Szanowni sędziowie.

Szanowni adwokaci i radcowie prawni.

Niby się znacie.

Widujecie się na salach rozpraw.

Czasami zamienicie kilka zdań na przerwie, pochwalicie się zdolnym dzieckiem, które dostało się na aplikację albo studia. Wygrało olimpiadę albo staż w ETPCz w Strasburgu.

Poczytacie w mediach jak to mec. Giertych czterech liter zza biurka nie podniesie jeśli nie dostanie 20 tys. zł. za sprawę.

A na fejsie sędziowie zobaczycie, że jeden mecenas nurkował głębinowo w Morzu Czerwonym. I to kiedy! W czerwcu, w okresie sprawozdawczym, kiedy Wasz prezes sądu prędzej by sobie uszy urwał i przybił na ścianie, niż kogokolwiek z orzekających sędziów gdzieś puścił na 2 tygodnie.

A adwokaci poczytają sobie wypowiedzi sędzi Gersdorf. Ile to nie zarabiają 😀

Której to sędzi wydaje się, że zna sytuację adwokatów…

I od razu gro oburzonych palestrantów jest za reformą sądownictwa autorstwa „ludzkich panów” z PiS, jak coś takiego czytają.

Prawnicy.

Nie znacie siebie nawzajem, ani codziennych realiów wykonywanej przez siebie pracy realizowanej poza salą rozpraw, na której się widzicie.

A wypowiadacie się jakbyście wszystkie rozumy pozjadali. Tymczasem warto byłoby mieć jeden własny. Tylko sprawnie działający.

Ktoś mądry powiedział, że głupcy w zamian za brak wiedzy i mądrości – mają za to pewność siebie.

Źle się dzieje, kiedy prawnik wynikającymi z nieznajomości realiów kacapołami dostarcza amunicji przeciwko własnemu środowisku zawodowemu.

A tak się dzieje i robią to i sędziowie i palestra.

Jedni drugim dokopując – w rzeczywistości kopią grób własny.

Trochę zainteresowania może faktami zamiast zastępowania ich zabobonami?

Poznania tematu od kuchni zanim coś publicznie palniecie?

Myślenia dalszego niż koniec własnego nosa, który bynajmniej nie stanowi końca świata dla całej ludzkości – zanim poprzecie najwybitniejszego prawnika kuli ziemskiej Zbigniewa Ziobrę?

Jaki jest tego wszystkiego efekt.

Ano taki, że adwokaci nie poprą masowo protestów przeciwko reformie upolityczniającej sądy.

Ale nie oznacza to, że znów nie będą pytać „a gdzie są sędziowie”, kiedy postulatów i protestów adwokatury – gdy „dobra zmiana” dopadnie i ich – nie będą popierać sądy.

A potem tłumaczyć, że sędziów nie popierają, bo sędziowie nas nie poparli, bo Gersdorf powiedziała… bo sędzia Kowalski nie doczytał w aktach…. bo głupki, bo oderwani od rzeczywistości, niesprawiedliwi itp. itd. a „przewietrzenie” sądom „dobrze zrobi” 😀

I tak się to będzie kręcić.

Aż nie będzie niczego.

Bo żaden za przeproszeniem tuman z żadnej strony nie wzniesie się ponad własne zadufanie, własne zabobony, egoistyczne żale i pretensje i nie zechce poznać drugiej strony i realiów jej pracy, żaden nie myśli realistycznie i perspektywicznie, tylko zamiast tego – naiwnie, życzeniowo i odwetowo.

Bo adwokaci więcej od sędziów zarabiają… Bo sędziom „należy się” m.in. za takie wypowiedzi kara…

A kiedy ją poniosą i powylatują z sądów i zastąpią ich namaszczeni partyjni zastępcy to:

„(…) „będzie lepiej” 😀 😀 😀

Wyroki będą sprawiedliwe.

Sędziowie partyjni mądrzejsi od niepartyjnych.

Trawa będzie bardziej zielona.

A lwy łagodniejsze.

I wszystkim sędziom oraz obywatelom i palestrze – należy się kara w postaci partyjnych sądów – bo jakiś odsetek sędziów w/g naszych kolegów to – jak to określają „głupki” więc należy poprzeć upolitycznienie sądów.

Tak w ramach własnej, egoistycznej, krótkowzrocznej zemsty.

I takie rzeczy wypisują nawet przeciwnicy PiS.

Szczerze mówiąc, że sędziowie mają swoje „blond moments” to widziałam.

