzie prowadzić do 14 a moje stawiennictwo uważa za obowiązkowe ( klient z wyboru). I jakoś nie przemawia do mnie argument, ze sędzia nie chce pisać uzasadnienia bo chce spędzić czas z rodzina. Ja muszę pisać odpowedź na najróżniejsze zobowiązania sadu.

Michał Ś.

Akurat bezpośredni kontakt telefoniczny na linii sędzia-pełnomocnik to bardzo dobra praktyka.

Dominika G.O.

A skąd pewność, że nie będzie wniosku o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie ze strony ubezpieczyciela lub apelacji wprost, czy terminy do tych czynności minęły? Sędziowie niestety potrafią zachowywać się skandalicznie, ja ostatnio występując w postępowaniu odwoławczym z apelacji przeciwnika, gdzie miałam powództwo uwzględnione w całości i apelacja pochodziła tylko od niego zostałam na dzień dobry rozpytana przez Są II instancji czy zawrę UGODĘ?! Kiedy powiedziałam, że jak rozumiem Sąd oczekuje abym uznała apelację to Przewodniczący zaczął na mnie krzyczeć, że on mnie pyta krótko tak czy nie. A kiedy rozpytana dlaczego oboje studiujących dzieci nie może razem mieszkać /sprawa alimentacyjna/ odpowiedziałam, że być może dlatego, że jedno studiuje w Łodzi a drugie w Poznaniu co bezspornie wynika z akt sprawy to wiedziałam, że wyrok będzie miał charakter odwetowy a nie sprawiedliwy. Smutne to…

Michał J.

Nie byłbym taki jednoznaczny. Spróbujmy się wszyscy nawzajem zrozumieć a nie ustawiać po przeciwnych końcach barykady. Gdyby ta sędzia nie miała faktycznie nic do roboty to by się nie piekliła. Poniosło ja, fakt, ale warto się zastanowić skąd to się bierze.

Dariusz W.

Prawem strony jest żądać uzasadnienia orzeczenia, tego typu wycieczki, jakie padły w opisanej sytuacji, są co najmniej niestosowne.

Michał J.

Dariusz W., są niestosowne. Zgadzam się ze to było nie na miejscu. Ale tez nie uznawałby tego za objaw demoralizacji kasty sędziowskiej:) sędzia tez człowiek, zwłaszcza młody sędzia – z tego co wiem łatwo nie mają.

Dariusz W.

Ależ ja nie rozdzieram szat nad tym przypadkiem ani nie przypisuję takich zachowań całej judykaturze, po prostu piszę, że nie powinno to mieć miejsca. Są gorsze procedery.

Anna K.

A czy my mamy łatwo? Czy nas to zwalnia z elementarnej kultury?

Michał J.

I w kółko to samo, chocholi taniec. Dobrze że pojawił się ten wpis, bo dyskusja wokół niego stanowi papierek lakmusowy naszego stosunku do sędziów, a sam wpis stosunku sędziów do nas. Obawiam się, że jest on z kategorii „neutralny”, przez kategorię „nieufny” do „wrogi”. Większość z nas kończyła te same uczelnie, często się znamy. Tak jak sędzia powinien czasami wyjść poza formalizm (są sędziowie i to nie mało, którzy mają taką odwagę), tak i adwokat czasami powinien sędziego zrozumieć. Każdy z nas ma jakąś funkcję – sędzia orzeka – nie zawsze będą się nam jego orzeczenia podobały, ale i my reprezentujemy czasem ludzi, którzy są nie powiem czym i na czym wymiaru sprawiedliwości. I co z tego? Takie zawody. W tym wszystkim jest jednak pewien margines na życzliwość i wzajemne ułatwianie sobie życia. A że są sędziowie idioci, to są. Są też adwokaci idioci – i jednych i drugich widziałem.

Magdalena C.B.

A Pani Sędzia dorzuci z kieszeni te niezasądzone odsetki? Czy kto ma to zrobić?

Paulina Ż.

Nie widzę nic złego w tym, że sędzia zadzwoniła z pytaniem czy można cofnąć wniosek o uzasadnienie, jedyne co razi to sposób dialogu czy może monologu, jaki prowadziła Pani sędzia.
Sama miałam sytuację, w której sędzia Sądu II instancji, który wydał wyrok zmieniający orzeczenie Sądu I instancji i orzekł na korzyść mojego klienta zadzwonił czy jest konieczny wniosek o uzasadnienie (jak się okazało mój klient złożył sam wniosek o uzasadnienie, a druga strona nie złożyła) – rozmowa była bardzo uprzejma.
Poinformowałam sędziego, że nie wiedziałam i porozmawiam z klientem czy na pewni chce otrzymać uzasadnienie.Klient jednak chciał otrzymać uzasadnienie, mimo wygrania w całości. Sędzia podziękował za rozmowę z klientem i mimo, że nie był na pewno zadowolony to wszystko odbyło się w bardzo kulturalny sposób.

Monika C.

wcale jej się nie dziwię, zrobiłabym na jej miejscu tak samo, należy jej wybaczyć 600 spraw powoduje aberrację mózgu. Ja gdy wygrywam i wnoszę o uzas to piszę, że na wypadek gdyby przegrywający nie żądał uzas to ja cofnę…… to może przeze mnie ta praktyka ?

Magdalena C.B.

Nie dajmy się zwariować, klient może z różnych powodów chcieć uzasadnienia wyroku, choćby do wykorzystania w innych sprawach, a obowiązkiem sędziego jest wyrok uzasadnić. A nie zachowywać się jak obrażona caryca, przez małe c, bo przez duże miałaby odrobinę klasy.

Asia S.

Ja miałam taka sytuacje ze klient był tak zadowolony z wygranej ze chciał mieć to uzasadnione na piśmie – dla satysfakcji…

Piotrek S.

A potem zdziwienie, że kasta czy cuś. I ludzie biją brawo…