mg-jp

Wielokrotnie na tym blogu pisaliśmy krytycznie o sądach i wymiarze sprawiedliwości, wskazując na jego – eufemistycznie rzecz ujmując – niedoskonałości. Oczywiście możemy nie lubić sędziego X czy Y, nabijać się z durnego orzeczenia w sprawie A, czy kretyńskiego wezwania w sprawie B. I oczywiście – wymiar sprawiedliwości wymaga naprawy. Ale naprawy, a nie bezpardonowego i bezczelnego upolitycznienia. A to chce nam zaserwować obecna władza. Upolitycznienie, umisiewiczenie? Jak zwał tak zwał.

Ostatnio na celowniku władzy jest Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf. Pani Prezes ostatnio wielokrotnie podkreślała znaczenie niezależności sądów, wzywała sędziów do odważnej i bezkompromisowej postawy wobec prób pierwszej i drugiej władzy do wpływania na trzecią (zob. np. http://wyborcza.pl/7,75398,21447352,owacja-na-stojaco-dla-prof-gersdorf-od-setek-sedziow-i-prawnikow.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza). Krytykowała spacyfikowanie i de facto rozłożenie na łopatki Trybunału Konstytucyjnego (który nota bene krytykowaliśmy za poprzedniej władzy za zbyt pro-władzowe i pro-budżetowe orzecznictwo, ale to, co się dzieje obecnie, nie śniło nam się w najgorszych koszmarach).

Fakt, Pani Prezes zdarzyły się ostatnio wpadki. Jedna dotyczyła poglądu o nieujawnianiu wydatku z kart służbowych (zob. http://wpolityce.pl/polityka/326675-niecodzienna-opinia-prof-gersdorf-pierwsza-prezes-sadu-najwyzszego-ujawnienie-za-co-sedziowie-placili-sluzbowymi-kartami-to-bezprawie). Druga wpadka dotyczyła niefortunnej wypowiedzi Pani Prezes o zarobkach sędziów, również w kontekście naszych zarobków (zob. http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/543346,prof-gersdorf-za-te-ok-10-tys-brutto-dobrze-zyc-mozna-tylko-na-prowincji.html). Za te wypowiedzi adwokaci krytykowali Panią Prezes – wypowiedzi z grupy Polska Palestra:

Łukasz G.

Festiwal podkładania się głupimi wypowiedziami trwa.

Bartek J.

To niestety pokazuje jak oderwani od rzeczywistości są niektórzy piastujący wysokie stanowiska.

Ewa S.

Pani sędzio Gersdorf.
Nie ma Pani sędzia dzieci – adwokatów-karnistów, czy takich indywidualnych niekorporacyjnych, prawda?
Gorąco zapraszam więc w trosce o to, aby Pani sędzia zyskała wiedzę o tym, o czym mówi.
Zamieniamy się.
Ja mam Pani sędzi pracę, dochody, brak obowiązków sekretariatowych i zaopatrzeniowych do firmy, brak obowiązków księgowych, brak obowiązków zapewniania i opłacania zastępstwa, możliwość siedzenia na 1 sali rozpraw na wokandzie zamiast zasuwania w korkach z językiem na brodzie i walizą akt po całym mieście, biorę Pani urlopy, 13-ntki, zwolnienia lekarskie bez obowiązku zapewnienia i opłacenia zastępstw, oderwanie od „plebsu”.
Biorę Pani brak obowiązku bulenia ZUS niezależnie od tego, czy cokolwiek się zarobi, poczucie bezpieczeństwa i stabilności finansowej, urlopy wychowawcze, macierzyńskie.
Kalendarze za darmo, lexy, legalisy, cała obsługę za którą nie trzeba bulić z własnej kieszeni.
Odprawę przy przejściu w stan spoczynku, wysokość „emerytury”.
I proszę – brać sobie moją kancelarię.
Mamy deal?
Niech Pani sędzia wyrobi w Lublinie w indywidualnej kancelarii 10 tysi/mies, na takiej prowincji to niewyobrażalna fortuna.
Trzymam kciuki.

PS. Tak, daje Pani paliwo PiSowi do krytyki sędziów.