Ale że tylu adwokatów trwa w takim „blond momentsie”, zacietrzewia się i przy logicznym argumencie – jedynie usztywnia absurdalne i szkodliwe dla całego środowiska prawniczego i naszych klientów stanowisko – to dopiero teraz widzę.

Sędziowie też to zobaczą 😀

Wszystkie te pararozumowe ejakulacje wytryskają bowiem na publicznych grupach.

Służąc pozytywnemu wizerunkowi adwokatury of korsa 😉

/cytat z jednej z dyskusji/.

Sędziowie, adwokaci, radcowie prawni.

Znamy się tak naprawdę tylko z widzenia.

Wszyscy krytykujemy komentarze z kategorii „nie wiem, to się wypowiem”

A co innego robimy?

Zastanówmy się wszyscy.

Tak, politycy ujawniając wyższe od przeciętnych zarobki – sędziów, nielicznych adwokatów – osiągają różne cele:

1/. odwracają uwagę swoich wyborców od „dojnej zmiany” jaką uprawiają i własnych dochodów,

2/. szczują ludzi na tych, którzy mają lepiej od nich – ludek polski bowiem gorąco nienawidzi każdego, kto ciężką nauką i katorżniczą pracą wyharował sobie lepszą sytuację od tej, którą jest w stanie zapewnić MOPS, czy 500+, dzięki czemu zdobywają żelazny elektorat, którego poziom intelektualny jest ważny tylko o ile nie uniemożliwia postawienie krzyżyka na karcie wyborczej,

3/. czyszczą sobie z potencjalnych manifestantów i protestów drogę do rozwalenia kolejnej grupy zawodowej, na jaką naszczuli swój „plebs” – cytując panią Paczuską drodzy wyborcy PiS. Czyli „lepszy sort” tak się o swoich wyborcach wyraża. Jaśniepaństwo.

Ale obrona przed taką manipulacją Pani sędzio Gersdorf nie polega na szczuciu na adwokatów, bo rzekomo więcej zarabiają od Pani.

Dzięki Pani sędzi – wiadomy prezes upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu i własnymi rękami załatwiła Pani za niego sprawę tych krezusów adwokatów.

Potem będziecie sędziowie rozczarowani brakiem poparcia adwokatów, prawda? 😀

Halo, adwokaci?

Ciężko odetchnąć piersią wolną od osobistej żądzy zemsty na konkretnym sędzim, który Wam podpadł, c’nie? 😉

Łatwiej nic nie robić, nie protestować przeciwko upolitycznieniu i sterowalności politycznej sędziów, siedzieć cicho, być malutkim i niewidocznym. Na zewnątrz. W środku też. Poudawać przed kolegami lub klientami, że jest inaczej. A potem ubolewać nad upadkiem autorytetu sądów, adwokatury i hejtować, bo sędzia lub adwokat zły. Pomijając, że stanowczo za bogaty 😀

Niektórzy z orędowników „dobrej zmiany” w KRS gromko wzywają oponentów pomysłów upolitycznienia sądownictwa – do stworzenia projektu reformy.

Kochani. To Wam się sędziowie jacyś nie podobają w związku z czym przyklaskujecie rozwaleniu niezawisłości sądownictwa, co nieliczni trzeźwi umysłowo krytykują. Zamiast więc czekać co zrobi Ziobro z Kaczyńskim z nami wszystkimi, to Wy powinniście napisać taki projekt „naprawczy”. Dlaczego ma to robić ktoś za Was? Zróbcie wreszcie coś kreatywnego i konstruktywnego zamiast robić klakę programowi „Polska w trocinach+” obejmującemu kolejne obszary.

Pani sędzio Gersdorf – jest Pani oderwana od rzeczywistości.

Nie ma Pani pojęcia o pracy i dochodach (zawsze mylonych z obrotem i przychodami bo sędziowie jakoś nie są w stanie odróżnić  tych pojęć) w adwokaturze. Powtarzamy – adwokaturze. Nie w tych 2-5 % najlepiej zarabiających prawników w Polsce. Zazwyczaj z międzynarodowych korporacji.

 

sady-adw-kom-an-5

 

Marcin P. udostępnił link.

No tak, tym bardziej należy docenić poświęcenie.

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/543346,prof-gersdorf-za-te-ok-10-tys-brutto-dobrze-zyc-mozna-tylko-na-prowincji.html

Uwaga adminów:

dziennik.pl – opublikował wyrwane z kontekstu wypowiedzi obszernego wywiadu sędzi Gersdorf.

