czy mówiłem ci kiedyś że sex z tobą to rozkosz
Sąd nie ma orgazmu

/opowiadanie/

– Odezwała się w końcu żona do Pana ? – spytała szybko Sankja klienta siadając w ławce.

– Nie – szepnął, oparł się łokciami na biurku i zakrył twarz rękami. Popatrzyła na niego czujnie.

– Nadal Pan nie wie dlaczego chce rozwodu ?

– Nie mam pojęcia – pan Bolesław był załamany.

– Jest pan pewny, że nie chce się pan rozwieść ?

– Absolutnie nie chcę ! Co robić, co robić ? – miętolił w rękach kaszkiet.

– Zrobimy tak. Jako pierwsza wyjaśnienia składać będzie pana żona, proszę nie komentować, słuchać co będzie mówiła i robić to co teraz, czyli płakać.

– No ale jak to tak, płakać ? przy sędzinie ??? – zdumiał się pan Bolesław

– Tak, kocha pan żonę przecież, nie chce pan rozwodu, przeżywa, tak ? No to niech pan to pokaże, płakać, szlochać, co pan chce, tylko nie odzywać się dopóki sąd o coś pana nie zapyta. I jeszcze jedno. Sędzina to żona sędziego proszę pana. Pana sprawę prowadzić będzie pani sędzia, a nie sędzina, za co zresztą powinien pan Bogu dziękować proszę pana. Leczyć się pan też nie chodzi do „doktorowej”, tylko do pani doktor, prawda ? Sędzia. Przy sędzi. Tak się to słowo w rodzaju żeńskim odmienia. Czyli osoba, która na swój tytuł zasłużyła własną, ciężką pracą, głową i rozumem, a nie przysłowiową „de … „

– W sprawie Szewczyk wszyscy na salę !!! – rozdarł się megafon nad drzwiami do sali rozpraw. Było 15 po dziewiątej.

Weszli na salę i zajęli miejsca.

Pan Bolesław siąpnął nosem.

– Jeszcze nie – szepnęła do klienta – jeszcze proszę nie płakać.

Sędzia poprawiała łańcuch na wydatnych piersiach, których bujności nie była w stanie ukryć nawet sędziowska toga.

– Stawili się …. – sędzia zaczęła dyktować protokół.

***

– Nie pani powódko – sędzia Kociuba od 40 minut usiłowała wydobyć od powódki przyczynę, dla której starsza pani chciała rozwodu. Z winy męża. Jeden z ławników pod sędziowskim, gigantycznym biurkiem zadołował sobie gazetę i oddawał się lekturze.

– Tak to nie ma proszę powódki, słyszała pani mąż się nie zgadza na rozwód. Jeżeli pani rozwodu chce, to proszę wreszcie nas oświecić dlaczego i w czym Pani upatruje winę męża. Chcemy w końcu wszyscy poznać przyczynę, dla której się tu znaleźliśmy.

Sankja gorączkowo wysyłała pod ławką eSeMeSy do aplikanta Łukasza, aby usprawiedliwił jej spóźnienie na kolejnej rozprawie na godz. 10. Tam na szczęście też było opóźnienie.

– Ale bo ja się wstydzę … – wyjęczała chyba 50-ty raz przeciwniczka stojąc z pochyloną głową.

– A jak pani składała ten pozew to się pani nie wstydziła ??? !!! – sędzia Kociuba wyszła z siebie – co pani, 5 lat ma się wstydzi ? Sąd oddali zaraz pozew i się skończy wstyd ! Jak się powiedziało „A” to trzeba mieć dość odwagi i powiedzieć „B”, takie są konsekwencje droga pani powódko złożenia pozwu o rozwód z winy małżonka, ma pani już tyle lat, że wiedziała co robi, słuchamy !

Pan Bolesław zaszlochał. Sankja usiłowała nie robić min i się nie uśmiechać.

– Sąd słucha pani powódki ! – napomniała gromko sędzia Kociuba milczącą powódkę, wykładając obfite piersi na sędziowską ladę i nachylając się w prawą stronę.

– No bo … – cichuteńko zaczęła starsza pani i zamilkła.

Pan Bolesław zaszlochał.

– NO BO ???!!! – ryknęła sędzia prawie kładąc się na ladzie.

Pan Bolesław zaszlochał.

– No bo ja … – powódka znowu się zacięła.

– JA, CO JA ??? !!! – atmosferę na sali ewidentnie należało zaliczyć do nerwowych.

– Ja ….

Napięcie rosło. Pan Bolesław głośno zaszlochał.

– A pan niech się uspokoi ! – rzuciła do niego sędzia – jeszcze nie wiemy czy są powody do płakania ! Słuchamy pani powódko !

– Bo ja …. – wystartowała po raz setny starsza pani i zacięła się w tym samym miejscu. Sankji zachciało się śmiać. Z całych sił walczyła z grymasem ust. Złapał ją skurcz w policzkach.

– Sąd traci cierpliwość pani powódko ! – ostrzegła sędzia Kociuba.

Pan Bolesław zaszlochał.

– Bo … bo ja … ja od 2 lat nie miałam orgazmu ! Ja tak dłużej żyć nie mogę !!! – wyrzuciła z siebie starsza pani.

– COOOOO ???!!! – sędzia Kociuba wpadła w furię.

– COOOO ???!!! SĄD OD 10 LAT NIE MIAŁ ORGAZMU !!! – wyryczała sędzia Kociuba aż szyby zadrżały.

– I ŻYJE !!! – intymne wyznanie sędzi Kociuby słyszeli pewnie na wszystkich piętrach.

Pan Bolesław głośno zaszlochał. Sankja wypadła dusząc się ze śmiechu z sali rozpraw.

ŚOT orgazmhttps://www.facebook.com/SlepymOkiemTemidy

E.S.