Niemniej, nawet w kontekście tych wypowiedzi i tego, co sądzimy o kondycji wymiaru sprawiedliwości, nie jesteśmy w stanie przejść do porządku dziennego nad próbą jego upolitycznienia. Od czego się zaczęło? Od nie do końca prawidłowego wyboru Pani Sędzi mgr Julii Przyłębskiej na stanowisko Prezesa Trybunału Konstytucyjnego:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1018819,tk-julia-przylebska-sadownictwo.html

Więc co? Więc odwet. Po 3 latach od wyboru Pani prof. dr hab. Małgorzaty Gersdorf na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, najmiłościwiej nam panująca doj… przepraszamy, dobra zmiana, wymyśliła szatański plan (na pewno nie maczali w tym palców niejaki Jaki i niejaki Misiewicz?):

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wniosek-do-tk-ws-legalnosci-wyboru-pierwszej-prezes-sn-malgorzaty-gersdorf/ek935dy

Jak wiemy, po obecnym TK, pod wodzą Pani Sędzi mgr Julii Przyłębskiej, mamy szansę na bezstronny, odpolitycznony i w pełni merytoryczny proces [sarcasm mode].

mp-tt

Niemniej, autorzy pomysłu chyba nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo jest on, za przeproszeniem, poroniony. Komentarze adwokatów z grup Polska Palestra i Adwokatura Polska:

Dariusz W.

Teraz się obudzili? Sędzia Gersdorf jest prezesem od dobrych kilku lat, wcześniej nie spędzała im snu z powiek kwestia legalności jej wyboru? Na milę bije politykierstwem.

A założycie się, że TK pod obecnym kierownictwem nie tylko uzna się za właściwego do zbadania sprawy, ale jeszcze ogłosi, że nie ma co kwestionować, bo „orzeczenia TK mają moc obowiązującą i są ostateczne”, a poza tym podlegają publikacji?

Michał S.

Pójdę na pływalnię i powiem, że nie zapłacę, bo regulamin pływalni nie jest uregulowany ustawą.

Bartek P.

Papież Franciszek zaczyna się zastanawiać w oparciu o jaki regulamin został wybrany.

Michał S.

Czy jeżeli prof. Małgorzata Gersdorf została nieważnie powołana na I Prezesa SN, to nieważne są wybory prezydenckie i parlamentarne 2015 r., których ważność stwierdziła?

Łukasz M.

Założenie dobre, ale Pani Prezes takiej uchwały nie podejmowała. Tak samo jak nie jest członkiem PKW. Wręczyła tylko uchwałę Prezydentowi.

Ale jest inna kwestia. Pani Prezes wskazuje członków do Komisji Wyborczej którzy stwierdzają ważność wyborów. Ustawa tak obowiązuje od 2002

Michał S.

Jeszcze słuszniejsza uwaga. To podważa również ważność wyborów Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego na prezydentów, nie mówiąc o 14 latach kadencji parlamentów i samorządów. Czyli mamy pustkę prawną. Tego się nie da nawet sanować, skoro PKW z przedstawicielami wskazanymi przez IPrezSN to łżePKW.

Właściwie to zaraz okaże się, że mamy paradoks dziadka niczym z seriali SF. Jeżeli regulamin wyboru kandydatów na IPrezSN jest niezgodny z konstytucją, to wybor IPrezSN jest niezgodny z konstytucją i nieważny, to jak słusznie zauważył kol. Łukasz M. wskazanie na członków PKW z ramienia SN jest nieważne, to wybory 2015 są nieważne, to 50 posłów to nie są posłowie bo ich wybor jest nieważny, więc nie mogli złożyć wniosku o kontrolę konstytucyjną, więc…

Na marginesie – podobne uwagi można znaleźć na TT:

jp-tt

Dariusz G.