Pełna wersja i najważniejszy cytat poniżej:

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/prof-malgorzata-gersdorf-nie-schowam-sie-ze-strachu-przed-pis-wywiad/tsqsn1b?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie

„Chodzi o wprowadzenie do sądów ludzi, którzy będą zależni od pana ministra. Korpusu sędziów z PiS – tak to nazwijmy. Młodych, na dorobku. Moja obawa jest taka, że dzięki „swoim” sędziom minister może chcieć wpływać na orzeczenia.

Mówi się, że starzy do niczego się nie nadają, bo są z PZPR. Pod tym hasłem trwa napaść na doświadczonych sędziów, którzy z komunizmem nie mają nic wspólnego. Ja sama nie byłam w PZPR, moi najbliżsi również, więc nie można mnie zaatakować ojcem albo dziadkiem.

To jest przemyślany plan: obóz władzy zmierza do tego, żeby sobie podporządkować sądy.

Wyjdźmy od początku. Przed zdobyciem władzy przez PiS na stronach partii wisiał projekt nowej konstytucji. Nie było w nim niezależności sądów i nie było trójpodziału władzy. Ten projekt w kampanii został schowany, ale myśmy go widzieli. Uważam, że w tej chwili PiS idzie dokładnie w kierunku nakreślonym w tamtym dokumencie. Tyle że ponieważ nie ma większości do zmiany konstytucji, to próbuje to obchodzić poprzez rozszerzanie uprawnień rządu i parlamentu. Wprowadza przepisy na pierwszy rzut oka niekonstytucyjne i narzuca taką wykładnię prawa, która jest obca przytłaczającej większości prawników.

Ten pomysł zmian w KRS na pierwszy rzut oka nie narusza przepisów konstytucji. Przecież KRS będzie działać, będzie w nim 25 członków, w tym sędziowie. Ale wewnętrzny sposób organizacji jest całkowicie sprzeczny z intencją konstytucji, bo oznaczać będzie przejęcie kontroli nad wymiarem sprawiedliwości przez polityków. A władza nam tłumaczy, że w ten sposób będzie bardziej demokratycznie. To absurdalne dla każdego przytomnego prawnika, a nawet studenta prawa. Zgodnie z konstytucją sędziów do KRS muszą wybierać sędziowie.”

Anna K.

Czytam i śmiać mi się chce.
Odklejenie od rzeczywistości level hard.

Łukasz G.

Festiwal podkladania się głupimi wypowiedziami trwa

Bartek J.

To niestety pokazuje jak oderwani od rzeczywistości są niektórzy piastujący wysokie stanowiska.

A gdzie poczucie misji 🙂

Radosław W.

Poczucie misji to jest w urzędówkach za 60 zł czy 120 brutto

Bartek J.

Radosław W.- właśnie dlatego, będę walczył o niezależne sądownictwo ale na pewno nie o lepsze warunki płacy dla sędziów. Z tamtej strony jakoś nie ma wsparcia dla naszych starań o lepsze warunki …

Sylvia R.

Sędziowie nie mają misji – oni mają dom, dzieci i kredyty….

Magda M.

Poczucie misji jest w Adwokaturze 😉

Sylvia R.

W kontekście niedawnej rozmowy Pań Mecenas cieszących się Kosiniakowym 1000 złotych uderza jeszcze bardziej…

(Link do dyskusji: https://www.facebook.com/groups/Polska.Palestra/permalink/1339778079399156/)

Piotrek S.

I dziś w wiadomościach zacytują Panią Prezes, ludzie usłyszą i zgrzytać będą zębami jak to tyrają za 2000 brutto na magazynie w Amazonie bez żadnych dodatków, a ktoś im mówi, że 7 brutto to mało.

Kolejny strzał w stopę. Czy Pani Prezes mogłaby wreszcie przestać wrzucać węgiel do pieca PiS?!!!

Ewa S.

Pani sędzio Gersdorf.

Nie ma Pani sędzia dzieci – adwokatów-karnistów, czy takich indywidualnych niekorporacyjnych, prawda?

Gorąco zapraszam więc w trosce o to, aby Pani sędzia zyskała wiedzę o tym, o czym mówi.

Zamieniamy się.

