/opowiadanie satyryczne, opisywane historie i postacie są całkowicie fikcyjne, kilka tysięcy osób które „się odnalazły” oraz kilka tysięcy które dyskutują i hejtują z tego powodu, że „odnaleźć się nie mogą i to wszystko nieprawda” – uprasza się o zdrowy rozsądek i zdobycie się na dystans wobec literatury opisującej fikcje i fantazje autorów/

SANKJA ODKRYWA FB

– Zuza, no spróbuj chociaż, wszystko jest dla ludzi…

– Niekuś, weź przestań, po co mi to? – spytała Zuzanna Sankja swojego kancelaryjnego wspólnika.

– Oj Ty to jesteś jakaś nieżyciowa – skwitował Niekuś.

– A tam, zaraz nieżyciowa. Anka Zabieg z tego wszystkiego korzystała i teraz jest na miesięcznym odwyku, tak ją wciągnęło. Nie mam na to czasu, rozprawy od rana, potem włączam telefon i widzę ponad setkę nieodebranych połączeń, kilkadziesiąt wiadomości sms z pretensjami, że nie odbieram, choć tłumaczę klientom jak krowie na rowie, że do 16:00 jestem w sądzie. I jeszcze od tych samych tytanów intelektu dostaję furmankę emaili, na wypadek, gdybym smsów nie przeczytała. I jeszcze mam się bawić w TO…?

TO, czyli portal społecznościowy. Niekuś próbował przekonać Zuzę, żeby utworzyła konto na FB.

– Oj Zuza, Zuza. Zobacz, coraz więcej adwokatów korzysta z fejsa. Nie tylko ci młodzi, ale członkowie ORA, NRA. Weź, chociaż na próbę.

– To mnie klienci będą jeszcze przez tego całego fejsa ścigać.

– Możesz nie korzystać z czatu przecież. No spróbuj chociaż…


W końcu, po wielu namowach, Zuza postanowiła dać fejsbukowi szansę. Na początku nie było źle. Nie miała zamiaru umieszczać swoich zdjęć, ani daty urodzenia („Też coś! Ważne, że 18 skończone!”). Po kilku dniach miała zaproszenia od kilkorga znajomych z lat szkolnych, niektóre nawet zaakceptowała.

– Na fejsie są też grupy adwokackie i radcowskie. Jak chcesz, możesz tam podyskutować merytorycznie, porozkminiać. Wiesz, pełna profeska i kulturka – napomknął Niekuś.

Ten aspekt fejsbuka zainteresował Zuzę najbardziej. Lubiła intelektualne potyczki, zwłaszcza takie, gdzie kończył się komentarz, a zaczynała rzeczywistość i problem. Albo dyskusje o tym, w którym okręgu sądowym która część polskiego prawa się nie przyjęła – wiedza bardzo przydatna dla adwokata, który na rozprawy nierzadko pruje samochodem po całej Polsce od czasu do czasu popijając kawę na stacjach benzynowych przy okazji tankowania. Mózgowe przepychanki, słowne dysputy, rozbieranie przepisów na czynniki pierwsze – to był jej żywioł. Poprosiła więc Niekusia o namiary na kilka prawniczych grup.

„Nasza Adwokatura” – „Hmmm…. to może być ciekawe, skoro Adwokatura, to jest szansa na ciekawe dyskusje karnistyczne…” – pomyślała Sankja. I zaczęła czytać…

 

Tomasz Kalinowski

1 godz.

Szanowni Państwo, mam jutro rozprawę, ale nie jakąś klienta, tylko swoją własną. Czy powinienem założyć togę?

 

Zuzie nie chciało się nawet rozwijać  80 komentarzy pod postem, uznała, że temat nie dla niej. Ale nic to, może niżej będzie coś ciekawszego…

 

Joanna Rymarczyk

5 godz.

Witam,

(W tym miejscu Zuza chciała już od razu napisać „Żegnam”, gdyż na zwrot „Witam” użyty w takim kontekście miała po prostu alergię, ale przemogła się i zaczęła czytać dalej).

Mam poważny problem, a przepis nie mówi, jak mam go rozwiązać. Składam pozew o zapłatę za dwie faktury, to opłacam od sumy, czy wystarczy, że uiszczę opłatę o wyższej kwoty?

 

„Yyyyy… WTF?” – pomyślała Zuza. Myślała, że ktoś sobie po prostu jaja robi, więc grzecznie zapytała:

Zuzanna Sankja

Czy to żart? Dzisiaj chyba nie prima aprilis.

Joanna Rymarczyk

Jak nie masz zamiaru pomagać, to chociaż nie przeszkadzaj. Nie każdy wszystko wiedział od razu, uczymy się przez całe życie…

 

Dobra, Zuza odpuściła sobie polemikę. W końcu wydawało jej się, że czas na uczenie się pewnych rzeczy był na studiach, a najpóźniej na aplikacji. Zerknęła na profil rozmówczyni, niestety adwokat, wieloletni staż pracy w zawodzie. Dla pewności zerknęła do Krajowego Rejestru Adwokatów i Aplikantów Adwokackich, potwierdził dane z Facebooka.

„Nic to, może ktoś zhakował konto pani mecenas…” – pomyślała Zuza i zaczęła czytać dalsze posty. A dalej było już tylko weselej.