Michał S., jest jeszcze jedno ale. Grupa posłów o tożsamych korzeniach politycznych nie tak dawno kwestionowała wybór sędziów TK (słynne uchwały o brak mocy prawnej uchwały) podnosząc odwrotne zarzuty. Według tej grupy skoro Konstytucja nie przewiduje obowiązku wskazania w ustawie trybu wyboru sędziów TK, to należy to wyłącznie do aktu wewnętrznego jakim jest regulamin Sejmu. Rozumiem, że po wniosku do TK grupa posłów wyrażająca wolę suwerena podejmie uchwały o braku mocy prawnej uchwał wyboru sędziów TK wybranych na podstawie regulaminu Sejmu (z tym samym uzasadnieniem jak w przypadku wniosku do TK) lub też podejmie uchwały o braku mocy prawnej uchwał o braku mocy uchwał o wyborze sędziów TK wybranych w poprzedniej kadencji.

Również z TT:

ts-tt

Paweł K.

„Zaszczyt reprezentować grupę 50 parlamentarzystów pis” to taki sam zaszczyt, jak posiadanie kiły.

Bartosz K.

Pani Prezes ostatnio popełniła
1) karty kredytowe
2) biedę za 10.000 miesięcznie.

To jakby jeleń w sezonie łowieckim zawiesił sobie na rogach lampki choinkowe, na grzbiet zarzucił sobie uprząż na kulig z dzwoneczkami, a na boczkach wymalował tarcze strzelnicze jaskrawą farbą, która na dodatek świeci po zmroku.

Michał K.

Tak – i unieważnią wszystkie wyroki z jej udziałem.

Łukasz W.B.

Ciekawy pogląd, że będzie problem z legalnością wyborów parlamentarnych i prezydenckich…

Krzysztof Ś.

O to, to! I co, wszystkie ustawy uchwalone od wyborów będą nieważne?

Łukasz W.B.

Pan Mularczyk skończy jak Hannibal. Uciekający z miasta do miasta po całym świecie ścigany przez pół Polski…

Michał S.

Nie tylko. Mularczyk zhakował system. Będziemy mieli reset prawie że, do 2003 roku.


Może sądy nie powinny być takie, jakie są. Może niewielu jest sędziów idealnych. Ale nie powinny być upolitycznione.

Niezawisłe sądy stanowią fundament demokratycznego państwa i są gwarancją państwa prawa. Możemy mieć zastrzeżenia do praktycznej, w jednostkowych sprawach działania tej gwarancji w praktyce – ale problem tkwi w tym, że „jaśniepany” chcą całkowicie taką gwarancję wyeliminować zastępując niezawisłych sędziów – pacynkami wybranymi przez polityków partii rządzącej i według politycznych – bo przecież nie merytorycznych kryteriów. Niech suweren się nie łudzi. Szczucie na sędziów i środowiska prawnicze przyniesie suwerenowi takie same „korzyści” – jak uprzednio szczucie na banki i „banksterów”, po których bankster Morawiecki został ministrem, a frankowiczom partia jaśniepanów kazała się pocałować tam z tyłu. Czyli prostym językiem zrozumiałym dla wszystkich sortów: lepiej nie będzie. Gorzej – owszem.

Tak. Nawet gorzej niż w PRL. Biorąc pod uwagę fakt, że skoro PiS obsadziło już fuchy graczami „pierwszoligowymi” w stylu Jakiego, Ziobry, Przyłębskiej i Muszyńskiego – to proszę sobie wyobrazić jaka „pierwszosortowa” liga panów trafi do sądów. I pomyślcie trolle dobrej zmiany nad jednym – rządy PiS kiedyś się skończą. I – o zgrozo! – załóżmy, że do władzy na zasadzie kontrastu dojdzie skrajna lewica. Jak myślicie orędownicy dobrej zmiany? O ile w ogóle myślicie, ale może ktoś Wam przetłumaczy z polskiego na „narodowe”. Zrezygnuje taka skrajna lewica z władzy i narzędzi jakie wytworzyli jaśniepanowie? Zrezygnuje – zanim się z nimi tymi samymi narzędziami nie policzy? I z Wami też? Nie. Nie zrezygnuje.

W następnych wyborach ludzie zagłosują tylko na taką partię, która PiS ze wszystkich zasług, według ich metod, ich bubli prawnych – raz na zawsze zniszczy. Zapewne tego właśnie chcecie klaskaniem mając obrzękłe prawice? 😀 Pamiętajcie. Kolejni przyjdą po Was.

mm-fb