Ja mam Pani sędzi pracę, dochody, brak obowiązków sekretariatowych i zaopatrzeniowych do firmy, brak obowiązków księgowych, brak obowiązków zapewniania i opłacania zastępstwa, możliwość siedzenia na 1 sali rozpraw na wokandzie zamiast zasuwania w korkach z językiem na brodzie i walizą akt po całym mieście, biorę Pani urlopy, 13-ntki, zwolnienia lekarskie bez obowiązku zapewnienia i opłacenia zastępstw, oderwanie od „plebsu”.

Biorę Pani brak obowiązku bulenia ZUS niezależnie od tego, czy cokolwiek się zarobi, poczucie bezpieczeństwa i stabilności finansowej, urlopy wychowawcze, macierzyńskie.

Kalendarze za darmo, lexy, legalisy, cała obsługę za którą nie trzeba bulić z własnej kieszeni.

Odprawę przy przejściu w stan spoczynku, wysokość „emerytury”.

I proszę – brać sobie moją kancelarię.

Mamy deal?

Niech Pani sędzia wyrobi w Lublinie w indywidualnej kancelarii 10 tysi/mies, na takiej prowincji to niewyobrażalna fortuna.

Trzymam kciuki.

PS. Tak, daje Pani paliwo PiSowi do krytyki sędziów.

Mateusz B.

10 tys brutto dla kierownika w korpo a 10 tys brutto dla sędziego to nie to samo . Bo nie ma składek ZUS.

10 tys. mnożymy 13 razy rocznie, a nie 12 . Bo jesteśmy w budżetówce i mamy 13stki.

Emerytura 3/4 ostatniego uposażenia, a nie 1450 zł bo tylko wyjdzie ze składki z działalności gospodarczej o ile oczywiście ZUS wytrzyma w moim wypadku ćwierć wieku .

Pensja może 7 czy 10 k brutto ale są dodatki za wysługę lat.

Ja akurat na zarobki nie narzekam ale pracuję 10 12 godzin dziennie. bywa ze i 15.

Mój rekord to 18 godzin nom stop bo był pilny projekt.

Nie mówiąc o takich drobiazgach jak rozprawa w Lublinie w środku zimy 7 godzin w każdą stronę.

Zakładam że sędziowie nie pracują tyle.

Ewa S.

Też. Jeśli nie mają asystenta – piszą uzasadnienia do 4 rano. Ale piszę o pierwszoinstancyjnych.

Zasuwają słuchać ludzi po jakichś wiochach.

Tajemnicą poliszynela jest, że targają w lotniczych walizach akta do domu – żeby czytać i pisać w weekendy, czy na urlopach.

Ale nie da się ukryć, że mają pod względem finansowo-urlopowo-organizacyjnym o niebo lżej od radców i adwokatów.

Nie ma nawet o czym wspominać.

Magda M.

Dokładnie. Gdybym miała pewność, że określona kwota regularnie wpada na konto, że nie martwię się o wydatki na materiały biurowe (bo co miesiąc na 100% jestem na plusie), i takie tam, że czy mam urlop, czy jestem w pracy, czy na zwolnieniu lekarskim, to kasa na konto wpływa, to zniosłabym to słuchanie po wiochach i targanie akt w walizach. Nawet bym się chyba o tym nie zająknęła.

Mateusz B.

OK. Wierzę że cześć po rejonach zasuwa z aktami w weekendy. Wiem to od znajomych. Z tymi wyjazdami to bym nie przesadzał. w końcu wyjazd taksówką tak mniej więcej na 10 a ja się spóźnię to poczekają to nie to samo co nasze rajdy samochodowe bo akurat to rozprawa co była na 9 zaczęła się o 9.43, a w drugim sądzie raczej nie poczekają.

Ewa S.

A w okręgach nie zasuwają.

Czytają te 288 tomów akt zorganizowanej z 27 oskarżonymi, 17 zarzutami zabójstw kwalifikowanych w czasie tych 10-minutowych przerw w innych całodniowych rozprawach.

#ŚlepotaEpidemiąNaroduPolskiego

Mariusz T.

Pozwólcie sędziom pełnić służbę wobec społeczeństwa. Szanujcie sędziów, bo sprawują władzę. Ale oczekujcie godnego i rzetelnego pełnienia urzędu.

Mateusz B.

PS ja się jest władza i publiczna służba to oprócz przywilejów są też obowiązki. Nie sądzę by informacja o zarobkach i zeznanie o majątku to aż takie straszne upokorzenie. takie same oświadczenia składa każdy radny i nikt nie marudzi. z tego co się zorientowałem nie ma obowiązku ani bycia radnym ani bycia sędzią

*****

W ikonie wpisu: Ślepym Okiem Temidy  ❤