 

Paulina Miś

6 godz.

Witam…

(„Brrrrr” – pomyślała Sankja)

… i proszę o podpowiedź. Mam korzystny wyrok rozwodowy, ale są w nim błędy faktyczne w uzasadnieniu z którymi nie zgadza się klient. Czy jest jakaś forma zaskarżania samego uzasadnienia?

 

Marian Klimczak

10 godz.

Szanowni Państwo, mam poważne pytanie dotyczące zasiedzenia i proszę tylko o poważne odpowiedzi. Czy korzystanie z nieruchomości na podstawie umowy użyczenia lub użytkowania jest posiadaniem samoistnym prowadzącym do zasiedzenia? Przy użytkowaniu to wynika z przepisu, że nie, ale użyczenie?

 

Barbara Wiśniewska

12 godz.

Sąd w wyroku nie obciążył pozwanego przegrywającego sprawę kosztami postępowania na rzecz powoda. Wystąpiłam o uzasadnienie wyroku. Czy w sprawie wnoszę zażalenie w terminie 7 dni od dnia otrzymania wyroku z uzasadnieniem, czy od dnia ogłoszenia?

 

– &@#Q#, co to ma być??? – zaklęła całkiem głośno Sankja. – Ale może ja nie na taką grupę weszłam…

 

„Adwokaci i radcowie – profesjonalnie” – „O! To może być coś dla mnie” – pomyślała Sankja i spróbowała innej grupy.

 

Adam Kolasa

2 godz.

Witam…

(Sankja już tylko westchnęła)

… Jakie będzie rozstrzygnięcie sądu, gdy pozwem dochodzimy solidarnie kwoty 1000 zł od 2 pozwanych, a sąd uzna, że nie ma solidarności? Czy wyda wyrok, w którym zasądzi po 500 zł od każdego z pozwanych, czy oddali?

 

Damian Zieliński

3 godz.

Potrzebuję pomocy. Zameldowałem u siebie panią z trójką dzieci na stałe, a teraz nie chcą się wyprowadzić, co mam robić, żeby ich usunąć?

Marcel Żaba

Ad rem. Trzeba ustalić, czy mają tytuł prawny do lokalu, jeśli tak, unicestwić go. Jeśli nie będą chcieli opuścić lokalu dobrowolnie, trzeba wytoczyć powództwo eksmisyjne. Przyda się pomoc kogoś, kto specjalizuje się w tematyce prawa nieruchomości.

Rafał Niekuś

Marcel Żaba, jest lepsze rozwiązanie – unicestwić ich zdolność prawną. Pozew do SA o ustalenie i pozbawienie zdolności prawnej, a potem to już z górki, bo jak nie ma zdolności prawnej, to wszystkie problemy się rozwiążą i nie będzie problemu z usuwaniem.

 

Sankja parsknęła śmiechem, na szczęście nie piła kawy.

„Niekuś, ty trollu” – pomyślała i się zaśmiała w duchu.

 

Halina Woźniak

4 godz.

Czy ktoś może mi podrzucić sygnaturkę wyroku, w którym SN mówi, że nie można nagrywać małżonka? Coś mi takiego świta…

 

Ewa Dęblińska

5 godz.

Czy Państwa zdaniem przy umowie dostawy niezbędne jest dostarczenie rzeczy w miejsce inne niż siedziba producenta? Skoro strony tak chcą? Orzecznictwo jasno mówi – dostawca ma wyprodukować i dostarczyć partiami…

 

Zenon Trzciński

8 godz.

Witam wszystkich. Mam taki problem: obywatele Cypru założyli spółkę komandytową w Polsce w 2005 r. Spółka w ogóle nie działała. Teraz oni chcą ją reanimować, wprowadzając nowego komplementariusza. Potrzebna jest więc zmiana umowy spółki komandytowej. Mam pytanie, czy sporządzenie umowy sp.k. musi nastąpić przed notariuszem, który sporządził pierwszy akt notarialny, czy może być to inny notariusz? Nadmieniam, że ten pierwszy już nie żyje…

 

Dagmara Bielecka

8 godz.

Moi Drodzy, siedziałam dzisiaj cały dzień w pracy w urzędzie, a wpadł nowy klient do kancelarii. Potrzebny mi jest na cito wzór pozwu o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z rzeczy, bo przez weekend mam ciekawsze rzeczy do roboty. Pomocy!

 

Krzysztof Siedlecki

10 godz.

Pytanie do karnistów (którym nie jestem)…

(„No! W końcu coś dla mnie!” – pomyślała Sankja i zaraz w myślach dodała – „choć po dotychczasowych wątkach czuję się jak tytan cywilistyki i prawa gospodarczego”).

… Czy od upoważnienia do obrony trzeba opłacić opłatę skarbową? A czy trzeba ją opłacić, jeśli chodzi o powództwo adhezyjne? I czy powództwo adhezyjne jest rozpoznawane wg k.p.a.?


– DOOOOOOOOOOOOOOOOŚĆ!!! – ryknęła Sankja na tyle głośno, że wystraszony Niekuś wbiegł do jej gabinetu.

– Zuza, coś się stało? Ktoś Cię zaatakował?

– Tak, Niekuś. Chyba zaatakował mnie #dzieńtumana. Czy możesz usunąć moje konto z fejsa?